Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Ameryki / Czarna legenda Pinocheta               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
18-05-2008

  Tusk w Chile

14-05-2008

 

13-05-2008

 

08-04-2006

 

09-02-2006

 

09-01-2006

 

+ zobacz więcej

Czarna legenda Pinocheta 

21-12-2006

  Autor: Eryk Kozieł
Śmierć generała Pinocheta, na nowo wywołała spory, co do jego osoby. W licznych komentarzach zauważyłem, że nazywa się go dyktatorem, świadczy to o triumfie lewicowej propagandy.

 

 

Zacznijmy jednak od początku. Pinochet nie był dyktatorem, sprawował władze autorytarną opartą na armii. Gdyby tego nie zrobił w Chile zapanowałby komunizm, oraz wybuchła by krwawa wojna domowa. Wielu wymienia go w jednym rzędzie z Castro, kim Dzong Illem, to wielki błąd. Pinochet w przeciwieństwie do tych panów nie trzymał się władzy, dobrowolnie z niej zrezygnował i nie pozostawił swojego kraju w ruinie gospodarczej. Kuba rządzona, przez idola lewicy to jeden wielki kołchoz, który jest teraz atrakcją turystyczną.

Zmasowany atak na wizerunek generała Pinocheta rozpoczął Związek Radziecki, który nie mógł mu wybaczyć utraty ważnego przyczółka w jego ofensywie. Ameryka Łacińska była łakomym kąskiem dla komunistycznej ideologii. Idea ta padała na bardzo podatny grunt; wielkie rozwarstwienie społeczne, bieda, oraz rozprzestrzeniająca się w zastraszającym tempie tajna broń sowietów "teologia wyzwolenia", miały być naturalnym "nawozem", który pomoże przejąć Amerykę Łacińską. Lewicowe organizacje działające za pieniądze Moskwy i często nieświadome tego, że są inspirowane przez KGB, rozpoczęły ataki na Pinocheta przedstawiając go jako "krwawego siepacza prawicy". Zaś z Salvadora Allende uczynili obrońcę demokracji i wzór wszelkich cnót.

Prawda o Allende jest jednak inna. W swoim życiu miał okres, w którym wychwalał rasistowska politykę III Rzeszy, był wielkim zwolennikiem eugeniki i uważał, że homoseksualizm należy wytępić. Został wybrany na prezydenta Chile zgodnie z konstytucją tego kraju, w wyniku sporów na prawicy. Allende szybko postanowił wprowadzić w Chile gospodarkę socjalistyczną. Pod wpływem lewicowych reform w Chile zaczęły pogarszać się znacznie warunki życia, był to początek jego reform, jak przystało na prawdziwego socjalistę, nie mógł on przecież zaakceptować demokracji jako "systemu burżuazyjnego" w Chile zaczęły bardzo prężnie działać lewicowe bojówki. Zwykli ludzie zaczęli wychodzić na ulice i protestować z powodu pogorszenia warunków życia. Sytuacja zaczęła się coraz bardziej zaostrzać. Parlament wezwał na pomoc armie. Allende zginął w Pałacu Prezydenckim, odbierając sobie życie karabinem podarowanym mu przez Fidela Castro, a nie jak chce lewica został zamordowany. Wycinek życiorysu Allende pokazuje, że nie był on aniołem.

Ktoś zapewne powie Allende może nie był taki jak go się przedstawia, ale Pinochet ma na swoich rękach krew niewinnych ludzi. Tak to prawda, po przejęciu władzy przez generała w Chile rozpętała się wojna domowa, aby ją powstrzymać należało użyć radykalnych środków. Jest pewne, że dochodziło, również do tortur. Podczas każdej wojny najbardziej cierpią niewinni ludzie, ale wiemy również, że przeciwnik musi być unieszkodliwiony. Wiem, że nie można licytować się ludzką krwią, ale komuniści postępowali na całym święci jeszcze brutalniej, dlatego lewica nie ma prawo oskarżać go o te rzeczy, gdyż sama nie chce się rozliczyć ze swoich grzechów.

My w Polsce możemy patrzyć na czyny generała Pinocheta z pewnym dystansem, bo wiemy co znaczy komunizm. Pinochet zrobił to co musiał, to było jedyne wyjście aby uratować Chile przed komunizmem. Zapłacił za to wielką cenę. Dla prawicy będzie bohaterem dla lewicy zbrodniarzem. Warto jednak otworzyć swój umysł i ocenić go samodzielnie nie biorąc pod uwagę lewicowej propagandy. Pinochet na to zasłużył.

KOMENTARZ REDAKCJI

KOMENTARZ REDAKCJI

Zdecydowaliśmy się na publikację powyższego tekstu w imię pluralizmu poglądów, jednak wymaga on przynajmniej krótkiej polemiki. Po pierwsze, autor próbuje stosować pojęciową ekwilibrystykę, mającą uchronić bohatera artykułu przed słusznie uważanym za nie będące powodem do dumy mianem dyktatora. Jeśli ktoś „sprawował władzę autorytarną opartą na armii”, był dyktatorem. Historia Ameryki Łacińskiej zna dziesiątki tego rodzaju przywódców i skoro wszystkich ich dość zgodnie nazywa się „dyktatorami” lub/i „juntą wojskową” (co z natury rzeczy implikuje pominięcie procedur demokratycznych), to nie ma powodu, aby oszczędzić tego Pinochetowi.

Prawdą jest, że na tle innych najsłynniejszych satrapów XX wieku, Pinochet miał spore sukcesy w polityce gospodarczej, chociaż historia prawdopodobnie w zbliżony sposób oceni większość współczesnych władców arabskich, klan Alijewów w Azerbejdżanie, Nazarbajewów w Kazachstanie czy nawet mającego za nic demokrację prezydenta Putina. Bardzo krytyczna ocena jego osoby, jaka słusznie dominowała w większości komentarzy po jego śmierci, nie jest przejawem żadnej „lewicowej propagandy” (jeśli się z czymś nie zgadzamy, zawsze najłatwiej przypiąć temu łatkę zideologizowanej propagandy i po sprawie). Jak przyznaje sam autor, Pinochet miał na rękach bardzo dużo krwi zupełnie niewinnych ludzi, często przelewanej w pełen bestialstwa i okrucieństwa sposób. W dodatku teza o rzekomej konieczności obalenia Allende pod groźbą zapanowania komunizmu wydaje się w świetle badań historycznych równie wątpliwa jak, daleko nie szukając, opowieści generała Jaruzelskiego o Sowietach palących się do ataku na Polskę (gdy tymczasem ujawniane ostatnio dokumenty mówią, że to polscy towarzysze zabiegali o pomoc bratnich narodów).

Życie ludzkie jest zbyt cenne, by tak łatwo usprawiedliwiać tyrana, który odebrał je tylu osobom.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

 

(~1789, 17-08-2007 00:05)

Opis:

  Pinochet to puczysta, dyktator i zbrodniarz

(~Robert, 17-08-2007 00:00)

Opis:

  [ 1 ]

(, 07-02-2007 05:52)

Opis:

  wreszcie ferment w e-polityce

(~kacper szulecki, 06-01-2007 23:34)

Opis:

 

(~mitra, 29-12-2006 20:20)

Opis:

  [ 11 ]

(, 28-12-2006 14:47)

Opis:

  jeszcze komentarz

(~kskiba, 22-12-2006 20:30)

Opis:

  komentarz redakcji

(~kskiba, 22-12-2006 20:27)

Opis:

  Pinochet i Jaruzelski

(~Maxwell, 22-12-2006 13:34)

Opis:

  Hmm...

(~mp, 21-12-2006 20:23)

Opis:

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl