Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Afryka / Wiceprezydent Sudanu John Garang nie żyje               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
09-09-2009

  Sudan: dziennikarka skazana za noszenie spodni

23-09-2008

 

01-08-2008

 

16-07-2008

  ONZ ewakuuje personel z Darfuru

14-07-2008

 

21-08-2007

 

20-06-2007

 

+ zobacz więcej

Wiceprezydent Sudanu John Garang nie żyje 

14-08-2005

  Autor: Paweł Kuczma

Śmigłowiec należący do Prezydenta Ugandy Yoweriego Museveniego z wiceprezydentem Sudanu, Johnem Garangiem na pokładzie rozbił się w sobotę, 30 lipca 2005 r. W Sudanie wybuchły zamieszki.

 

 

Garang przebywał z trzydniową wizytą w Ugandzie. Katastrofa miała miejsce podczas drogi powrotnej Garanga do jego kwatery głównej w New Site, w południowym Sudanie.

Śmigłowcem, oprócz Garanga, leciało jeszcze, według różnych źródeł, od trzynastu do siedemnastu osób. Wszyscy zginęli.

Garang został mianowany na stanowisko wiceprezydenta 9 lipca, zaledwie kilka tygodni przed śmiercią. Pół roku po podpisaniu układu pokojowego z rządem Sudanu, kończącego trwającą przeszło dwie dekady wojnę domową arabskiego rządu kontrolującego Północ kraju z chrześcijańsko-animistycznym, czarnym Południem Sudanu, konflikt nazywany najdłuższą wojną domową Afryki.

Śmierć Garanga była wielkim szokiem dla polityków afrykańskich, ale także dla mieszkańców Południowego Sudanu. Garang nie był watażką, jakich Afryka miała i ma wielu. Był wizjonerem dążącym do poprawienia losu, dyskryminowanych, marginalizowanych i uciskanych mieszkańców Południa. Przywódca Ludowej Armii Wyzwolenia Sudanu walczył przez ponad dwadzieścia lat unikając, śmierci. Zginął w katastrofie śmigłowca, w sposób, jak się wydaje, przypadkowy.

W obawie przed rozruchami kilka godzin po ogłoszeniu wiadomości o śmierci Garanga wyznaczono jego następcę, którym został Salva Kiir Mayardit, długoletni zastępca tragicznie zmarłego na stanowisku głównodowodzącego armią z Południa. Mimo to, na wieść o śmierci wiceprezydenta w kilku miastach wybuchły zamieszki, w samym Chartumie, stolicy Sudanu zginęło ponad 130 osób a kilkaset zostało rannych. Mieszkańcy Południa obawiają się, że śmierć byłego przywódcy Ludowego Ruchu Wyzwolenia Sudanu (SPLM), architekta porozumienia sprzed pół roku, może zniweczyć pokojowe wysiłki. Podejrzewają także udział władz w katastrofie.

Radości z powodu śmierci wiceprezydenta Sudanu nie kryją przedstawiciele Armii Bożego Oporu (LRA), antyrządowej partyzantki ugandyjskiej. John Garang planował likwidację obozów partyzantów LRA w południowym Sudanie. Poza tym dowodzona przez Garanga Ludowa Armia Wyzwolenia Sudanu od lat wspierała ugandyjski rząd w walce z LRA.

Śmigłowiec MI-172, którym leciał Garang należał do floty prezydenta Ugandy, Museveniego. Został kupiony przed kilkoma laty od Białorusi. Według zapewnień ugandyjskich władz, był sprawny. Mógł latać zarówno w dzień, jak i w nocy. Nic nie zapowiadało katastrofy. Poprzedniego dnia, tam samym śmigłowcem leciał prezydent Ugandy, Yoweri Museveni.

Miejsce katastrofy bada ekipa, na czele z ministrem Spraw Wewnętrznych Ugandy, Ruhakaną Rugundą.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl