<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>e-Polityka - Artykuły - Świat - Sprawy globalne</title><link>http://www.e-polityka.pl/</link>
		<description></description><language>pl</language><item><title>Rosyjski rewanż</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.16542.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.16542.html</guid>
				<description>Po wycofaniu się StanĂłw Zjednoczonych z pierwotnego projektu tarczy antyrakietowej, przyszedł czas na rewanż. Rewanż ze strony Federacji Rosyjskiej. Media i gazety na całym świecie trąbią o tym, jakoby decyzja podjęta przez Baracka Obamę i naczelne dowĂłdztwo armii USA była motywowana negatywnym stanowiskiem Rosji.</description><dc:creator>Andrzej Gwarda</dc:creator><pubDate>Mon, 28 Sep 2009 00:23:26 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Kokaina i Europejczycy</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.14244.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.14244.html</guid>
				<description>Około dwanaście milionĂłw EuropejczykĂłw, czyli około 4 proc. populacji starego kontynentu, przyznaje się do przynajmniej jednokrotnego spożycia kokainy. Kokaina, zaraz po konopi indyjskiej jest najczęściej spożywanym narkotykiem w Europie. Europejskie Centrum Monitorowania NarkotykĂłw i Narkomanii alarmuje, iż ta liczba wciąż rośnie. Tylko z roku 2006 na rok 2007 wzrosła o milion osĂłb. Jedna na pięć osĂłb spożywających ten narkotyk w Europie, to Hiszpanie, gdzie konsumpcja czterokrotnie przewyższa średnią europejską, a w latach 1999-2005 podwoiła się. Według przeprowadzonych badań na 94 proc. hiszpańskich banknotĂłw, ktĂłre zwijane w rulonik używane są do wciągania nozdrzami działek białego proszku, były ślady kokainy.</description><dc:creator>Piotr Czubowicz</dc:creator><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 14:04:01 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Nowy Sojusz Energetyczno â Polityczny</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.14085.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.14085.html</guid>
				<description>Kryzys dewastujący gospodarkę USA, zdaje się nie mieć tak negatywnych skutkĂłw w przypadku innych ważnych graczy politycznych na świecie. Wręcz przeciwnie. Korzystając z zastoju amerykańskiej aktywności w sferze gospodarczej, Wenezuela rozpoczęła realizację intensywnego planu zacieśniania stosunkĂłw z Rosją i Chinami. Partnerstwo polegać ma głĂłwnie na pomocy w zakresie energetycznej oraz wojskowej.</description><dc:creator>Andrzej Gwarda</dc:creator><pubDate>Tue, 30 Sep 2008 12:05:17 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Kryzys religii</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.14048.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.14048.html</guid>
				<description>Przed dwoma tygodniami zakończyła się pielgrzymka następcy św. Piotra we Francji, papieża Benedykta XVI. Przyznam się szczerze, obawiałem się tej wizyty. Jak powszechnie wiadomo, Francja jest stolicą laickiej Europy, bastionem oraz symbolem kryzysu katolicyzmu na starym kontynencie. Miniona pielgrzymka Głowy Kościoła miała pokazać jak wielkie rozmiary przybrał regres wiary oraz czy są jeszcze jakiekolwiek nadzieje na odbudowanie tego, co po Soborze Watykańskim II konsekwentnie stacza się w dĂłł. </description><dc:creator>Andrzej Gwarda</dc:creator><pubDate>Fri, 26 Sep 2008 11:54:13 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Jak Churchill przegrał Imperium</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.13923.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.13923.html</guid>
				<description>Â Konferencja w Teheranie była pierwszym z trzech spotkań głĂłwnych sił sprzymierzonych w walce z nazizmem podczas II wojny światowej. Jej głĂłwnym celem było ustalenie w jaki sposĂłb przebiegać miała linia drugiego frontu utworzonego przez aliantĂłw. Przedstawicielami trzech najbardziej zaangażowanych narĂłd byli prezydent Franklin Delano Roosevelt, premier Winston Churchill oraz JĂłzef Stalin, przywĂłdca ZSRR. </description><dc:creator>Andrzej Gwarda</dc:creator><pubDate>Thu, 11 Sep 2008 14:48:04 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Życie w cieniu wielkiej polityki</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.13861.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.13861.html</guid>
				<description>Z nieba leje się żar, jest grubo powyżej 30 stopni, duża wilgotność utrudnia oddychanie. Życie toczy się leniwie, tak przynajmniejÂ  objawia się ono turyście na wyspie Rodos. Jednak w niezliczonej ilości tawern, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, rozprawiają o wydarzeniach na świecie. Jednych bardziej interesują zbiory oliwek, drudzy martwią się mniejszą ilością turystĂłw, niektĂłrzy zaś jak Yanis zastanawiają się nad przyszłością.</description><dc:creator>Jan Chlebny</dc:creator><pubDate>Wed, 03 Sep 2008 13:05:24 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Gry imperialne w nowym tysiącleciu</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.13815.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.13815.html</guid>
				<description>Parlament rosyjski poddał pod głosowanie ustawę o przyznaniu Osetii Południowej oraz Abchazji statusu niepodległych państw. Odpowiedź Zachodu, rozumianego jako grupa państw geopolitycznie konkurujących z Rosją o światowe wpływy, była w tym przypadku dość wyrazista: takie działanie stoi w sprzeczności z prawem międzynarodowym. NiektĂłrzy komentatorzy konfliktu gruzińsko-rosyjskiego stwierdzili, że Rosja gra mocarstwom zachodnim na nosie. Słusznie, bo jak się okazuje, niewielką skuteczność miały groźby prezydenta Busha wykluczenia Rosji z państw G-8, stanowcza reakcja NATO, pielgrzymki politykĂłw do Tblisi â za to jeszcze bardziej zaogniły stosunki na linii ZachĂłd-Moskwa, zwiększyły skalę izolacji Rosji. I, co istotne, postawa Zachodu zachęciła władze Kremla do kolejnych, stanowczych działań.</description><dc:creator>Mateusz Wójcicki</dc:creator><pubDate>Thu, 28 Aug 2008 12:06:37 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Energetyczne przymierze</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.13696.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.13696.html</guid>
				<description>Konflikt w Gruzji, oprĂłcz kilku widocznych i istotnych kwestii, poruszył jedną, ktĂłra do tej pory była celowo (bądź nie) pomijana. Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie mogły do tej pory znaleźć przekonujących wobec siebie argumentĂłw, do negocjacji dotyczących nakreślenia podstawowych założeń wspĂłlnej polityki energetycznej. Impas w rozmowach spowodowany był diametralnie rĂłżnym podejściem obu stron do dialogu. Stanowczość i bezwzględność amerykańskiej realpolitik w tej materii pozostawiał wiele do życzenia wobec znacznie bardziej ugodowej strony europejskiej. Nawet, wydawać by się mogło, przekonywujący argumentÂ  coraz wyższych cen surowcĂłw energetycznych na świecie, nie jest w stanie przekonać i zintegrować Zachodu ku dalszym działaniom. Realizowanie swoich interesĂłw oddzielnie nie będzie wpływało pozytywnie na sytuację, o czym dobitnie przekonujemy się już od interwencji USA w Iraku. Wtedy to chwilowa stabilizacji cen, w długofalowym rezultacie doprowadziła do rekordowych stawek.</description><dc:creator>Andrzej Gwarda</dc:creator><pubDate>Fri, 15 Aug 2008 12:46:08 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Jedność i podziały</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.12616.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.12616.html</guid>
				<description>To był największy i z pewnością jeden z najbardziej trzymających w napięciu szczytĂłw w prawie sześćdziesięcioletniej historii NATO. Debata nad przyszłością Sojuszu, powodzeniem misji w Afganistanie, rozszerzeniem o trzy kraje bałkańskie oraz nadaniem Planu Działań na Rzecz Członkostwa (Membership Action Plan) Ukrainie i Gruzji a także spotkanie z odchodzącym prezydentem Rosji Władymirem Putinem, czy sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki-Moonem to tylko nieliczne punkty programu szczytu w Bukareszcie.</description><dc:creator>Marcin Łapczyński z Bukaresztu</dc:creator><pubDate>Fri, 11 Apr 2008 10:06:02 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Przyszli liderzy NATO â relacja z Young Atlanticist Summit</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.12588.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.12588.html</guid>
				<description>Zaledwie kilkaset metrĂłw od Pałacu Parlamentu, głĂłwnego miejsca obrad Rady PĂłłnocnoatlantyckiej podczas szczytu NATO w Bukareszcie, ponad 120 młodych liderĂłw z 35 państw spotkało się w ramach Young Atlanticist Summit. Było to już trzeci tego rodzaju szczyt, po spotkaniach w Pradze i Istambule. Przeprowadzony w dniach 1-4 kwietnia był pełen intensywnych wrażeń, skracając czas snu uczestnikĂłw do niezbędnego minimum. Zorganizowany był niemal perfekcyjnie przez Atlantic Council of the United States oraz Euro-Atlantic Council of Romania, przy wspĂłłpracy z Youth Atlantic Treaty Association (YATA) oraz Romanian Intelligence Service (SRI).</description><dc:creator>Karolina Szuppe</dc:creator><pubDate>Tue, 08 Apr 2008 10:42:37 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Najnowsza książka Umberto Eco</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.9830.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.9830.html</guid>
				<description>âMoże jednak przez te lata, jakie mnie jeszcze czekają, będę zostawiał listy w butelkach dla tych, co nadejdą, w oczekiwaniu na tę, ktĂłrą Franciszek nazwał Siostrą Śmiercią.â</description><dc:creator>Sebastian Sadowski</dc:creator><pubDate>Fri, 13 Jul 2007 14:25:23 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Dokąd zmierza NATO?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.7503.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.7503.html</guid>
				<description>Mamy moralny obowiązek wspierać wartości Sojuszu, zwłaszcza w odniesieniu do narodĂłw, ktĂłre zdecydowały się podążać drogą demokracji.</description><dc:creator>Pierre Lellouche</dc:creator><pubDate>Tue, 27 Mar 2007 00:10:03 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Organizacje do reformy: ONZ</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.6032.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.6032.html</guid>
				<description>ONZ, UE, NATO. Co łączy te organizacje, poza takimi oczywistościami jak to, że niektĂłre państwa należą do wszystkich trzech? Pojawiają się od lat głosy o konieczności poważnych reform tych organizacji, jeśli chcą one nadążyć za âduchem czasuâ i dostosować się do nowej rzeczywistości. Jako mniej więcej rĂłwieśniczki, te trzy bardzo istotne organizacje mają bardzo podobne problemy. Stoją przed nimi podobne wyzwania i ciążą na nich podobne oczekiwania.</description><dc:creator>Piotr Wołejko</dc:creator><pubDate>Fri, 12 Jan 2007 10:47:27 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Za kulisami wielkiej polityki</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.5342.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.5342.html</guid>
				<description>Przyjacielskie uściski i pogawędki prezydentĂłw oraz premierĂłw, przyloty, przejazdy, spotkania i odloty zaplanowane co do minuty, dziesiątki konferencji prasowych, nadzwyczajne środki ochrony, czołgi na ulicach. Łotewski czarny balsam i wzorzyste rękawiczki. Kilkuset wolontariuszy, prawie 1700 akredytowanych dziennikarzy z 60 krajĂłw, 4500 gości. Tak w skrĂłcie wyglądał, zakończony niedawno, Szczyt NATO w Rydze.</description><dc:creator>Marcin Łapczyński z Rygi</dc:creator><pubDate>Thu, 07 Dec 2006 00:54:16 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Granie Libanem</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.5114.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.5114.html</guid>
				<description>Śmierć antysyryjskiego ministra rządu libańskiego Pierreâa Dżemajela, członka znanego rodu chrześcijańskich maronitĂłw, może poważnie zaszkodzić i tak kruchej stabilności tego kraju. Wpływowi politycy libańscy, w tym syn zabitego roku temu byłego premiera Libanu Rafika Hariri â Saad Hariri â podejrzewają Damaszek o to, że po raz kolejny stał za śmiercią popularnego i wyraźnie antysyryjskiego polityka. Nie jest jednak wcale pewne, czy to Syria stoi za zamachem â wszyscy przedstawiciele władz ostro temu zaprzeczają â i czy na pewno śmierć Dżemajela jest korzystna dla Damaszku. 
</description><dc:creator>Piotr Wołejko</dc:creator><pubDate>Sun, 26 Nov 2006 00:20:43 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Kanossa osi zła</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.5026.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.5026.html</guid>
				<description>Jest styczeń roku 1077. Cesarz Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego Henryk IV, ekskomunikowany przez papieża Grzegorza VII i zagrożony utratą władzy, udaje się we włosiennicy do warownego zamku w Kanossie by błagać następcę św. Piotra o wybaczenie. Trzy dni i trzy noce spędził najpotężniejszy władca świata chrześcijańskiego pod bramą twierdzy, zanim Grzegorz VII przyjął wyrazy skruchy Henryka i zdecydował się zdjąć z niego ekskomunikę. Dziś mamy rok 2006 i możliwe, że Georgeâa Busha czeka jego własna Kanossa â ulokowana w Teheranie i Damaszku.</description><dc:creator>Piotr Wołejko</dc:creator><pubDate>Mon, 20 Nov 2006 00:01:48 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Teheran sprawdza karty</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.4959.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.4959.html</guid>
				<description>Przejęcie kontroli nad Izbą ReprezentantĂłw i Senatem przez DemokratĂłw po klęsce RepublikanĂłw w wyborach do Kongresu sprowokowało Teheran do sprawdzenia, jak nowa większość zareaguje na twarde stanowisko Iranu. GłĂłwny negocjator irańskiego programu nuklearnego â Ali Laridżani â po piątkowej wizycie w Moskwie i spotkaniu z prezydentem Putinem zapowiedział, że każda rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ oznaczać będzie âkoniec negocjacjiâ. Od reakcji DemokratĂłw na rękawicę rzuconą przez Teheran zależeć będzie przyszłość irańskiego programu atomowego.</description><dc:creator>Piotr Wołejko</dc:creator><pubDate>Wed, 15 Nov 2006 09:11:10 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Nowy wiek starych konfliktów</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.4906.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.4906.html</guid>
				<description>Dwudzieste stulecie jest uznawane za najbardziej krwawe w historii ludzkości. W dwĂłch światowych i niezliczonych regionalnych wojnach zginęło kilkadziesiąt milionĂłw ludzi. Szacuje się, że drugie tyle mogło ponieść śmierć z powodu represji władz państwowych wobec własnych obywateli â jak w Związku Sowieckim czy w Kambodży Pol-Pota. Niestety prognozy na nowe stulecie nie są wcale lepsze, a przyczyny obecnych konfliktĂłw często mają swĂłj początek właśnie w wieku XX â w procesie dekolonizacji.</description><dc:creator>Piotr Wołejko</dc:creator><pubDate>Sat, 11 Nov 2006 11:36:39 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Dyskryminacja chrześcijan we współczesnym świecie</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.4116.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.4116.html</guid>
				<description>Wydawać się mogło, że od czasu ogłoszenia przez cesarza Konstantego Wielkiego edyktu mediolańskiego, chrześcijanie nie są prześladowani za swoja wiarę. Od tego czasu religia ta rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty i stała się największym wyznaniem świata. GłĂłwne mocarstwa świata są chrześcijańskie, tak samo jak najbogatsze narody.Â  To wszystko wskazywało by na to, że chrześcijaństwo dominuje na świecie, a jego wyznawcy mogą czuć się silniejsi wobec innych wierzeń. Tak jednak nie jest.Â Â  </description><dc:creator>Michał Protaziuk</dc:creator><pubDate>Wed, 27 Sep 2006 08:00:52 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Rada Praw Człowieka ONZ</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.4060.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.4060.html</guid>
				<description>W zeszłym roku podczas wrześniowego Zgromadzenia OgĂłlnego Organizacji NarodĂłw Zjednoczonych powołano do życia nowy organ â Radę Praw Człowieka. Początkowo było to martwe ciało, istniejące tylko na papierze. Zmiany nastąpiły nie tak dawno, gdy w maju br. przeprowadzono wybory członkĂłw Rady. 
</description><dc:creator>Patrycja Sass</dc:creator><pubDate>Mon, 25 Sep 2006 13:49:24 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Atomowa rocznica</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.3472.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.3472.html</guid>
				<description>W ostatnią niedzielę przypadła 61 rocznica zrzucenia amerykańskiej bomby atomowej na Hiroszimę â 6 sierpnia 1945 roku. Akcja ta była konsekwencją odrzucania kolejnych propozycji kapitulacji kierowanych do cesarskiej armii Japonii. Przypomnijmy, że Amerykanie przeprowadzali wtedy zmasowane ataki na Tokio i inne duże japońskie miasta za pomocą swoich latających superfortec B-29. Jednakże Japończycy niczym wrodzeni kamikaze mimo beznadziejnej sytuacji nie chcieli nawet słyszeć o kapitulacji (etos samuraja). Taka postawa sprowokowała prezydenta USA H. Trumana do podjęcia decyzji o użyciu broni atomowej.</description><dc:creator>Paweł Kaleski</dc:creator><pubDate>Wed, 09 Aug 2006 10:55:05 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Uchodźca = numer + niebezpieczeństwo + człowiek-banner</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.3091.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.3091.html</guid>
				<description>CierpięÂ i odczuwam wielki smutek, kiedy myślę o naszych uczuciach jako uchodźcĂłw. Jesteśmy traktowani jakbyśmy byli tylko plikami, numerami znajdującymi się w szufladach biuraÂ Wysokiego Komisarza NarodĂłw Zjednoczonych ds. UchodźcĂłw (UNHCR) i narażeni jesteśmy na rĂłżnego rodzaju niebezpieczeństwa. Kończymy jako ludzie-bannery (human-buttons orygin.) na internetowych stronach UNHCR i innych instytucji zbierających pieniądze, ktĂłre wykorzystują nas do uzyskiwania funduszy od darczyńcĂłw.</description><dc:creator>Osam Altee</dc:creator><pubDate>Tue, 11 Jul 2006 11:57:00 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Europejczycy</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.2750.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.2750.html</guid>
				<description>âIstnieją tylko dwa kraje: WschĂłd i ZachĂłd oraz dwa ludy: Wschodu i Zachoduâ â słowa te, wypowiedziane przez Napoleona I, także dziś, blisko dwadzieścia lat od formalnego zakończenia âzimnej wojnyâ, tchną aktualnością. Kulturowa odmienność cywilizacji europejskiej na tle szeroko rozumianego Wschodu, do ktĂłrego w ramach owego podziału zaliczyć należy zarĂłwno jego część prawosławną, jak i orientalną, traktuje się dziś w kategoriach ogĂłlnie przyjętych oczywistości. W ramach cywilizacji europejskiej czy szerzej â zachodniej wraz z kolonizacją Nowego Świata wykrystalizował się jednak brzemienny w skutki podział, konstytuujący się wprost proporcjonalnie do wzrostu potęgi niepodległych StanĂłw Zjednoczonych Ameryki PĂłłnocnej i powolnej erozji systemu Świętego Przymierza na Starym Kontynencie.</description><dc:creator>Łukasz Ścisłowicz</dc:creator><pubDate>Wed, 14 Jun 2006 12:50:39 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Cząsteczka życia i śmierci</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.2010.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.2010.html</guid>
				<description>Woda stanowi nieodłączny element naszej codzienności. Jest niezbędna do życia, jest jego synonimem. Jednak nie wszyscy na świecie mają jednakowy dostęp do wody, oraz nie wszyscy mają do niej jednakowy stosunek. My, Polacy tak, jak i większość mieszkańcĂłw krajĂłw wysoko rozwiniętych, uważamy wodę za dobro oczywiste, natomiast prawo do korzystania z niej, za rĂłwne podstawowym prawom człowieka. Niestety uważamy wodę rĂłwnież za źrĂłdło niewyczerpalne. Żyjemy w pełnym przeświadczeniu, że gdy odkręcimy kran, woda zawsze z niego popłynie. Nic bardziej mylnego, jeżeli w ciągu najbliższych dziesięcioleci nie zmienimy naszej âwodnej politykiâ, zarĂłwno na poziomie państwowym, jak i tym podstawowym- naszych kuchni, łazienek i ogrodĂłw!</description><dc:creator>Aleksadra Heflich</dc:creator><pubDate>Sat, 15 Apr 2006 09:52:18 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Świat po tygodniu: Przestroga dla dyktatorów</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.1501.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.1501.html</guid>
				<description>Tydzień temu pisałem w tym miejscu o swojej wierze, iż pomimo przeciągającego się w nieskończoność procesu, trybunał w Hadze zdoła w końcu wymierzyć sprawiedliwość byłemu prezydentowi Jugosławii, Slobodanowi Miloszewiciowi. Moja teza została zweryfikowana negatywnie i to znacznie szybciej, niż ktokolwiek mĂłgłby przypuszczać - były dyktator zmarł wczoraj w areszcie. Mimo to sądzę, iż te blisko cztery lata procesu nie poszły na marne. </description><dc:creator>Jarosław Błaszczak</dc:creator><pubDate>Sun, 12 Mar 2006 11:51:46 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Świat po tygodniu: Sprawiedliwość zwycięzców</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.1410.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.1410.html</guid>
				<description>Slobodan Miloszević i Saddam Husajn. Obaj przez długie lata dzierżyli dyktatorską władzę. Pod ich rządami i za ich wiedzą zabito setki, jeśli nie tysiące, niewinnych ludzi. Obaj byli zapewne przekonani o swojej bezkarności, ale zawiedli się. Na tym jednak koniec podobieństw. Dziś były prezydent Jugosławii odpowiada przed międzynarodowym trybunałem z siedzibą w Hadze. Saddam jest sądzony w Bagdadzie przez sąd, przynajmniej w założeniu, iracki. KtĂłra metoda jest lepsza? 
</description><dc:creator>Jarosław Błaszczak</dc:creator><pubDate>Sun, 05 Mar 2006 00:01:02 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Świat po tygodniu: Religia i popkultura</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.1164.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.1164.html</guid>
				<description>W tym tygodniu szczegĂłlnie dużo pisaliśmy w e-Polityce.pl o świecie islamu. Kolejny tydzień ciągnęła się sprawa karykatur proroka Mahometa, ktĂłra za sprawą publikacji w "Rzeczpospolitej" nabrała także polskiego wymiaru. Rozpoczynając cykl cotygodniowych komentarzy do naszych publikacji i wydarzeń mijającego tygodnia na świecie, i ja chciałbym powiedzieć na ten temat parę słĂłw. </description><dc:creator>Jarosław Błaszczak</dc:creator><pubDate>Sun, 12 Feb 2006 00:44:59 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Wojna o satyrę: Świat</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.1152.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.1152.html</guid>
				<description>Opublikowanie przez duńską gazetę karykatur proroka Mahometa, a następnie przedrukowanie ich przez czołowe europejskie dzienniki, w tym "Rzeczpospolitą", wywołało gniewną reakcję wielu muzułmanĂłw, a także lawinę dyskusji na temat relacji między wolnością słowa a szacunkiem do religii. Zapraszamy do lektury dwugłosu publicystĂłw e-Polityki.pl. Â </description><dc:creator>Ewa Dryjańska, Łukasz Różewicz</dc:creator><pubDate>Sun, 05 Feb 2006 23:24:23 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Społeczeństwo obywatelskie w warunkach globalizacji (cz.2)</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.1126.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.1126.html</guid>
				<description>Organizacje pozarządowe są jedną z form aktywności społeczeństwa obywatelskiego w świecie polityki, edukacji, ekonomii czy kultury. Powstają one właśnie jako oddolna inicjatywa społeczna i z dużym powodzeniem zastępująÂ  działania, ktĂłre dotąd leżały wyłącznie w gestii państwa. To właśnie organizacje pozarządowe wspierają budowę społeczeństwa obywatelskiego w krajach przechodzących do demokracji, realizują rĂłżne programy edukacyjne w państwach rozwijających się, a także udzielają pomocy humanitarnej na całym świecie.</description><dc:creator>Radosław Żmudziński</dc:creator><pubDate>Mon, 23 Jan 2006 20:36:24 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Społeczeństwo obywatelskie w warunkach globalizacji (cz.1)</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.1123.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.1123.html</guid>
				<description>W wyniku licznych przemyśleń doszedłem do wniosku, iż społeczeństwo obywatelskie w warunkach globalizacji ma szansę doskonale się rozwijać. Nie zawaham się nawet stwierdzić, że w dzisiejszych realiach te dwa zjawiska potrzebują siebie nawzajem. Nie mogą ze sobą rywalizować. Umiejętnie kontrolowana globalizacja, oczywiście poprzez społeczeństwo obywatelskie, jest według mnie najlepszym sposobem rozwiązywania globalnych problemĂłw wspĂłłczesnego świata, jak np. bieda, terroryzm, ochrona środowiska. MĂłjÂ tekst jest prĂłbą uświadomienia sobie, jak ogromne szanse stwarzają dla przyszłości societas cyvilis procesy globalizacji. </description><dc:creator>Radosław Żmudziński</dc:creator><pubDate>Sun, 22 Jan 2006 21:15:21 +0000</pubDate></item>
				</channel></rss>
		