<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"><channel><title>e-Polityka - Artykuły - Kraj</title><link>http://www.e-polityka.pl/</link>
		<description></description><language>pl</language><item><title>Przeniesienie</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18231.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18231.html</guid>
				<description>Ostatnie wydarzenia spod Pałacu Prezydenckiego kolejny raz ukazują słabość polskiego państwa. Przeniesienie krzyża do kaplicy w siedzibie prezydenckiej wywołało kolejną burzę medialną i ponownie wznieciło, niewygasły jeszcze konflikt. Konflikt, z ktĂłrego bardzo trudno jest wyjść. SposĂłb, w jaki krzyż został przeniesiony pozostawia wiele do życzenia i nie chodzi tu bynajmniej o obrazę uczuć religijnych. W państwie prawa nie może być tak, że władza boi się postąpić w jedyny i racjonalny sposĂłb, aby nie drażnić określonej grupy społecznej, wÂ  tym przypadku obrońcĂłw krzyża.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Tue, 21 Sep 2010 18:05:54 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Manifestacje prezesa</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18223.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18223.html</guid>
				<description>Ostatnie wydarzenia, jakie miały miejsce na polskiej scenie politycznej, mogą napawać pewnego rodzaju niepokojem. Prawo i Sprawiedliwość pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego coraz bardziej zaczyna przypominać armię zaciężną, gdzie tylko i wyłącznie dowĂłdca ma prawo wyrażać własne zdanie i rozkazy, a reszta âżołnierzyâ ma je karnie wykonywać. Odsunięcie od władz partii ludzi odpowiedzialnych za kampanię prezydencką, a następnie wystawienie w pierwszym szeregu zasłużonych i obytych w bojach politykĂłw w postaci Macierewicza, Błaszczaka, czy Brudzińskiego, a następne zawieszenie posłanki Elżbiety Jakubiak, sprawia, wrażenie tworzenia wokĂłł tej partii muru. PiS staje się oblężoną twierdzą</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Thu, 16 Sep 2010 19:51:10 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Kogo i co wybieramy?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18219.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18219.html</guid>
				<description>Za około dwa, trzy miesiące odbędą się wybory samorządowe. Wybory być może trochę mniej trzymające krew w żyłach; mniej, można by powiedzieć, spektakularne. Jednak rĂłwnie ważne jak elekcje parlamentarna i prezydencka. Warto zatem prześledzić jak i kogo wybierzemy najbliższej zimy. Na wstępie należy zaznaczyć, że wybierać będziemy organy władzy samorządowej na każdym z trzech stopni podziału terytorialnego w Polsce, czyli odpowiednio na szczeblu gminy, powiatu i wojewĂłdztwa. Na poziomie gminy będzie to wĂłjt, burmistrz lub prezydent miasta oraz rada gminy lub rada miasta w zależności od statusu danej miejscowości. Na szczeblu powiatu oraz wojewĂłdztwa będzie to natomiast odpowiednio rada powiatu oraz sejmik wojewĂłdztwa, z ktĂłrych to organĂłw zostaną wybrane zarządy powiatu i wojewĂłdztwa.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Tue, 14 Sep 2010 01:16:20 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Platforma listy pisze</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18204.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18204.html</guid>
				<description>Powoli zbliżają się wybory samorządowe. Wiele partii i ugrupowań zaczyna przygotowania do tego ważnego testu wyborczego. Na giełdach nazwisk pojawiają się nowe kandydatury na prezydentĂłw, burmistrzĂłw poszczegĂłlnych miast. Pojawiają się rĂłwnież liczne zapowiedzi powrotĂłw z Parlamentu Europejskiego. Desant miałby dotyczyć między innymi Wojciecha Olejniczaka z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Wed, 08 Sep 2010 11:24:45 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Odpowiedź prezesa</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18203.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18203.html</guid>
				<description>Jarosław Kaczyński wystosował list do członkĂłw Prawa i Sprawiedliwości. Można Ăłw list uznać za odpowiedźÂ  na niedawny krytyczny wpis na blogu Marka Migalskiego, bo między innymi wspomina w nim, że w partii koniecznie trzeba uporać się ze zjawiskiem nielojalności. Na samym początku prezes Kaczyński stwierdza, że listem tym postanawia wrĂłcić do starej (stosowanej za czasĂłw Porozumienia Centrum) praktyki pisania listĂłw od prezesa do członkĂłw partii. Praktyka ta ma na celu, według Jarosława Kaczyńskiego jednoznaczność interpretacyjną, jak pisze prezes, pewnych informacji i zdarzeń, ktĂłre do członkĂłw PiS â u albo nie dochodzą, albo dochodzą w formie zniekształconej.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 06 Sep 2010 18:30:20 +0000</pubDate></item>
				<item><title>30. rocznica, czyli kłóćmy się dalej...</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18191.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18191.html</guid>
				<description>Obchody 30. rocznicy powstania Solidarności nie przyniosły przełomu w postaci porozumienia pomiędzy dawnymi działaczami. Osiągnięcie kompromisu wydaje się być poza zasięgiem. Niestety, obchody, ktĂłre powinny stać się świętem całej Polski, podobnie jak obchody 4 czerwca, stały się manifestacją zwolennikĂłw Prawa i Sprawiedliwości. Całkowity brak poszanowania osĂłb, ktĂłre brały udział w tamtych wydarzeniach, obecnych na obchodach byłych i obecnych premierĂłw pokazuje, że Polacy nie dorośli do tego, aby w pełni docenić sukces, jakim były podpisane porozumienia.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Wed, 01 Sep 2010 09:14:17 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Bój o Warszawę</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18190.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18190.html</guid>
				<description>Kampanię samorządową czas zacząć! Lada dzień premier ogłosi ostateczny termin wyborĂłw. Najbardziej ekscytujące są te elekcje, gdzie czarno na białym wiemy kogo wybieramy. Tak jest w przypadku wyborĂłw wĂłjtĂłw, burmistrzĂłw, prezydentĂłw miast. Jak zwykle najbardziej prestiżowy pojedynek stoczy się w stolicy.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 30 Aug 2010 21:00:43 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Za kulisami EURO 2012</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18177.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18177.html</guid>
				<description>Polscy politycy zarĂłwno z lewa, z prawa, jak i centrum co i rusz pouczają PolakĂłw by nie poddawali się kryzysowi biorąc sprawy w swoje ręce. Pomysłowość i kreatywność PolakĂłw pozwalają stawić czoło kryzysowi, wygrać z otaczającym marazmem i brakiem perspektyw na rynku pracy.Â  Sami politycy, z ktĂłrych wielu uczestniczyło w przewrocie ustrojowym, powtarza slogany o potrzebie końca państwa opiekuńczego. Byłoby dobrze gdyby za ich słowami szły czyny.</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Fri, 27 Aug 2010 23:11:57 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Rozłam w partii Kaczyńskiego?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18173.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18173.html</guid>
				<description>Kolejne przegrane wybory przez Prawo i Sprawiedliwość oraz powrĂłt jej prezesa do dawnej retoryki, sprzyjają pojawianiu się krytycznych głosĂłw związanych z dalszym funkcjonowaniem partii w tym kształcie. Głosy krytyki pojawiają się nie tylko ze strony prawicowych publicystĂłw, ktĂłrzy dotąd sprzyjali PiS-owi, ale płyną rĂłwnież od coraz większej rzeszy politykĂłw partii.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Wed, 25 Aug 2010 11:50:06 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Partia Palikota</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18169.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18169.html</guid>
				<description>Lada dzień nad przyszłością ekscentrycznego posła Palikota będzie obradował partyjny sąd koleżeński. Najprawdopodobniej żadnej kontrowersyjnej â czytaj wyrzucenie z Platformy â decyzji Ăłw organ nie podejmie, bo po prostu nie będzie to opłacalne wizerunkowo. Mimo tego Janusz PalikotÂ  otwarcie daje do zrozumienia, że jeżeli przez najbliższe 5 â 6 miesięcy partia rządząca nie ruszy z jasnym â liberalnym programem w kwestiach światopoglądowych, to bardzo możliwa jest jego samodzielna dezercja i utworzenie zarazem nowego ugrupowania na lewo od PO.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 23 Aug 2010 09:40:30 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Kaczyński wraca do korzeni</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18156.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18156.html</guid>
				<description>Wbrew temu co mĂłwią i piszą inni, prezes PiS Jarosław Kaczyński szybko pozbierał się po wyborczej porażce. Brak obecności w mediach Joanny Kluzik â Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza odpowiedzialnych za kampanię prezydencką Kaczyńskiego nie jest przypadkiem. To Kaczyński za radą najbliższych wspĂłłpracownikĂłw zepchnął na partyjny margines parę, ktĂłra firmowała przemianę awanturnika wÂ  dobrodusznego wujka. Powodem była wyborcza porażka zafundowana przez PolakĂłw, ktĂłrzy nie uwierzyli w nagłą metamorfozę prezesa. Jarosławowi Kaczyńskiemu puściły nerwy, zginął obraz milczącego polityka pozdrawiającego na wiecach wyborczych gawiedź, przepadł na zawsze milczący polityk znany z przekazĂłw po katastrofie smoleńskiej. Maska skrywająca twarz spadła ujawniając przy okazji nowe cechy i przywary.</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Fri, 20 Aug 2010 07:27:18 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Awantury ciąg dalszy</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18155.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18155.html</guid>
				<description>Ostatnie wydarzeni rozgrywające się pod Pałacem Prezydenckim sprawiły, iż o Polsce znowu zrobiło się głośno w świecie. Pytanie tylko czy o taki rozgłoś chodziło? Obrona krzyża ustawionego przez harcerzy po katastrofie smoleńskiej jest zjawiskiem niespotykanym na skalę europejską. Wydarzenia, ktĂłre miały miejsce pod Pałacem pokazują, iż Polska jest słabym i zacofanym mentalnie, obyczajowo krajem. To państwo, ktĂłre kapituluje pod wpływem garstki osĂłb, rzekomych obrońcĂłw krzyża, moralności i przedstawicieli narodu.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Wed, 18 Aug 2010 10:39:30 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Co z tym samorządem?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18154.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18154.html</guid>
				<description>Wielkimi krokami zbliżają się wybory samorządowe. Z kalendarza wyborczego wynika, że powinny się odbyć między 14. listopada 2010 roku a 9. stycznia 2011 roku. Wybierzemy wtedy wĂłjtĂłw, burmistrzĂłw, prezydentĂłw miast oraz radnych wszystkich szczebli. W kontekście zbliżających się wyborĂłw warto przeanalizować jakie zadania i uprawnienia posiadają poszczegĂłlne jednostki samorządu terytorialnego.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 16 Aug 2010 20:33:56 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Pozorowana reforma</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18141.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18141.html</guid>
				<description>Po zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego na prezydenta Polski politycy i wyborcy Platformy Obywatelskiej z zadowoleniem zacierają ręce: nasz prezydent, nasz premier. Sprzyjający władzy prezydent nie będzie z całą pewnością rzucał kłĂłd pod nogi premierowi i jego drużynie. I dobrze, gdyż po latach zaniechań przed Donaldem Tuskiem stoi poważne wyzwanie: reforma finansĂłw publicznych. Prawdziwa reforma jest odkładana prze kolejne rządy na świętego nigdy, premierzy â czy to z lewa, czy z prawa, czy z centrum â mieli zazwyczaj o wiele ważniejsze sprawy na głowie. Takie jak lustracja, dekomunizacja czy reformy służb specjalnychâŚ</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Sat, 14 Aug 2010 10:39:33 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Zaprzysiężenie</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18136.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18136.html</guid>
				<description>Oficjalnie Polska ma już nowego prezydenta. Po zeszłotygodniowym zaprzysiężeniu, na fotelu prezydenckim zasiadł Bronisław Komorowski. Przed nowym prezydentem 5 lat ciężkiej pracy, wyzwań i konieczności sprostania wielu zagadnieniom. Zaprzysiężenie, ktĂłre miało miejsce w ostatni piątek, stało się okazją do demonstracji politycznych. Swoją niechęć do nowego prezydenta demonstrowali przede wszystkimi politycy Prawa i Sprawiedliwości, a także zwolennicy tej partii. Podczas zaprzysiężenia politycy PiS zachowywali się wielce niestosownie, zaś sam prezes partii Jarosław Kaczyński nie przybył na uroczystość.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Wed, 11 Aug 2010 10:57:34 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Tanie, czyli jakie?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18132.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18132.html</guid>
				<description>Po zapowiedzianym przez rząd projekcie podwyżki podatku VAT posypały się gromy zarĂłwno (co zrozumiałe) ze strony opozycji jak i wszelkiej maści ekonomistĂłw, także, o dziwo, wewnątrz samej Platformy pojawiła się opozycja wobec tego pomysłu. GłĂłwnym zarzutem jest to, że rząd poszedł po najmniejszej linii oporu, aby jakoś przetrwać najbliższy rok do wyborĂłw parlamentarnych, spełnić kilka obietnic wyborczych Bronisława Komorowskiego z jako takim długiem publicznym. A tak naprawdę pomysłu na kompleksowe, systemowe rozwiązania dotyczące naprawy stanu finansĂłw publicznych jak nie było, tak nie ma. Na pewno te argumenty są w jakiejś mierze uzasadnione. Jednym z postulatĂłw wszelkiej maści ekonomistĂłw jest tzw. odbiurokratyzowanie państwa â pomyślane jako ograniczenie âarmiiâ (aby dosadniej w ich opinii zabrzmiało) urzędnikĂłw, procedur podejmowania decyzji administracyjnych â jednym słowem jest to idea taniego państwa zapowiadana przez nieomal wszystkie partie polityczne.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 09 Aug 2010 10:47:43 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Tarcia w obozie rządzącym</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18120.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18120.html</guid>
				<description>Roszady związane z wyborem na prezydenta Bronisława Komorowskiego wywołały dość duże zamieszanie w szeregach Platformy Obywatelskiej. Pełniący obowiązki prezydenta Komorowski, po zwycięskich wyborach musiał ustąpić ze stanowiska marszałka. Na swojego następcę namaścił dotychczasowego szefa klubu parlamentarnego Grzegorza Schetynę. Innym, mocnym kandydatem do fotela marszałka, była forsowana przez premiera minister zdrowia Ewa Kopacz. Ostatecznie marszałkiem został Schetyna. Było to pierwsze starcie pomiędzy Schetyną a Tuskiem od czasĂłw wyborĂłw prezydenckich, kiedy wszyscy grali do jednej bramki.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Sat, 07 Aug 2010 09:16:23 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Hazadowe zagrywki</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18116.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18116.html</guid>
				<description>W ubiegłym roku polską sceną polityczną wstrząsnęła afera hazardowa powodując niemałe zamieszanie, ktĂłre trwa po dziś dzień. Komisja hazardowa powołana do życia w listopadzie 2009 roku miała na celu wyjaśnienie nieprawidłowości przy pracach nad ustawą hazardową. Posłowie PiSÂ  sądzili, że wyjaśnienia skupią się na środowisku PO i zamieszanych w aferę Zbigniewie Chlebowskim, Mirosławie Drzewieckim czy biznesmenie Ryszardzie Sobiesiaku, tymczasem premier Donald Tusk jasno dał do zrozumienia, że na tym nie poprzestanie. Pierwsze decyzje Tuska, czyli dymisje wręczone Chlebowskiemu i Drzewieckiemu wzbudziły uznanie obserwatorĂłw sceny politycznej, konkurencji zaś wytrąciły z ręki możliwość krytyki. Niestety następne posunięcia nie były udane: badanie historii prac nad ustawą za czasĂłw rządĂłw PiS czy nawet SLD wzbudziło zdziwienie i uzasadnioną frustrację przeciwnikĂłw rządu. Jak to, argumentowali dociekliwi, komisja zajmuje się czasami sprzed wielu lat spychając na margines najnowsze czasy, w ktĂłrych PO ma coś za uszami? Szybko okazało się, że celem rządu i premiera był Ăłwczesny szef CBA Mariusz Kamiński, zdymisjonowany w ub. roku przez Donalda Tuska. Tak się stało, powołany naprędce jego następca, Paweł Wojtunik, szybko obsadził kluczowe stanowiska w instytucji swoimi ludźmi. Szybkiemu wyjaśnieniu sprawy oczywiście to nie służyło.</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Wed, 04 Aug 2010 23:48:31 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Dutkiewicz - gwiazda lokalna czy globalna?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18111.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18111.html</guid>
				<description>Rafał Dutkiewicz â prezydent Wrocławia â w zbliżających się wyborach najpewniej zapewni sobie reelekcję, polityk bezpartyjny, lokalnie wzbudza postrach i kulą przed nim ogony wszyscy wielcy ogĂłlnokrajowej polityki. Nawet postać słynnego premiera Turskiego z serialu âEkipaâ wzorowana była na nikim innym jak właśnie na Rafale Dutkiewiczu. Pytaniem zasadniczym jest, czy przy obecnym układzie politycznym â wyraźnym podziale na tych stojących âza Kaczyńskim albo za Tuskiemâ oraz na te 10 â 15% elektoratu SLD, jest miejsce na tej linii frontu dla obecnego prezydenta Wrocławia?</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 02 Aug 2010 16:22:07 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Wraca stare</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18095.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18095.html</guid>
				<description>KrĂłtkotrwała przemiana, jaka nastąpiła w Jarosławie Kaczyński w trakcie wyborĂłw prezydenckich i całej kampanii, już dawno się zakończyła. WrĂłcił dobrze znany, âstaryâ prezes Prawa i Sprawiedliwości. WrĂłciła dawna retoryka, dawne ataki i spojrzenie na pewne kwestie. Metamorfoza Kaczyńskiego była tylko i wyłącznie grą polityczną, ktĂłra miała służyć zdobyciu głosĂłw ludzi o bardziej centrowych poglądach. Skończyły się wybory, skończyła się podjęta przez lidera największej partii opozycyjnej gra.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Fri, 30 Jul 2010 09:50:54 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Krzyż godłem Polski?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18090.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18090.html</guid>
				<description>Już niedługo, bo 3 sierpnia ma zakończyć się spĂłr wokĂłł krzyża ustawionego przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Wtedy to młodzież udająca się z pielgrzymką na Jasną GĂłrę ma zabrać ze sobą w długą drogę wzbudzający tyle kontrowersji i dzielący PolakĂłw symbol religii katolickiej. Jak do tej pory nie zadano pytania dlaczego w ogĂłle dopuszczono do postawienia krzyża w tym miejscu? Czcze mĂłwienie, że jest to pamiątka na cześć prezydenckiej pary, ktĂłra zginęła w katastrofie smoleńskiej jest dobre dla maluczkich. Cała ta sprawa z zawirowaniami wokĂłł krzyża i on sam to sprawa maluczkich dla maluczkich.</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Wed, 28 Jul 2010 13:25:30 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Powrót starej retoryki</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18089.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18089.html</guid>
				<description>Ostatnio dowiedziałem się, że politycy rzadko kiedy postępują nieracjonalnie, niepragmatycznie. Chłodne kalkulacje związane ze sztuką budowania elektoratu opartego na autorytecie, programie, skuteczności czy też zwykłym wizerunku stanowią nieodłączny element uprawiania wspĂłłczesnej polityki. Śmierć ideologii. Tak można byłoby spuentować powyższe stwierdzenie. Nic bardziej mylnegoâŚ Nawiązując do artykułu pana Pawła Krysińskiego âJarosław Kaczyński się obudziłâ, chciałbym wyrazić swoją opinię na temat powrotu ostatniego męża prawicy do starej i zużytej retoryki walki, budowania antagonizmĂłw i kontrastĂłw.</description><dc:creator>Andrzej Gwarda</dc:creator><pubDate>Mon, 26 Jul 2010 19:41:35 +0000</pubDate></item>
				<item><title>PiS strzela samobóje</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18085.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18085.html</guid>
				<description>Łagodny, koncyliacyjny ton, idea zakończenia wojny polsko â polskiej, czyli to, co zapamiętamy z kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego prysnęło niczym bańka mydlana 4 lipca. Wszystkie gesty, starania samego prezesa Kaczyńskiego, a przede wszystkim tandemu Kluzik â Rostkowska â Poncyliusz poszły na marne. ZnĂłw na plan pierwszy wracają politycy kojarzeni od zawsze z językiem politycznej wojny â Ziobro, Macierewicz, Brudziński, zaś grupa kreująca kampanię anno domini 2010 rozjechała się na przymusowy urlop.</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Sun, 25 Jul 2010 20:19:41 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Metamorfozy</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18068.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18068.html</guid>
				<description>Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, jaki jest każdy widzi. Choć przez kilka ostatnich tygodni mieliśmy do czynienia z zupełnie innym człowiekiem, niż przez ostatnie lata. Pod wpływem katastrofy smoleńskiej, w prezesie największej partii opozycyjnej zaszły zmiany, ktĂłrych nikt by się nie spodziewał. Zmiany te diametralnie wpłynęły na postrzeganie Jarosława Kaczyńskiego. Wiele dotąd nieprzychylnych mu osĂłb i środowisk spojrzało na niego zupełnie inaczej. Widziało w nim człowieka naznaczonego przez los, mniej agresywnego, bardziej wyważonego, ktĂłry nie dążył za wszelką cenę do konfrontacji.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Fri, 23 Jul 2010 07:46:12 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Jarosław Kaczyński się obudził</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18063.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18063.html</guid>
				<description>âPremier Tusk nie będzie już nigdy darzony przeze mnie szacunkiemâ. Jakże kontrastują te słowa z wypowiadanymi w trakcie kampanii prezydenckiej o zakończeniu raz na zawsze wojny polsko âpolskiej. Ich autorem był nie kto inny jak Jarosław Kaczyński, ktĂłry po tragedii smoleńskiej rzekomo zmienił się o 180 stopni. Poczciwy, spokojny, grzeczny i wręcz flegmatyczny gotĂłw wybaczyć swoim przeciwnikom wyrządzone i domniemane krzywdy. Dobroduszny wujaszek, ktĂłrego mieli obdarzyć zaufaniem wyborcy gremialnie oddający na niego głos w wyborach prezydenckich. Jak wiemy na grę prezesa Kaczyńskiego i jego sztabowcĂłw nabrali się ostatni naiwni, a ci, jak pokazały wyniki wyborĂłw, wcale nie stanowią większości. Ciemny lud tego nie kupi panie Kurski. Ciemny lud to wasi wyborcy, Polacy pokazali, że swĂłj rozum mają, potrafią myśleć, analizować i wyciągać wnioski. Zbigniew Ziobro, zapomniany nieco europoseł PiS stwierdził, że on jako jedyny z politycznej gĂłry partii był przeciwny nowemu wizerunkowi prezesa lansowanemu w mediach. Wizerunkowi. Cała ta szopka a la Kaczyński to polityczny showâŚ</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Wed, 21 Jul 2010 13:05:11 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Lepsze wrogiem dobrego?</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18057.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18057.html</guid>
				<description>Zmieniać, nie zmieniać, jeśli zmieniać to co konkretnie i w jakim kierunku zmiany mają prowadzić â oto pytania, ktĂłre raz na jakiś czas wyławiają się w perspektywie zmiany konstytucji â a będąc precyzyjnym zmiany tych zapisĂłw, ktĂłre regulują pozycję i zakres kompetencji poszczegĂłlnych organĂłw władzy państwowej. Szkoda tylko, że projekty zmian rodzą się ni z stąd ni z owąd dopiero wtedy, gdy większość parlamentarna â a co za tym idzie rząd oraz prezydent pochodzą z rĂłżnych obozĂłw politycznych. A to właśnie jest pierwszy stopień do piekła â bo najważniejszy akt prawny jakim jest konstytucjaÂ  nie może być zmieniany pod wpływem chwili, niejako z dnia na dzień. Dlatego pytaniem fundamentalnym jakie trzeba postawić jest to, czy aby te zmiany w ukształtowaniu wzajemnych relacji na poziomie prezydent â premier były rzeczywiście niezbędne?</description><dc:creator>Bartłomiej Kałucki</dc:creator><pubDate>Mon, 19 Jul 2010 09:10:07 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Wybicie na niepodległość</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18038.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18038.html</guid>
				<description>Za nami wybory prezydenckie, ktĂłre zakończyły się zwycięstwem kandydata Platformy Obywatelskiej â Bronisława Komorowskiego. Został on wybrany na kolejnego prezydenta kraju. Obecny prezydent â elekt postrzegany był i zapewne będzie, jako człowiek o poglądach konserwatywnych, nie domagający się wpływĂłw i władzy w partii, w ktĂłrej do tej pory pełnił marginalną rolę. Platforma z pewnością nie zakładała, że to właśnie Komorowski będzie jej przedstawicielem do najwyższego urzędu w państwie. Po słabej kampanii, kilku poważniejszych i mniej poważnych wpadkach, został on wybrany na prezydenta. Prezydenta, ktĂłry w polskiej polityce nie odgrywa znaczącej roli, realna władza jest przede wszystkim w rządzie.</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Thu, 15 Jul 2010 09:36:02 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Tydzień prezydenta</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18035.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18035.html</guid>
				<description>Pierwszy tydzień prezydenta â elekta upłynął na sielance i odbieraniu hołdĂłw i wyrazĂłw uznania pod swoim adresem. Widać jak na dłoni, że sytuacja taka bardzo odpowiada Bronisławowi Komorowskiemu, a on sam znakomicie czuje się w nowej sytuacji. Bezkrytyczne podejście do jego osoby przez składających gratulacje może uśpić w nim czujność i wpędzić w słodkie nierĂłbstwo, z ktĂłrego ciężko będzie mu wyjść po zaprzysiężeniu na prezydenta RP. Prezydent â elekt, wypełniający obowiązki prezydenta już nie może się doczekać, gdy będzie pełnoprawnym prezydentem.</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Mon, 12 Jul 2010 20:06:54 +0000</pubDate></item>
				<item><title>PO wyborach prezydenckich</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18011.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18011.html</guid>
				<description>Zakończyły się wybory prezydenckie. Zwycięzcą okazał się Bronisław Komorowski. Jednakże rĂłżnica między kandydatem Platformy Obywatelskiej, a Jarosławem Kaczyńskim była niewielka i w zależności od sondażu, wahała się w granicach od 2 do 6%. Ostatecznie, osiągnęła ona wynik 5%. Obrazuje to, iż polskie społeczeństwo nadal jest podzielone. Zgodnie z linią podziału ustaloną w 2005 roku między Polskę liberalną a Polskę solidarną. Czy nowy prezydent stanie się prezydentem wszystkich PolakĂłw i czy Polacy uwierzą w nowego prezydenta?</description><dc:creator>Michał Jezierski</dc:creator><pubDate>Wed, 07 Jul 2010 18:06:39 +0000</pubDate></item>
				<item><title>Prezydent Bronisław Komorowski</title><link>http://www.e-polityka.pl/a.18009.html</link><guid>http://www.e-polityka.pl/a.18009.html</guid>
				<description>Komorowski 53,1%, Kaczyński 46,9%, frekwencja 56,2%. Pierwsze sondaże powyborcze w dniu wczorajszym o godzinie 20.00 nie pozostawiły złudzeń: drugą turę wyborĂłw prezydenckich wygrał kandydat Platformy Obywatelskiej, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Dziś, 12 godzin pĂłźniej, wyniki już niemal oficjalne były bardzo podobne: Komorowski uzyskał 52, 63% głosĂłw, Kaczyński 47,37% przy frekwencji 55%. Na Komorowskiego zagłosowało â 8.343.768 osĂłb, na Jarosława Kaczyńskiego zaś 7.510.735 wyborcĂłw.Â  Polacy za granicą opowiedzieli się za Komorowskim: w Belgii, Szkocji, Czechach, Włoszech i Niemczech.Â  W USA tradycyjnie już wygrał kandydat związany ze środowiskiem radiomaryjnym, ale ten elektorat prochu już nie wymyśli. Polski wyborca na Ukrainie, Białorusi i Litwie opowiedział się za Komorowskim, podobnie jak w Anglii.Â  Mimo wszystko było ciekawie, gdyż po ogłoszeniu wstępnych sondażowych wynikĂłw wydawać się mogło, że zwycięstwo jest pewne. A tymczasemâŚ</description><dc:creator>Paweł Krysiński</dc:creator><pubDate>Mon, 05 Jul 2010 18:53:16 +0000</pubDate></item>
				</channel></rss>
		