Na konferencji prasowej zorganizowanej w ogrodach Belwederu premier Blair mówił, m.in.: „Ogromny rozwój, jaki dokonuje się w Polsce, jej lojalność i odwaga w misjach w Afganistanie czy Iraku czyni z Polski silnego i odpowiedzialnego partnera. Mamy wiele ze sobą wspólnego. Razem z prezydentem Kaczyńskim chcemy widzieć Europę, która jest efektywna. Ale chcemy widzieć ją jako unię niepodległych państw pracujących razem.”
Prezydent Kaczyński dodał, że rzeczywiście poglądy Polski i Wielkiej Brytanii są zbieżne, szczególnie w kwestii traktatu konstytucyjnego. „Dużo mówiliśmy o przyszłym kształcie traktatu podstawowego dla UE, o koncepcjach a także o tym, jakie winno być temp prac” – podkreślił prezydent.
Na pytanie dziennikarzy dotyczące stosunku Rosji do budowy w Polsce i Czechach, Blair odpowiedział: „Program budowy tarczy był w ciągu ostatnich kilku lat dobrze wyjaśniony. Są w świecie państwa, które chcą mieć broń jądrową i stanowią zagrożenie. Dlatego trzeba się przed tym zagrożeniem zabezpieczyć i nie sądzę, że to jest problem Rosji. Wtórował mu Kaczyński, mówiąc: „Jest oczywistym, że tarcza ma charakter obronny i z istoty jako broń defensywna nie jest wymierzona w nikogo. Są kraje, jedne bliżej inne dalej, które mają broń nuklearną lub chcą ją mieć. Prezydent i rząd Rosji świetnie sobie z tego zdają sprawę, ale tu może chodzić o jakieś inne sprawy. Ale nie ma to znaczenia w sensie zagrożenia całego kraju (Rosji – przyp. MŁ).
Podpytywany przez brytyjskich dziennikarzy o termin swojego odejścia z fotelu premiera, Blair odmówił odpowiedzi. Dodał, że wizyta w Warszawie nie jest jego pożegnalną podróżą.
Pięćdziesięcioletni Blair jest premierem Wielkiej Brytanii od 1997 roku. Wtedy to, po raz pierwszy od 18 lat, kierowana przez niego Partia Pracy (Labour Party) pokonała w wyborach konserwatystów. Młody, wykształcony, charyzmatyczny Blair był kompletnym przeciwieństwem nijakiego premiera Johna Majora. Radykalny program reform społecznych, zaakceptowanie zasad wolnorynkowych oraz uniezależnienie od związków zawodowych znacznie wpłynęło na kolejne sukcesy wyborcze Partii Pracy. 6 maja 2005 roku Blair został premierem po raz trzeci.
Dziś Blair boryka się z konsekwencjami niepopularnych decyzji, przede wszystkim bezwarunkowego poparcia Stanów Zjednoczonych w wojnie w Iraku. Do tego dochodzą problemy w samej Wielkiej Brytanii, takie jak domniemane sprzedawanie tytułów szlacheckich czy wreszcie odkładane w nieskończoność zapowiedzi ustąpienia i przekazania władzy Gordonowi Brownowi. Wszystko to sprawiło, że laburzystom trudno będzie dogonić w sondażach konserwatystów i utrzymać władzę.
Fotografia: Marcin Łapczyński.