Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Sprawy globalne / Ekstraklasa dyktatorów               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
Ekstraklasa dyktatorów 

21-08-2005

  Autor: Jarosław Błaszczak

Nie ma już chyba dziedziny życia, w której nie powstawałaby rozmaite rankingi czy zestawienia tych "naj". Niemal codziennie przeglądamy rankingi szkół, restauracji, polityków czy szpitali. Amerykański magazyn "Parade", idąc tropem tej mody, stworzył listę dziesięciu najgorszych dyktatorów naszej planety. Aktualizowana co roku, nie jest może powodem do chwały dla swoich bohaterów, ale stanowi ciekawą próbę sklasyfikowania dziejącego się na świecie zła. Ludzkiego cierpienia i krzywdy nie da się dokładnie zmierzyć ani porównać, ale warto znać tych, którzy je wyrządzają. Oto skrót tegorocznego zestawienia.

 

 

Zarzuty stawiane przez "Parade" wzbociliśmy o oceny z ostatniego raportu Freedom House, międzynarodowej organizacji pozarządowej zajmującej się monitorowaniem stanu praw obywatelskich i politycznych na całym świecie.  Stosowany przez nią system ocen znany jest już czytelnikom naszej comiesięcznej Kroniki Wyborczej. Każde państwo otrzymuje dwie noty: za stan praw politycznych oraz pozostałych praw obywatelskich. Wyrażane są one w skali od 1 do 7, gdzie 1 oznacza pełnię praw, a 7 ich całkowity brak. Pełne wyjaśnienie stosowanej metodologii można znaleźć tutaj.

Wzorem wielu prezentowanych publicznie zestawień, przedstawiamy listę od końca.

10. Teodoro Obiang Nguemo, prezydent Gwinei Równikowej
 
Wiek: 62 lata
U władzy od: 1979

Główne zarzuty:
- sprzeniewierzenie większości z 5 miliardów dolarów, jakie zachodnie koncerny paliwowe zainwestowały w ciągu ostatnich 10 lat w tym bogatym w ropę naftową kraju
- skazanie 20 osób, w tym 11 cudzieziemców, na surowe kary za planowanie zamachu stanu; jedynym dowodem w ich procesie były wymuszane torturami zeznania

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 6

9. Robert Mugabe, prezydent Zimbabwe

Wiek: 80 lat
U władzy od: 1980

Główne zarzuty:
- doprowadzenie, poprzez prowadzenie bardzo krótkowzrocznej polityki o rasistowskich założeniach ideologicznych, do tragicznej sytuacji gospodarczej i społecznej, czego przykładem jest spadek średniej długości życia do zaledwie 33 lat.
- surowe karanie jakiejkolwiek krytyki osoby prezydenta
- uniemożliwianie opozycji udziału w wyborach na uczciwych zasadach
- uniemożliwienie organizacjom pozarządowym otrzymywania jakiejkolwiek pomocy z zagranicy, co obejmuje również zakaz pracy na terytorium Zimbabwe zagranicznych obserwatorów wyborczych

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 6

8. Saparmurat Nijazow, prezydent Turkmenistanu

Wiek: 64 lata
U władzy od: 1990

Główne zarzuty:
- zbudowanie totalitarnego państwa opartego na wszechobecnym kulcie jednostki
- stosowanie tortur, "zaginięć", aresztowań bez postawienia zarzutów, niszczenia mienia i wygnania jako instrumentów polityki wewnętrznej
- opanowanie wszystkich mediów i tępienie wszelkiej krytyki
- wprowadzenie szeregu ograniczeń nawet w wyglądzie obywateli (np. młodym mężczyznom nie wolno nosić bród, złotych zębów ani długich włosów)

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 7

7. Pervez Musharaf, prezydent Pakistanu

Wiek: 61 lat
U władzy od: 1999

Główne zarzuty:
- dojście do władzy w wyniku wojskowego zamachu stanu, a następnie samozwańcze przyjęcie godności prezydenta
- co najmniej ciche przyzwolenie dla rozprzestrzeniania przez podległych mu naukowców technologii nuklearnych
- ograniczenie praw kobiet do dochodzenia swych krzywd przed sądami, szczególnie mocno uderza to w ofiary gwałtów

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 6
prawa obywatelskie: 5

6. Muamar Kadafi, przywódca Libii

Wiek: 62 lata
U władzy od: 1969

Główne zarzuty:
- pomimo wyjścia z izolacji na arenie międzynarodowej, w sferze wewnętrznej utrzymywana jest brutalna autokracja pozbawiająca obywateli większości praw, w szczególności wolności słowa, religii i zgromadzeń
- stosowanie odpowiedzialności zbiorowej obejmującej całe rodziny, a nawet plemiona i miasta
- uznawanie działalności opozycyjnych, jak również zwykłego wandalizmu, za "przestępstwa przeciw racji stanu"

Oceny Freedom House
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 7

5. Abdullah, król Arabii Saudyjskiej

Wiek: 81 lat
U władzy od: 1995 (w latach 1995 - 2005 jako następca tronu, faktycznie sprawujący władzę z powodu choroby monarchy)

Główne zarzuty:
- pomimo wprowadzania elementów demokracji (przeprowadzono pierwsze od 40 lat wybory samorządowe), kobiety są całkowicie wyłączone z życia politycznego
- kobiety nie mają także wielu innych praw, a ich dostęp do administracji publicznej jest niewielki, bowiem większość urzędników to mężczyźni, którym wolno obsługiwać tylko interesantów tej samej płci
- rodzina królewska promuje na całym świecien wahabizm, skrajną odmianę islamu, otwarcie wrogą wszystkim niemuzułmanom
- brak jakichkolwiek swobód religijnych

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 7

4. Hu Jintao, prezydent Chin

Wiek: 62 lata
U władzy od: 2002

- 250 tysięcy osób odbywa wyroki w obozach pracy
- liczba zapadających w sądach wyroków śmierci jest większa niż we wszystkich pozostałych państwach świata razem wziętych; pozbawienie życia może zostać zasądzone m.in. za takie przestępstwa jak włamanie, łapówkarstwo czy zabicie pandy.
- władze kontrolują wszystkie media, łącznie z Internetem
- adwokaci zbyt energicznie stający w obronie swych klientów mogą zostać wydaleni z zawodu lub uwięzieni
- domagąjące się autonomii mniejszości (Tybetańczycy, Ujgurowie) uznawane są za terrorystów i brutalnie prześladowane

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 6

3. Than Shwe, przywódca Birmy

Wiek: 72 lata
U władzy od: 1992

Główne zarzuty:
- przetrzymywanie ponad 1000 więźnów politycznych, reklamowana na arenie międzynarodowej akcja ich zwalniania była faktycznie tylko pozorowana
- przetrzymywanie w areszcie domowym Aung San Suu Kyi, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, której ugrupowanie jako ostatnie otrzymało legitymację demokratyczną do rządzenia krajem
- ograniczanie swobody komunikowania się - posiadanie faksu lub modemu bez zezwolenia zagrożone jest karą 15 lat pozbawienia wolności
-  armia prowadzi czystki etniczne na wielką skalę, niszcząc setki wiosek i przesiedlając setki tysięcy ludzi

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 7

2. Kim Dzong Il, przywódca Korei Północnej

Wiek: 62 lata
U władzy od: 1994

Główne zarzuty:
- na 33 dotychczasowe edycje rankingu Freedom House, KRLD po raz 33. otrzymała najniższe możliwe oceny, zaś dołączony do nich opis aktualnej sytuacji jest najbardziej zastraszający; podobnie rzecz ma się z raportem międzynarodowej organizacji dziennikarskiej Reporterzy bez Granic.
- iście Orwellowski aparat bezpieczeństwa, ze wszechobecnymi agentami Ministerstwa Bezpieczeństwa Ludowego
- ścigane są najdrobniejsze akty nielojalności wobec lidera i jego ojca Kim Ir Sena, łącznie z nie dość częstym odkurzaniem ich portretów
- społeczeństwo podzielone jest na klasy według stopnia lojalności, przy czym 1/3 obywateli uważa się za "wrogą klasę", której przedstawiciele nie mogą osiedlać się w stolicy i wykonują najcięższe zawody
- 250 tysięcy osób przebywa w obozach pracy, wiele z nich umieszczono tam za przestępstwa popełnione przez ich krewnych
- publiczne egzekucje są na porządku dziennym

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 7

1. Omar al-Baszir, prezydent Sudanu

Wiek: 61 lat
U władzy od: 1989

Główne zarzuty:
- katastrofa humanitarna w Darfurze kosztowała życie 70 tysięcy osób, a 2 miliony pozbawiła dachu nad głową - winne temu były głównie korzystające ze wsparcia rządu bojówki
- 6 milionów IDPs (w ONZ-owskim żargonie skrót ten oznacza osoby, które wprawdzie przebywają na terenie własnego kraju, ale nie mogą wrócić do miejsca zamieszkania z podobnych przyczyn jak ludzie mający za granicą status uchodźców), więcej niż w jakimkolwiek innym kraju
- na południu kraju długo prowadzona była polityka siłowego narzucania islamu żyjącym tam chrześcijanom, wiele kobiet i dzieci trafiło do niewoli
- podsycanie nienawiści religijnej i rasowej

Oceny Freedom House:
prawa polityczne: 7
prawa obywatelskie: 7


KOMENTARZ e-Polityki.pl

Można by długo dyskutować nad kolejnością, w jakiej przywódcy zostali sklasyfikowani w amerykańskim ranginku. Żadne wątpliwości nie zmieniają jednak podstawowego faktu - publikacja ta dość dobrze spełnia swoje zadanie, jakim jest zwięzła prezentacja najgorszych dyktatorów naszego globu. Pewną wadą jest niewątpliwie upływ czasu - lista bazuje na wydarzeniach z ubiegłego roku, zresztą wydanie amerykańskie ukazało się już w lutym. Znając przebieg pierwszych niespełna 8 miesięcy roku 2005 można się spodziewać, że w kolejnej edycji znajdzie się miejsce np. dla prezydenta Islama Karimowa z Uzbekistanu, który wiosną bardzo krwawo stłumił skierowane przeciw niemu protesty.

Otwierający listę prezydent Sudanu nie jest może najbardziej rozpropagowanym w mediach tyranem, ale fakt faktem - w żadnym państwie rozgrywający się w minionym roku konflikt nie przyniósł ludności cywilnej tak wielkich cierpień i strat jak w dwóch wielkich regionach Sudanu: w Darfurze oraz na południu tego kraju. Co gorsza, działo się za to pełnym przyzwoleniem czy wręcz z inspiracji władz. Umieszczenie w zestawieniu przywódców Korei Północnej, Libii, Zimbabwe czy Turkmenistanu to tylko potwierdzenie tego, co dla obserwatorów światowej sceny politycznej jest oczywistością. Podobnie z Chinami i Birmą, choć tu można odczuwać pewien niedosyt - o okrucieństwach tych reżimów wciąż mówi się na Zachodzie za mało! Świeżo koronowany król Arabii Saudyjskiej stanowi swoiste uosobienie tego, co jest problemem w kilku państwach z regionu Zatoki Perskiej, z tym że rzeczywiście w królestwie Saudów występuje w największym natężeniu. Gwinea Równikowa także jest tylko przykładem szerszego zjawiska, a swoje miejsce na liście jej prezydent zawdzięcza chyba głównie niewyobrażalnej wprost zachłanności. Osobiście najbardziej zdziwiła mnie obecność w zestawieniu Perveza Musharaffa z Pakistanu. Na tle innych wymienionych, jego reżim jest stosunkowo mało opresyjny z perspektywy szarego obywatela, co potwierdzają zdecydowanie najwyższe w całej stawce oceny Freedom House. Sądzę, że autorzy rankingu chcieli zwrócić uwagę na wyjątkową nieodpowiedzielność ekipy Musharaffa, której tolerancja dla proliferacji broni masowej zagłady może mieć tragiczne skutki dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

Spośród krajów, które dostały od Freedom House absolutnie kompromitujące dwie "siódemki", na liście zabrakło tylko Syrii i Kuby. Można to tłumaczyć faktem, że choć zarówno al-Asad, jak i Castro, bezwzględnie prześladują opozycję, to zwykłym zjadaczom chleba żyje się w ich krajach biednie, zwłaszcza na Kubie, ale w miarę bezpiecznie. Pocieszający może być też brak w zestawieniu liderów europejskich, choć Polacy być może chcieliby zobaczyć tu Aleksandra Łukaszenkę. Musimy jednak pamiętać, że jeśli chodzi o ochronę praw jednostki, nasz kontynent stanowi w skali globalnej awangardę. To, co u nas jest całkowicie nie do przyjęcia, na świecie nie stanowi jeszcze samego dna.

Na koniec jeszcze raz odwołam się do unikalnych i naprawdę bardzo szanowanych na świecie badań, prowadzonych od lat przez Freedom House. W raporcie na rok 2005, Polska po raz pierwszy uzyskała dwie "jedynki", co oznacza zaliczenie nas do najbardziej rozwiniętych demokracji świata. To piękny prezent na obchodzone właśnie 25-lecie "Solidarności".


Jak zawsze czekamy na Państwa opinie: zagranica@e-polityka.pl

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl