Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Polska w prasie światowej / Polska w prasie światowej nr 4/2005               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
Polska w prasie światowej nr 4/2005 

21-01-2005

  Autor: Michał Potocki

Prasa zagraniczna zajmuje się coraz częściej przypadającą wkrótce 60. rocznicą wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Poza tym sporo miejsca nadal poświęca się analizie sytuacji polskiej lewicy oraz niezłej koniunkturze gospodarczej.

 

 

POLITYKA ZAGRANICZNA

Wychodzący w Mińsku dziennik Narodnaja wola z 12 stycznia szczegółowo analizuje problematykę wyjazdów głównie młodych Polaków do pracy w innych krajach Unii Europejskiej. Według autora Iosifa Timkowskiego Polacy znakomicie zdają sobie sprawę, że najważniejszą kwestią jest opanowanie co najmniej języka angielskiego, co nie jest problemem, zważywszy, że "młodzi Polacy władają minimum dwoma językami obcymi; niemało jest również takich, którzy posługują się trzema-czterema". NW podaje główne kierunki wyjazdów (Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja, Słowenia, Cypr) oraz zarobki wyjeżdżających Polaków (2,4-3,2 tys. zł na miesiąc). Artykuł szczegółowo przedstawia także oferowane zarobki w rozbiciu na kraje i zawody, podaje metody nawiązania kontaktu z pracodawcami zagranicą oraz prezentuje krótki wywiad z przedstawicielem Komitetu Integracji Europejskiej Maciejem Duszczykiem.

Rumuński dziennik Curentul opublikował 11 stycznia artykuł pt. "Polska i Niemcy bratają się". Autor pisze o propozycji, jaką przedstawicielka rządu federalnego Gesine Schwan złożyła Polakom. Rektor uniwersytetu we Frankfurcie nad Odrą zaproponowała Warszawie prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej tak, aby pójść za ciosem po nawiązaniu bliższej współpracy przy okazji mediacji na Ukrainie. Gazeta pisze dalej o pojednaniu prezydenta Kwaśniewskiego z Jacquesem Chirakiem i Gerhardem Schröderem po okresie kontrowersji związanych z kwestią iracką i Traktatem ustanawiającym konstytucję dla Europy. "Czyżby stanowiło to sygnał formowania się w Europie nowej osi?" - zastanawia się Curentul.

Polacy stosują wobec Ukraińców szantaż - w zamian za poparcie Wiktora Juszczenki oczekują przyspieszenia rozwiązania problemu, narosłego wokół cmentarza Orląt Lwowskich - sugeruje ukraiński Postup z 13 stycznia. Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM) Andrzej Przewoźnik spodziewa się przychylniejszego, niż dotychczas stanowiska rady miejskiej Lwowa. Szef komisji ds. pochówku wojskowego lwowskiej rady Wasyl Biłous twierdzi, iż sekretarz ROPWiM czeka na wybory w Polsce i na możliwość przedstawienia tej kwestii jako priorytetowej. Postup pisze, że najważniejsze prace lwowianie już wykonali, lecz nie otrzymali od Polaków odpowiedzi na propozycje napisów. "Jeśli rada miasta uważa, że w napisach jest coś, co obraża cześć i godność Ukraińców, to ma prawo decydować, jak mają wyglądać pamiątki na jej terytorium" - twardo stawia sprawę Biłous. Konflikt łagodzi dyrektor muzeum "Cmentarz Łyczakowski" Ihor Hawryszkewycz - według niego ostateczne decyzje nie powinny urażać żadnej ze stron i powinny być demokratyczne.

Wizyta marszałka Cimoszewicza w Wilnie 13-14 stycznia była szeroko komentowana w prasie litewskiej (Lietuvos Rytas, Respublika). Marszałek spotkał się z prezydentem Valdasem Adamkusem, przewodniczącym Sejmu Arturasem Paulauskasem i premierem Algirdasem Brazauskasem. Podczas rozmów uzgodniono powstanie litewsko-polsko-ukraińskiego Zgromadzenia Parlamentarnego, które mogłoby wesprzeć europejskie dążenia Ukrainy. Poza tym Cimoszewicz apelował o pozytywne załatwienie kwestii pisowni polskich nazwisk (analogiczne do ostatnio przyjętej polskiej ustawy) oraz restytucji mienia polskiego.

Austriacki Der Standard z 13 stycznia pisze krótko o warszawskim spotkaniu szefów dyplomacji sześciu państw, należących do grupy Partnerstwa Regionalnego (Austria, Czechy, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry). W końcowym oświadczeniu stwierdzono, że Unia Europejska powinna wspierać reformy na Ukrainie oraz pomóc stworzyć plan działań, zmierzających do dostosowania ukraińskiego prawa do standardów unijnych. Austriacka minister Ursula Plassnik zaproponowała utworzenia specjalnej grupy reagowania kryzysowego Partnerstwa, która mogłaby być bodźcem do stworzenia podobnego mechanizmu w ramach Unii.

Biełarus' siegodnia z 18 stycznia pisze o propozycji szefa polskiej delegacji do Europarlamentu Bogdana Klicha (PO) w sprawie sfinansowania ze źródeł unijnych białoruskiego centrum informacyjnego, w skład którego miałyby wejść stacja radiowa (dawne Radyjo Racyja, tym razem pod nazwą Pahonia), kanał telewizyjny i redakcja, zajmująca się współpracą z portalami internetowymi. "Pojawia się również inne pytanie: dlaczego realizację dość wątpliwego 'projektu' tak aktywnie lobbuje deputowany Parlamentu Europejskiego? I to nie zwykły deputowany, a szef polskiej delegacji. Czyżby nie miał innych ważnych dla jego kraju spraw, oprócz 'przeforsowywania' idei, które reanimują czasy 'zimnej wojny'." - komentuje wyraźnie prorządowa BS.

Wychodzący w Kenii dwutygodnik Ruchu/Armii Wyzwoleńczej Ludu Sudańskiego (SPLM/A) Sudan Mirror informuje o wywiadzie, udzielonym przez wiceministra spraw zagranicznych RP Bogusława Zaleskiego. Wynikało z niego, iż na zapytanie ONZ w sprawie ewentualnego wysłania przez Polskę obserwatorów do południowego Sudanu, Polska udzieli prawdopodobnie odpowiedzi odmownej. Polskie siły pokojowe są już zaangażowane w Afganistanie, Iraku, Libanie, na Wzgórzach Golan, Bałkanach i Kaukazie, a zatem powoli zbliżamy się do kresu naszych możliwości. Obserwatorzy mieliby nadzorować przestrzeganie porozumienia pokojowego między rządem gen. Hassana el-Bashira a rebeliantami z SPLM/A Johna Garanga.

Lietuvos Rytas 13 stycznia podaje, że litewscy przewoźnicy grożą polskim służbom drogowym procesami. Transportowcy mają dość ciągłych, spowodowanych fatalnym stanem nawierzchni, wypadków na drogach w naszym kraju. "Wszyscy narzekają na polskie drogi i służby drogowe, jednak nikt temu nie przeciwdziała. Będziemy pierwsi, którzy zdecydują się podać do sądu służby drogowe sąsiedniego państwa" - mówi Remigijus Dvareckas z firmy Ecolines.

Łotewskie Neatkarígá ríta avíze informuje 8 stycznia o planowanej na 12 bm. wizycie Lecha Wałęsy u prezydent Łotwy Vairy Vike-Freibergi. Rzecznik prasowy głowy państwa Aiva Rozenberga przypomniała przy okazji o roli, jaką wkład Wałęsy na wydarzenia w Polsce w latach 80. odegrał w "śpiewanym odrodzeniu" w państwach bałtyckich [chodzi o wybuch nastrojów patriotycznych, przejawianych wówczas m.in. masowym uczestnictwem ludności w festynach, podczas których uroczyście śpiewano piosenki ludowe; "śpiewane odrodzenie" najwyraźniej zaznaczyło się w Estonii - przy mp]. Obszerniej o przyjeździe Wałęsy pisze Diena, która poświęciła mu część swego magazynu, przypominając poza biografią Wałęsy także historię powojennych zrywów patriotycznych w Polsce. Diena konstatuje zbieżność losów polskiej Solidarności i łotewskiego Frontu Ludowego po przełomie. Po początkowym zachwycie świeżo odzyskaną wolnością przyszło rozczarowanie i podział wewnątrz opozycji.

Rządowy chorwacki Vjesnik z 13 stycznia informuje o wizycie posła PiS Artura Zawiszy w Zagrzebiu. Poseł wygłosił odczyt w seminarium jezuickim o polskiej Ustawie o planowaniu rodziny, ochronie życia ludzkiego i warunkach zezwalających na przerwanie ciąży z 1993 r. Poseł stwierdził, że większość Polaków uważa aborcję za bezprawną i niemoralną [niezgodnie z prawdą, bowiem, jak w lipcu 2003 r. podał CBOS, 61% Polaków opowiada się za złagodzeniem ustawy aborcyjnej, zaś 56% uważa, że kobieta powinna mieć prawo do aborcji w razie trudnej sytuacji osobistej lub materialnej - przyp. mp].

Sächsische Zeitung z 12 stycznia zamieszcza relację z Görlitz. W miejscowym sądzie wiele spraw dotyczy Polaków. Ponad połowa wszystkich spraw o kradzież, znacząca część spraw o nielegalne przekroczenie granicy i pomoc w przerzucaniu nielegalnych imigrantów - to właśnie sprawka naszych rodaków. Wynika to głównie ze zróżnicowania zamożności po obu stronach granicy - komentuje SZ. Drugą stronę medalu pokazuje Berliner Zeitung z 14 stycznia. Zdaniem ministra spraw wewnętrznych Brandenburgii Jörga Schönbohma przestępczość w rejonie Odry i Nysy Łużyckiej nawet spadła ostatnimi czasy, a zatem nie potwierdziły się obawy, że otwarcie granicy z Polską doprowadzi do jej wzrostu.

Kambodżański wicepremier i szef dyplomacji Hor Namhong po wizycie w Polsce, na Węgrzech i we Francji zapowiedział odnowienie bliskich w latach 80. kontaktów między naszym krajem a Kambodżą - podaje dziennik Koh Santepheap z 15-16 stycznia. Minister przypomniał o pomocy, jaką po upadku reżimu Pol Pota ówczesne kraje socjalistyczne udzieliły Phnom Penh.

Kurier Wileński odnotowuje 15-17 stycznia piętnastolecie ukazania się pierwszego numeru miesięcznika Magazyn Wileński: "I jak się to często zdarza nawet w najzgodniejszej rodzinie - zadziorny, dojrzewający piętnastolatek teraz poucza doświadczonego pięćdziesięciolatka [KW ma swoje korzenie w istniejącym od czasów radzieckich Czerwonym Sztandarze - przyp. mp]. Nic w tym nowego. Nic też złego - byle pewność siebie nie przechodziła w arogancję, a ta w złośliwość, zacietrzewienie, skąd prosta droga do zaślepienia, zamknięcia się tylko w swojej prawdzie." - jakie to polskie, chciałoby się powiedzieć…

Sformułowanie "polski obóz koncentracyjny" pojawiło się w publikacji brazylijskiego O Estado de Sao Paulo z 15 stycznia. Ambasador RP Krzysztof Marek Hinz skierował do redaktora naczelnego list protestacyjny.

SPRAWY WEWNĘTRZNE

Z dużą dozą sympatii przedstawia sylwetkę nowego szefa polskiej dyplomacji Adama Daniela Rotfelda Frankfurter Allgemeine Zeitung z 12 stycznia. Prezentuje go jako niezwykle doświadczonego naukowca, dyplomatę starej szkoły. Profesor Rotfeld jest "znawcą wschodu i zachodu" oraz "mistrzem kompromisu", którego zręczność z pewnością przyda się w kształtowaniu na nowo polskiej polityki wschodniej po ukraińskiej rewolucji.

O kłopotach lewicy w naszym kraju pisze Handelsblatt z 12 stycznia. Skłócony wewnętrznie SLD może nawet nie przekroczyć progu wyborczego i to pomimo dobrego stanu gospodarki, jaki zostawia po swych 4-letnich rządach (7 mld $ bezpośrednich inwestycji zagranicznych). Jedyną nadzieją Sojuszu jest w tym momencie świeżo upieczony marszałek Sejmu, Włodzimierz Cimoszewicz, człowiek, który jako jedyny postkomunista kilkakrotnie wzywał do rozliczenia z ciemnymi stronami PRL. Ukraiński tygodnik Hazeta 2000 wręcz tytułuje wybór Cimoszewicza dużym sukcesem "chorej lewicy". Magyar Nemzet zauważa 18 stycznia, że Sojusz będzie starał się grać na zwłokę w kwestii terminy wyborów, bowiem wydaje się, że SLD może w ciągu tych kilku dodatkowych miesięcy tylko zyskać na poparciu.

Serbski magazyn NIN zauważa, że dzięki polskim mediom wzrasta w naszym kraju kultura polityczna; ujawnianie kolejnych afer sprzyja kształtowaniu właściwych reakcji organów państwa na tego typu wydarzenia.

Domniemaną współpracę Małgorzaty Niezabitowskiej analizuje na łamach Süddeutsche Zeitung z 12 stycznia Thomas Urban. Coraz częściej ujawnia się w Polsce nazwiska agentów bezpieki. Wyraźnie widać, jak na naszych oczach upada mit o walce całego narodu z garstką komunistów, którzy utrzymywali się u władzy tylko dzięki militarnemu poparciu Moskwy. Urban uważa, że przypadek Niezabitowskiej został podchwycony zwłaszcza przez prasę postkomunistyczną, aby odwrócić uwagę od przypadku Józefa Oleksego. Kwestię Niezabitowskiej porusza także prasa włoska. Autor artykułu w Corriere della Sera przypomina, że sam Lech Wałęsa był w przeszłości oskarżany o współpracę z reżimem i mimo oczyszczenia go z zarzutów, plama na honorze pozostała. Il Sole 24 Ore stwierdza natomiast, że lustracja przynosi "oczyszczenie, ale po upływie dziesięcioleci stwarza ryzyko połączenia rekonstrukcji historycznej z najpodlejszymi manewrami politycznymi, mieszając prawdę z błotem".

Neues Deutschland analizują 16 stycznia nowouchwaloną ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych. Prace nad projektem trwały 12 lat. Autor pisze pokrótce o głównych postanowieniach aktu, zwłaszcza o możliwości wprowadzenia w urzędach gmin, w których mniejszości stanowią ponad 20% ludności, języków pomocniczych. Autor informuje, że mniejszości niemieckiej w Polsce nie stwarza się problemów, gorsza jest sytuacja mniejszości polskiej w RFN. Jedyną rozbieżnością są szacunki liczebności Niemców w RP - Berlin mówi o 350 tys., zaś Warszawa - o 150 tys., i to włączając w to "narodowość śląską".

Berliner Zeitung z 14 stycznia informuje o zbliżających się obchodach 60. rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu. Zdaniem autora współcześni mieszkańcy miasta odnoszą się do nich z mieszanymi uczuciami, bowiem często zbrodnie nazistów są kojarzone właśnie z nimi, choć wielu spośród oświęcimian z narażeniem życia starało się pomagać więźniom obozu. Stosunki między dyrektorem muzeum oświęcimskiego a burmistrzem miasta są "chłodne i oficjalne". BZ przypomina o licznych antysemickich wypowiedziach księży, a nawet niektórych biskupów. Większość hierarchów jest im przeciwna, jednak nie mają oni siły przebicia w Kościele. "Żydowsko-katolicki" prof. Jan Grosfeld ubolewa także nad brakiem otwartej dyskusji na temat antysemityzmu w Polsce, co wyjaśnia chęcią polskich mediów do jak najbliższej współpracy z Kościołem. Z drugiej jednak strony to właśnie polscy eurodeputowani Dariusz Rosati (SdPl) i Bogusław Sonik (PO) zaproponowali przyjęcie deklaracji w sprawie pamięci o Auschwitz - podaje walońska La Libre Belgique z 13 stycznia. Deklaracja powinna zaznaczać, że Europa "wsłuchuje się w jedną z najbardziej bolesnych i wstydliwych stron swojej historii". Belgijska europosłanka Frédérique Ries uważa, że naukę o Holocauście należy wpisać do programów nauczania historii we wszystkich państwach Unii. Nieliczne są głosy, sprzeciwiające się deklaracji; wynikają one z obawy przed "większym napiętnowaniem Niemiec". Obszerny wywiad z Elie Wieselem przy okazji rocznicy publikuje włoska La Stampa 15 stycznia. Wiesel wspomina własny pobyt w obozie. Wiesel żali się, że świat nie zareagował właściwie na zagładę Żydów. Wyzwolenie przyszło dopiero 9 dni po dojściu Armii Czerwonej w okolice Oświęcimia, bowiem w tamtym okresie szybsze wyzwolenie obozu dałoby wrażenie, że wojna toczy się nie w celu zwycięstwa nad nazizmem, a w celu ocalenia Żydów, co uczyniłoby ją mniej popularną - przytacza zdarzające się w Stanach Zjednoczonych opinie Elie Wiesel.

Dwa miliony polskich dzieci głoduje - relacjonują Hospodařské noviny z 13 stycznia. W najbiedniejszych województwach problem ten dosięga 40% dzieci. W wielu regionach uczniowie wynoszą z dotowanych stołówek szkolnych jedzenie, aby pomóc swoim rodzicom. Rząd próbuje walczyć ze zjawiskiem; przyjęto program dotowania dożywiania dzieci autorstwa wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej. Jednak o wiele lepiej w walce z biedą radzą sobie, zamiast rządu, organizacje pozarządowe i Kościół.

New York Times pisze 14 stycznia o wprowadzonych właśnie w Polsce nowych przepisów antyterrorystycznych na wzór niemiecki, które umożliwiają w skrajnych przypadkach m.in. zestrzelenie samolotu pasażerskiego nad terytorium Polski. O decyzji rządu informują także BBC News, Jerusalem Post i kubańska Granma - dwa ostatnie dzienniki przytaczają słowa ministra Jerzego Szmajdzińskiego, dla którego tego typu decyzja byłaby jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu. Berlingske Tidende zauważają zaś, że w Polsce przepisy nie wzbudziły publicznej debaty, jak to miało miejsce w Niemczech.

Holenderski De Volkskrant opublikował reportaż o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy (WOŚP), umieszczając go w cyklu "Obietnica 2005. Kto lub co daje nadzieję na nadchodzący rok?". 51-letni Jerzy Owsiak już po raz trzynasty rozkręcił najpotężniejszą w Polsce akcję charytatywną. Stał się dla wielu chorych jedyną nadzieją na odzyskanie sprawności. Od 1992 r. WOŚP zebrała 40 mln euro. "Nie zbieramy pieniędzy przez wzbudzanie współczucia, ale robimy to przy pomocy rock and rolla" - komentuje Owsiak.

MF Dnes z 14 stycznia pisze o pomyśle Ministerstwa Zdrowia RP umieszczania na butelkach z alkoholem ulotek, ostrzegających o skutkach jego spożywania. Zdaniem gazety zbliża się kres "przysłowiowej polskiej tolerancji dla picia alkoholu" - przepisy takie byłyby bowiem jednymi z najbardziej rygorystycznych na świecie; takie rozwiązania przyjęły do tej pory tylko niektóre stany USA i część państw Ameryki Łacińskiej.

GOSPODARKA

Wychodząca na Ukrainie rosyjskojęzyczna Diełowaja stolica informuje 17 stycznia o postępach w sprawie realizacji projektu Odessa-Brody-Gdańsk, zwłaszcza na odcinku polskim do Płocka. Wicepremier Jerzy Hausner planuje zwrócić się do Brukseli z prośbą o 2 mln euro dotacji. Budowa odcinka ma ułatwić Europie dostęp do ropy znad Morza Kaspijskiego.

Latvijas avíze z 8-10 stycznia odnotowuje wzrost bezrobocia w Polsce o 57,1 tys. ludzi (obecnie wskaźnik bezrobocia wynosi 19%). Wzrost ten jest uwarunkowany czynnikami sezonowymi. 19-procentowe bezrobocie dało nam niechlubne, ostatnie miejsce wśród krajów dwudziestki piątki; na kolejnym miejscu od końca jest Słowacja (17,6%). Łotwa z 9,7% wyprzedziła Niemcy (9,9%).

Słoweńskie Delo podaje, że w 2003 r. inwestycje zagraniczne w Polsce wyniosły łącznie 6,4 mld $, zaś nasz kraj dalej interesuje inwestorów zagranicznych. Gazeta podaje na przykładzie Wrozametu korzyści z napływu zagranicznego kapitału.

Diario Vasco informuje, że Polska, obok Meksyku i Brazylii, należy do krajów wybranych przez baskijskie firmy w celach inwestycyjnych. W tym kontekście dziennik wymienia firmy Gestamp, Refeinesa i Abal.

Norweski Aftenposten z 13 stycznia pisze, że polepszająca się sytuacja gospodarcza w Polsce i Rosji umożliwia obu państwom przedterminowe spłacenie długu zagranicznego. W przypadku spłaty tegoż Niemcom, pieniądze zostaną przez RFN wykorzystane na pomoc dla strefy Oceanu Indyjskiego i załatanie dziury budżetowej. Polska dąży do spłaty długu, mając na względzie pozycję złotówki, obecnie "jednej z najsilniejszych walut świata" oraz wysokie oprocentowanie zadłużenia. Dług Polski wobec Klubu Paryskiego wynosi obecnie 100 mld koron, z czego na Norwegię przypada 1 mld.

Giełda warszawska jest najlepiej rokującą giełdą w tej części Europy - podaje Leipziger Volkszeitung. Stały wysoki wzrost gospodarczy i zasilanie giełdy kapitałem funduszy emerytalnych sprawiają, że dla doświadczonych inwestorów Warszawa może być prawdziwym Eldorado.

Duński dziennik Politiken z 17 stycznia pesymistycznie ocenia perspektywy dla polskiego górnictwa. Restrukturyzacja odebrała wielu górnikom możliwość zarabiania pieniędzy, zmuszając wielu z nich do zbierania złomu, kopania w bieda-szybach, a nawet zasilenia grup przestępczych. Górnicy mający pracę narzekają zaś zwłaszcza na malejące zarobki i wzrost liczby wypadków w kopalniach. Z drugiej strony rzecznik Kompanii Węglowej ocenił, że polskie kopalnie mają przyszłość, o ile poprawią efektywność.

HISTORIA

Lidové noviny z 18 stycznia informują o przypadającej na dzień poprzedni rocznicy wkroczenia do Warszawy Armii Czerwonej. Warszawa jednak nie uczciła jubileuszu. Nie było czego - "wyzwolenie" było bowiem jedynie zajęciem pustego i zrujnowanego miasta przez siłę, której Polacy bynajmniej za wyzwoliciela nie uznawali.

Handelsblatt z 14 stycznia informuje o wydaniu w Niemczech książki Władysława Bartoszewskiego pt. "Und reiß uns den Hass aus der Seele - Die schwierige Aussöhnung von Polen und Deutschen" ("I wydrzyjcie nienawiść z dusz naszych - trudne pojednanie Polaków i Niemców"). Bartoszewski przybliża w niej stosunki polsko-niemieckie po 1945 r., zabarwione własnymi odczuciami i emocjami. Autor artykułu uznaje książkę za ważny wkład do dyskusji na temat naszych wzajemnych relacji, zwłaszcza w odniesieniu do konfliktów w sprawie Centrum Wypędzonych i roszczeń majątkowych. Handelsblatt przypomina, że Bartoszewski jest laureatem nagrody pokojowej księgarzy niemieckich z 1986 r.

Historii Polski od czasów najdawniejszych po współczesność przedstawia w odcinkach białoruska Narodnaja wola. Artykuły składają się na cykl "Historia sąsiadów", zaś całość jest realizowana z inicjatywy i we współpracy z ambasadą RP w Mińsku.

KULTURA

Washington Post zachwycił się 11 stycznia występem polskiego zespołu folkowego, który wystąpił w Kennedy Center Millenium Stage w Waszyngtonie. Kapela ze Wsi Warszawa - bo o niej mowa - przyciąga zwłaszcza specyficznym głosem wokalistki oraz unikalnym klimatem utworów. Jej repertuar WP określa jako "muzykę korzeni od przeszłości do przyszłości".

Autor pragnie podziękować p. dr Iosifowi Timkowskiemu za pomoc w przygotowaniu artykułu.

Rubryka powstaje na podstawie informacji własnych oraz polskiego MSZ.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl