Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Podobne artykuły / Aktualności / Pacyfikacja tybetańskiego protestu w Sichuanie               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
  Wschodnia wersja NATO
[ 11-12-2005 ]

Ile osób w Polsce zna nazwisko Zhang Deguang? Zdecydowanie zbyt mało, gdyż jest to w tej chwili jedna z najważniejszych osób na świecie. Otóż Zhang, były ambasador Chińskiej Republiki Ludowej w Moskwie, to sekretarz generalny SCO - Szanghajskiej Organizacji Współpracy, porozumienia, które może zrewolucjonizować układ sił na świecie.

czytaj więcej »
  
Agata Kaczmarzyk-Pilipiuk z Singapuru [ 18-11-2005 ]

Religia powoli staje się ważnym elementem życia społecznego w Chinach, a powrót do łask wartosci duchowych należy rozpatrywać w kontekście podupadającej ideeologii i całkowitej próżni filozoficznej, jaka panuje wśród chińskiego społeczeństwa.

czytaj więcej »
  Geopolityka towarzysza Hu
[ 20-10-2005 ]

Francis Fukuyama nie miał pojęcia w jakim jest błędzie, gdy ogłaszał koniec historii. Historia rozpoczyna się na nowo. Świat znów wraca do XIX-wiecznej równowagi sił i podziału stref wpływu. Tym razem Europa znajduje się na uboczu światowej polityki. Dla niej historia rzeczywiście skończyła się. Dziś walka o władzę - i olbrzymie wpływy finansowe - toczy się w Azji, a najskuteczniejszą bronią w tej rozgrywce jest pieniądz.

czytaj więcej »
  Ekologia wojny
[ 04-10-2005 ]

Ze wszystkich potencjalnych kandydatów do miana supermocarstwa, Chiny najszybciej sięgną po wieniec. Stany Zjednoczone są jeszcze najpotężniejsze, ale za ich plecami podnosi się cień smoka. Europa dopiero dopracowuje się głębokiej jedności. Rosja jest cieniem starego imperium. Japonia, choć bogata, to niedomaga pod wglądem wojskowym. Chiny tymczasem przy najwyższym wskaźniku rozwoju gospodarczego, stałym i silnym napływie inwestycji zagranicznych, wysokiej stopie oszczędzania, skutecznej ekipie rządzącej, trwałym systemie politycznym, wzrastającej sile militarnej, mocnym poczuciu jedności narodowej, społecznej dyscyplinie i stabilność regionu, osiągają już dziś relatywnie największy wzrost statusu wśród głównych potęg.

czytaj więcej »
  
[ 03-05-2005 ]

W drugiej połowie kwietnia australijski premier, John Howard, odwiedził Chiny. Głównym celem wizyty było zapoczątkowanie rozmów na temat wolnej wymiany handlowej pomiędzy oboma krajami. Po trzech godzinach rozmów, w których ze strony chińskiej brali udział prezydent Hu Jintao oraz premier Wen Jiabao, uzgodniono formalne rozpoczęcie negocjacji, w wyniku których mają zostać ustalone szczegóły umowy.

czytaj więcej »
  
[ 11-03-2005 ]

Z okazji czterdziestej szóstej rocznicy narodowego powstania Tybetańczyków serdecznie pozdrawiam moich rodaków w Tybecie i na wygnaniu oraz naszych przyjaciół z całego świata.

czytaj więcej »
  
[ 18-10-2004 ]

Chińczycy po sukcesie, jakim było udowodnienie światu, że połączenie systemu komunistycznego z gospodarką kapitalistyczną nie tylko jest możliwe ( za pomocą zmiany w konstytucji w 1987 ) ale i wyjątkowo opłacalne, śmielej spoglądają w światową politykę. Odkąd istnieje Chińska Republika Ludowa, istnieje też problem Tajwanu - dla Chin, jak ciągle twierdzą - wewnętrzny.

czytaj więcej »
  Pogrzeb demokracji?
[ 23-05-2004 ]

1 lipca 1997 miał być dla Hongkongu tym czym dla nas Polaków 1 maja 2004. Hongkong powracając do Chin przekreślał raz na zawsze smutną kartę w swej historii: wojny opiumowe, kolonizację brytyjska, traktat nankiński, stłumienie powstania bokserów, tabliczkę na bramie parku miejskiego w Szanghaju „Psom i Chińczykom wstęp wzbroniony”. 1 lipca 1997 miał być wielkim świętem chińskiego patriotyzmu. I był. Atmosfery tego dnia nie mogły popsuć nawet obawy jakie towarzyszyły mieszkańcom Hongkongu a związane z powrotem do Chin: strach o zaprzepaszczenie wszystkich osiągnięć gospodarczych czy zahamowanie procesu demokratyzacji tego regionu.

czytaj więcej »
  Wirtualna demokracja
Agnieszka Rosa [ 21-01-2004 ]

Chiny. Właśnie tam, w kraju, w którym wolność wypowiedzi jest praktycznie niedostępnym luksusem, a cenzura szaleje we wszystkich mediach Internet stał się sposobem na wyrażanie opinii, często niezgodnych z oficjalnymi założeniami władzy.

czytaj więcej »
  
[ 22-10-2003 ]

Według starej chińskiej legendy pierwszym człowiekiem w przestrzeni kosmicznej był Wan Hu, który za pomocą bambusowych rur wypełnionych prochem strzelniczym i latawców odbył podróż do gwiazd. Źródła tradycyjne podają, że prawie pięćdziesięciu służących Hu podpaliło w tym samym momencie wszystkie pręty ze środkiem wybuchowym, a po chwili gdy dym powstały na skutek wybuchu opadł, nie było już śladu po pierwszym astronaucie...
Skutki tej podróży ani jej przebieg nie są jednak znane historiografii, a odpowiedź na pytanie o sukces misji jest niemożliwa z powodu braku materiałów faktograficznych. Niestety całą sytuacje pogarsza jeszcze to, że ów wyczyn nigdy nie został potwierdzony przez naukowców. Niepocieszeni Chińczycy postanowili więc pokazać całemu światu, że potrafią powtórzyć ekspedycję Wan Hu w epoce komputerów i elektroniki.

czytaj więcej »
 pierwsza poprzednia 14 15 16 17 18 19 20  następna      ostatnia 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl