Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Religia – nie, religioznawstwo – tak               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 Bronze statues
 Drut wyrobowy
 Egipt
 Forum - Forumowisko.pl
 Fotografia ślubna
 Francuski warszawa
 Gadżety reklamowe
 Internet Rumia
 Katalog Polskich Firm
 Klimatyzacja
 KRETA
 Księgarnia Sportbook.pl
 Last minute Egipt
 Solidne Meble Biurowe
 Producent przewodów
 Program magazynowy
 Psycholog Wrocław
 Płytki
 Sankt Petersburg
 Telewizja Cyfrowa
 



 
Religia – nie, religioznawstwo – tak 

14-06-2007

  Autor: Grzegorz Omelan

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, by ocena z religii była wliczana do średniej ocen każdego polskiego ucznia. Trudno było się nie spodziewać, że zabójczy tandem Giertych-Orzechowski zaproponuje coś takiego. Poziom konserwatyzmu i służalczości obu panów wobec polskiego Kościoła rzymskokatolickiego jest ogólnie znany, więc ten pomysł to nihil novi, jedynie formalna realizacja jednego z punktów programu wyborczego Ligi Polskich Rodzin.

 

 

Generalnie sama idea nie jest głupia, tylko jest wprowadzana, jak zwykle w przypadku Romana Giertycha, w pośpiechu, w błysku fleszy, nakierowana na zdobycie paru głosów proreligijnych wyborców, z których, jak sądzę, znaczna większość nie pamięta szkolnych czasów. A gdyby ów pomysł dopracowano, mógłby powstać doprawdy interesujący projekt.

Po pierwsze – należy zmienić przedmiot i zamiast religii wprowadzić religioznawstwo. Cytuję za Wikipedią: „religioznawstwo - zespół nauk o religii, których podejście – w odróżnieniu od teologii i do filozofii religii – charakteryzuje się antropologicznym, empirycznym, a więc porównawczym stosunkiem do przedmiotu badań”. A zatem chodzi o to, by w polskiej szkole uczeń uczył się o historii religii w pojęciu globalnym, a nie wkuwał teksty modlitw i Dekalogu na ocenę.

Po drugie – tak rozumiany przedmiot należy uczynić obowiązkowym, stworzyć program nauczania, wydać konkurencyjne podręczniki i wyszkolić „cywilnych” wykładowców. Tylko wówczas logicznym jest wystawianie oceny przedmiotowej i wliczanie jej do średniej. Ponadto, wprowadzając obowiązkowość przedmiotu pod nazwą religioznawstwo pozbywalibyśmy się balastu innego przedmiotu – etyki, która miała być wykładana dla osób nieuczęszczających na nieobowiązkową religię. Sytuacja jaka jest, każdy widzi – etyki nie naucza się niemal nigdzie, a piszący te słowa musiał przez cztery lata „ogólniaka” sam organizować sobie czas podczas lekcji religii, które, rzecz jasna, były lokowane w planie lekcji w środku dnia. Innymi słowy, polska szkoła w połowie lat 90. ubiegłego stulecia nie zapewniała efektywnej opieki wychowawczej ateistom i innowiercom. Inna sprawa, że nadal nie zapewnia…

Jeśli wszystko to zostanie zmienione, przyzwolenie na wliczanie oceny z religioznawstwa wydaje się całkiem łatwe. Dziś trudno sobie wyobrazić, by ocena z modlitw i nabożeństw, jakimi de facto są lekcje religii w obecnej formie, miała być wliczana do średniej. Choćby dlatego, że jest to przedmiot nieobowiązkowy i jawną niesprawiedliwością byłaby przewaga uczniów uczęszczających. A „przewaga” dlatego, gdyż nadzwyczaj łatwo otrzymać wysoką ocenę z tego przedmiotu, choć księża i katecheci dokonują cudów, gdyż oceniają to, czego, w moim przekonaniu, nie da się ocenić. Mają chyba jakieś układy z Niebem…

W takim razie tandem Giertych-Orzechwoski powinien zakasać rękawy i wziąć się do roboty, by przed końcem kadencji coś w kierunku uruchomienia nowego przedmiotu zrobić. Jeśli jednak urzeczywistni się ich postulat, by ocenę z „dzisiejszej” religii wliczać do średniej, będzie to kolejny krok ku państwu wyznaniowemu.

Co zresztą jest celem Giertycha i jego pobratymców…

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl