Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Aktualności / Niespokojna ziemia               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
28-10-2010

 

19-04-2011

 

29-03-2011

 

12-03-2011

  1400 ofiar tsunami

30-10-2010

 

26-06-2010

 

22-04-2008

 

+ zobacz więcej

Niespokojna ziemia 

01-04-2005

  Autor: Przemysław Jaworski

W rejonie zachodniej Indonezji ziemia ulega wstrząsom z niepokojącą regularnością. W roku ubiegłym, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, fala tsunami wywołana trzęsieniem ziemi u wybrzeży Sumatry spowodowała śmierć blisko trzystu tysięcy ludzi, w wielu krajach położonych wokół Oceanu Indyjskiego. 28 marca tego roku, około 17:40 czasu środkowoeuropejskiego, kolejne trzęsienie ziemi nawiedziło ten rejon. Tym razem siła wstrząsu wynosiła 8,7 w skali Richtera. Epicentrum znajdowało się 30 kilometrów pod dnem morza i tylko 160 kilometrów w linii prostej od epicentrum poprzedniego trzęsienia ziemi, z grudnia ubiegłego roku.

 

 

Największe straty odnotowano w portowym mieście Sinabang i na wyspie Nias. W Sinabang zniszczeniu uległ główny port i nowy szpital. Molo zostało zmyte a tysiące domów legło w gruzach. Na wyspie Nias, w jej głównym mieście Gunungsitoli, zniszczonych zostało 80% budynków. W jednym z większych miast Sumatry, Medan, również wiele domów legło w gruzach.

Według wstępnych danych liczba zabitych może dojść do 2000 osób. Dane są wstępne i obliczane według ilości zniszczonych budynków. Wiele rejonów Indonezji, dotkniętych trzęsieniem ziemi, jest pozbawione prądu i łączności telefonicznej a drogi są częstokroć nieprzejezdne, więc na dokładne dane odnośnie liczby ofiar trzeba będzie poczekać. Jak dotąd znaleziono ponad czterysta ciał. Poszukiwania w gruzach budynków nadal trwają.

Fala tsunami, wywołana przez marcowe trzęsienie ziemi, była znacznie mniejsza niż w grudniu i dochodziła do trzech metrów w pobliżu epicentrum. Naukowcy przypuszczają, że tak mała fala spowodowana była tym, że uskok tektoniczny nastąpił w kierunku wnętrza ziemi, odwrotnie niż w grudniu, kiedy to płyta tektoniczna została wypchnięta w kierunku powierzchni.

Tym niemniej zatopiona została maleńka wyspa Banyak, leżąca tuż przy epicentrum a część miasta Singkil została poważnie zniszczona, choć ocalały budynki położone w pewnej odległości od wybrzeża.

W Banda Aceh, stolicy regionu najbardziej dotkniętego grudniowym tsunami, zapanowała panika. Tysiące ludzi w popłochu wybiegło w nocy na ulice, usiłując wszelkimi możliwymi środkami lokomocji dotrzeć do pobliskich wzgórz.

Oficjalne ostrzeżenie przed tsunami zostało ogłoszone w nadbrzeżnych rejonach Tajlandii, Indii, Sri Lanki, Malezji oraz dla zachodniego wybrzeża Australii. W indyjskim mieście Kanyakumari, położonym na południowym wybrzeżu, ludzie wybiegli z domów jak tylko usłyszeli ostrzeżenie o tsunami. Około sto tysięcy ludzi zostało ewakuowanych z dwu południowych rejonów Indii. W Tajlandii ogłoszono ostrzeżenie w radiu i telewizji i nakazano mieszkańcom wybrzeży udać się na wyżej położone miejsca. Dziesiątki tysięcy ludzi usłuchało ostrzeżenia. Ewakuowano praktycznie całe wybrzeże, od Phuket do granicy z Malezją. Na drugi dzień władze Tajlandii uznały, że ewakuacja przebiegała sprawnie, choć fali tsunami praktycznie nie było. Na Sri Lance, po wystosowaniu ostrzeżenia, dziesiątki tysięcy ludzi uciekło w panice na wyżej położone miejsca, choć morze podniosło się tylko o 25 cm w trzy godziny po trzęsieniu ziemi w pobliżu Sumatry.

Po grudniowym tsunami niektóre ośrodki sejsmologiczne były krytykowane za nie ostrzeżenie w porę zainteresowanych krajów. Szczególnie krytykowano ośrodek na Hawajach. 28 marca pierwsze informacje o tsunami dotarły na Hawaje z Australii i ośrodek ten natychmiast wysłał ostrzeżenie wszystkim krajom leżącym nad Oceanem Indyjskim. Tym razem ostrzeżenia dotarły w porę, choć poza Sumatrą tsunami praktycznie nie było. Po grudniowym tsunami, które spowodowało ogromne straty w ludziach, sejsmolodzy z wielu krajów świata intensywnie obserwują ruchy ziemi w pobliżu Sumatry. Styka się tam ze sobą kilka płyt tektonicznych. Grudniowe trzęsienie ziemi wywołane było przez nasuwania się na siebie płyty indyjskiej oraz burmańskiej mikropłyty. Marcowe spowodowało nasuwania się płyty australijskiej pod płytę o nazwie Sunda. Płyta australijska posuwa się na północny wschód z prędkością pięciu centymetrów rocznie. Między grudniem ubiegłego roku a marcem bieżącego, rejon indonezyjski nawiedziło kilka trzęsień ziemi o sile kolejno 4,3- 4,8 - 6,2 i 5,4 w skali Richtera. Sejsmolog John Schneider, z Geoscience Australia, przewiduje dalsze trzęsienia ziemi w tym rejonie, nawet tsunami. Niestety naukowcy nie potrafią przewidzieć, kiedy może się wydarzyć następne większe trzęsienie ziemi.
W tym niespokojnym sejsmicznie rejonie jedno trzęsienie ziemi wywołuje częstokroć następne. W Wigilię ubiegłego roku wydarzyło się podmorskie trzęsienie ziemi, o sile 8,1 w skali Richtera, 800 km na południowy wschód od Hobart. Jest bardzo prawdopodobne, że to ono przyczyniło się do wywołania tego o sile 9,0 obok Sumatry, w dwa dni później.

Podczas gdy reakcja rządów i ludności na marcowe trzęsienie ziemi jest znacznie lepsza niż na grudniowe, kiedy to praktycznie nie było ani ostrzeżeń ani ewakuacji, to nadal nie istnieje globalny system ostrzegawczy przed tsunami. System taki działa tylko w rejonie Pacyfiku, w rejonie Oceanu Indyjskiego jest w stadium tworzenia. Miejmy nadzieję, że powstanie przed następnym tsunami.

Autor jest korespondentem e-Polityki.pl w rejonie Azji Południowo-Wschodniej i Pacyfiku. Powyższy artykuł przesłał z Adelajdy (Australia).

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl