Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Felietony / Wybory każdego roku               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P O L E C A M Y

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 Cyfra Plus
 Drogeria Internetowa RAAN
 Wewnętrzne i zewnętrzne Gabloty aluminiowe
 Klimatyzacja
 KRETA
 płytki
 Zbiorniki
 



 
..:: Podobne Tematy
Wybory każdego roku 

26-07-2004

  Autor: Jerzy Kowalewski

Doświadczenia wszystkich kadencji sejmowych po 1989r. wskazuje, że czteroletni okres jest zbyt długi dla harmonijnego sprawowania władzy w polskich warunkach. W drugiej części wszystkich kadencji Sejmu dochodziło do zawirowań, konfliktów i kryzysów związanych ze sprawowaniem władzy. Zewnętrzne, medialne przejawy kryzysów były różne dla poszczególnych kadencji, jednak zawsze rzeczywistym powodem takiej sytuacji było zróżnicowanie między poglądami i preferencjami społecznymi, a opcjami politycznymi reprezentowanymi w Sejmie podobnie jaki i w Senacie.

 

 

Najlepszym przykładem tego jest fakt, że ugrupowania sprawujące władzę poprzednio - AWS i obecnie - SLD dysponowały lub dysponują  jedynie kilkuprocentowym poparciem społecznym. Dlatego też postuluje zmianę systemu wyborczego w ten sposób, aby każdego roku odbywały się wybory 1/3 części parlamentariuszy.

Jest rzeczą naturalną, że poglądy społeczne ulegają zmianom pod wpływem wydarzeń w kraju i na świecie a także pod wpływem ocen jakie społeczeństwo wystawia sprawującym władzę. Chociaż to mniej zrozumiałe, ale wśród parlamentariuszy następują również zmiany przynależności politycznej (zmiany poglądów?). W efekcie następuje istotne zróżnicowanie układu politycznego w Sejmie i Senacie w stosunku do preferencji społecznych.

Demokratyczny system sprawowania władzy pozbawiony swojej zasadniczej cechy jaką jest reprezentatywność staje się ułomny, niesprawny i niewydolny. Brak wspólnoty poglądów oznacza brak wspólnoty interesów i brak potrzeby wspólnych działań. Napięcia i spory powodują medialne dyskusje, ale nie prowadzą do konstruktywnych rozwiązań. Rządzeni i rządzący tworzą układ dychotomiczny. W odczuciu społecznym to nie jest „nasza władza”, władzę sprawują ONI. Władza ma swoje cele, realizuje swoje interesy, nie zajmuje się potrzebami społecznymi. Na arenie politycznej parlamentu odbywa się spektakl, który społeczeństwo może oglądać, ale nie ma wpływu na przebieg akcji. Powstaje poczucie bezsilności i brak wiary, że społeczność ma wpływ na bieg wydarzeń. Powszechne staje się przekonanie, że nie warto się angażować bo i tak ONI zrobią po swojemu. Dla parlamentariuszy niedocenianych przez „głupi naród” sytuacja jest również dyskomfortowa. Rządzący czują się niedowartościowani i niepewni swojego jutra. Ich los zależny jest od układu wytworzonego wewnątrz koalicji władzy. Wypowiedziana przez jedną opcję polityczną zasada TKM jest stosowana przez kolejne ugrupowania. Atrakcyjna staje się dewiza „hulaj dusza piekła nie ma”- przez 4 lata.

Dysfunkcje procesów politycznych skutkują nieprawidłowościami w życiu społecznym i gospodarczym. Napięcia, konflikty i brak współpracy w działaniach politycznych sprzyjają nietrafionym decyzjom w sferze gospodarczej. Przy badaniu i sterowaniu procesami okres próbkowania zależny jest od szybkości zmian danego procesu. Dynamika procesów politycznych w Polsce jest na tyle duża, że 4-letni okres próbkowania jest zdecydowanie za długi aby zapewnić pragmatyczny, harmonijny proces sprawowania władzy.

Proponowany przeze mnie system ciągłego, corocznego odnawiania części składu Sejmu i Senatu sprawi, że możliwe będzie unikniecie wielu mankamentów życia politycznego oraz związanych z tym kłopotów i strat w życiu społecznym i gospodarczym. Przedstawicielski system sprawowania władzy będzie zrealizowany w o wiele większym stopniu niż ma to miejsce obecnie. Rządzący będą się stale musieli liczyć z opinią wyborców; nie będzie czasu na alienację władzy. Wśród pozytywów takiego systemu można także wymienić, że nie będzie gwałtownych zwrotów politycznych i nie będzie jałowych okresów ustawodawczych na przełomie kadencji.

Postulowany system nie odwołuje się do abstrakcji typu „rząd fachowców” czy „porozumienie ponad podziałami”, lecz powołuje naturalny mechanizm kontroli i korekty władzy. Wybory powinny się odbywać co roku, np. w marcu i mogłyby przebiegać wg jednego ze schematów (docelowo). W wariancie pierwszym przy systemie czteroletniej kadencji  wyborcy co roku wybierają jedną trzecią składu senatu i sejmu, a co cztery lata prezydenta. Natomiast w wariancie drugim przy systemie kadencji pięcioletniej, prezydenta wybiera się co pięć lat, a skład sejmu podlega corocznej rotacji w liczbie 1/3 stanu poselskiego z wyjątkiem drugiego roku jego kadencji w czasie którego wybiera się nowy senat.


                 Kadencja 4-letnia                 Kadencja 5-letnia
1 rok          Prezydent                           Prezydent
2 rok          1/3 Sejmu 1/3 Senatu          1/3 Sejmu
3 rok          1/3 Sejmu 1/3 Senatu          Senat
4 rok          1/3 Sejmu 1/3 Senatu          1/3 Sejmu
5 rok          Prezydent                           1/3 Sejmu
6 rok          1/3 Sejmu 1/3 Senatu          Prezydent

Na początku reformy, po wybraniu wszystkich 460-ciu posłów, po pierwszym roku odwołana powinna zostać 1/3 posłów o najmniejszej liczbie otrzymanych głosów; w następnym roku kolejna 1/3 liczba posłów. Dalej już wszyscy będą wybierani na pełną kadencję.


 

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  Budowa niezwykej frekwencji dla niezdecydowanych.

(~Krzysztof, 26-08-2011 11:13)

Opis: To co przedstawiono jest OK i należałoby uzupenić o takie dodatkowe zmiany Systemu głosowania w Wyborach (dwa punkty): 1) Możliwości głosowania -Przeciw- tj. głosy te odliczały by się od głosów -ZA- daną partią, (też osobą). Chcę mieć faktyczne prawo głosowania PRZECIW jakiejś partii. Bez konieczności popierania innej partii (niby oponentów). Mam dość głosowania od lat ZA kimś, tylko dlatego, że naprawdę chcę głosować PRZECIW danej partii -jak wielu ludzi tak robi od lat? i już ma tego dość !!. Obecnie NIE MAM takiego prawa.To co jest to raczej PSEŁDODEMOKRACJA. 2) Dwukadencyjności posłów (na trzecią, byli posłowie mogliby kandydować tylko do Senatu- jako Rady Doświadczonych). Brak tego powoduje, że faktycznej demokracji NIE MA. Nie widzimy prawdziwej opinii obywateli (tylko ~45%). Obecnie to cwanie ustawiona PSEŁDODEMOKRACJA- ludzie nie idą głosować bo NIE WIERZĄ, że coś zmienią. Czy ustawia to PO czy PiS i tak brak możliwości wyeliminowania starego wypalonego układu. Ja mam dość stałych, starych klik i układów. Tylko nowy system głosowania - z głosami PRZECIW (bez konieczności popierania innej Partii) i DWUKADENCYJNOŚĆ posłów to może przeciąć. Aby zbudować nową formą FREKWENCJI wskazane jest prawo głosowania Przeciw !!! nie tylko za. Pozdrawiam tych, którzy nie chcą wielokadencyjnych polityków u władzy.

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl