Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Aktualności / Polityka zagraniczna ChRL               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
Polityka zagraniczna ChRL 

22-06-2007

  Autor: Piotr Ogrodowczyk
W czasach zimnej wojny Chińska Republika Ludowa uchodziła za jedno z najbardziej odizolowanych i najbardziej radykalnych krajów komunistycznych na świecie. Obecnie Chiny kontynentalne wyrastają na światowe mocarstwo, które zaczyna z powodzeniem konkurować w różnych dziedzinach z dotychczasowymi "liderami". Jak zmieniały się zamysły chińskich decydentów odnośnie prowadzenia polityki zagranicznej?

 

 

Rewolucyjne koncepcje z początków Nowych Chin doprowadziły do poważnej izolacji Chin na arenie międzynarodowej. Po pewnym czasie  zawieszona została koncepcja rewolucjonizacji życia na arenie międzynarodowej i powrócono do koncepcji sprzed 1966 r. Mao Zedong odrzucił koncepcję stworzenia centrum światowej rewolucji i Chiny rozpoczęły nawiązywanie stosunków z państwami „kapitalistycznymi”. Oznaką normalizacji była wizyta Richarda Nixona w Chinach w lutym 1972 r., a następnie normalizacja i nawiązanie stosunków bilateralnych między ChRL a USA w 1979 r.

Przez pewien czas władze Chińskiej Republiki Ludowej lansowały nową koncepcję w polityce zagranicznej — „pokojowego wzrastania na arenie międzynarodowej” (chiń. heping jueqi). W grudniu 2003r, chiński premier Wen Jiabao przedstawił nową koncepcję w polityce zagranicznej, uzasadniając ją szybkim wzrostem ekonomicznym oraz koniecznością dostosowania chińskiej polityki zagranicznej do zmian, jakie zachodzą w Państwie Środka. Czy wspomniana koncepcja była groźna dla reszty świata i czy Chińczycy w sensie władz w Pekinie poszukiwały możliwości dominacji?. Jak się wydaje w regionie owszem - do tego przecież przez wiele lat dążyli, ale oznaczała raczej dominację pokojową. Państwa „tian xia”, czyli te pod „kopula niebios” muszą uznawać kto jest patronem - innymi słowy musza znać swoje miejsce w szeregu.

Przedstawienie nowej formuły polityki zagranicznej nie spotkało się jednak z owacyjnym przyjęciem. Większość wykształconych Chińczyków uważa, iż „pokojowe wzrastanie” może powodować negatywne konsekwencje dla miejsca Chin na arenie międzynarodowej. Dwa aspekty nowej polityki budzą szczególne obawy — Tajwan oraz reakcja Stanów Zjednoczonych. Z perspektywy 30-letnich sporów amerykańsko-chińskich należy uznać, że do upadku Związku Radzieckiego Stany Zjednoczone szły na kompromis w sprawie Tajwanu, podpisując kolejno trzy komunikaty zapewniające de facto o poparciu dla koncepcji „jednych Chin”. Natomiast, po upadku ZSRR, Waszyngton wykorzystywał (i wykorzystuje) Taipei, jako przeciwwagę dla wzrostu „ekspansji” chińskiej w regionie. Pekin z kolei uważa Tajwan za własną prowincję, zatem każde zwycięstwo sił pro niepodległościowych na wyspie będzie traktował jako ingerencję Waszyngtonu w wewnętrzne sprawy Chin. Z drugiej strony Stany Zjednoczone mogą odebrać „wzrastanie” jako zagrożenie dla swoich interesów w Azji i rozpocząć dozbrajanie „azjatyckich partnerów” — Japonii, Korei Południowej czy Tajwanu. „Wzrastanie”, inaczej rozumiane na Zachodzie, mogłoby prowadzić do wzmocnienia parasola antybalistycznego dla wymienionych wcześniej krajów. To z kolei będzie skutkowało zwiększeniem nakładów na obronę narodową ChRLD i możliwość zmiany doktryny wojennej.

Wydaje się, że polityka zagraniczna Chin w najbliższej czasie będzie podporządkowana głównie utrzymaniu wysokiego tempa wzrostu gospodarczego. Chiny mają aspiracje do stania się mocarstwem regionalnym, co przejawia się angażowaniem we wszystkie inicjatywy integracyjne w Azji Środkowej i Wschodniej, ożywionymi kontaktami z większością Państw regionu, oraz "walką" ze wzrostem aktywności Amerykanów w regionie. Nie widać na razie aspiracji Chin do stania się mocarstwem światowym. Takie wydarzenia jak wojna z terroryzmem czy kolejne wojny domowe w Afryce pokazują, iż Chiny nie wykazują jak na razie wielkiej inicjatywy w stosunku do problemów mających miejsce z dala od ich granic.

 W nowym wieku stosunki dobrosąsiedzkie, przyjaźni i współpracy między Chinami i krajami sąsiedzkimi rozwijają się wszechstronnie. Lata 2001 – 2002 to nawiązanie ściślejszej współpracy z Koreą, Wietnamem, Laosem, Indonezją i innymi krajami. Bardzo ważnym punktem polityki zagranicznej Chin są Indie, w najbliższej przyszłości Pekin będzie próbował wpłynąć na ocieplenie nie za dobrych dwustronnych stosunków. Indie są bowiem strategicznym partnerem Rosji i podobnie jak Rosja z umiarkowaną niechęcią odnoszą się do sytuacji w której USA przyjmują rolę światowego hegemona. Aktywne łagodzenie napięć w stosunkach z Delhi jest w tej chwili jednym z głównych priorytetów w polityce zagranicznej Pekinu. Nie bez znaczenia jest tutaj pozycja Indii w świecie.

Również współpraca między Chinami a krajami członkowskimi ASEAN-u (Stowarzyszenie Narodowe Azji Południowo-Wschodniej - Association of South - East Asian Nations) nieustannie się rozszerza. W listopadzie 2001 wszystkie kraje członkowskie ASEAN-u jednogłośnie wyraziły zgodę na stworzenie w ciągu przyszłych 10 lat strefy wolnego handlu Chiny - ASEAN, licząc pod względem ludności będzie to największa na świecie strefa wolnego handlu. Za kilka lat Chiny będą prawdopodobnie odgrywać kluczową rolę w ASEAN-ie, Schangajskiej Organizacji Współpracy i innych organizacjach w regionie. Będą zabiegać, jak to zostało wspomniane wcześniej, o uzależnienie (w pokojowy sposób) większości małych państw regionu od Chin oraz będą podejmować wszelkie działania mające za cel wyrzucenie Amerykanów z regionu. Nie będą w stanie narzucić swojej woli takim krajom jak Rosja, Indie czy Japonia ale niewątpliwie żadne decyzje nie będą podejmowane w regionie bez udziału i dużego wpływu Państwa Środka.

W ciągu 50 lat od powstania nowych Chin, dzięki uzupełnieniu, uregulowaniu i rozwojowi chińska polityka zagraniczna uległa udoskonaleniu, i ukształtowany został swoisty styl polityki zagranicznej o chińskiej specyfice. Z pewnością polityka zagraniczna Chin będzie dążyć do wzrostu znaczenia tego kraju, ale będzie to odczuwalne głownie w rejonie Azji Wschodniej i Środkowej. My odczujemy na pewno znacznie większe uzależnienie gospodarki światowej od decyzji podejmowanych w Pekinie. Co do konfliktów zbrojnych, jedynie kwestia Tajwanu jest na tyle groźna że należy się jej obawiać .

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  Dominik Mierzejewski

(~Lucyna, 27-10-2008 14:29)

Opis:


Brak odpowiedzi na ten komentarz
+ powrót + odpowiedz
 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl