Najlepszym przykładem tego jest fakt, że ugrupowania sprawujące władzę poprzednio - AWS i obecnie - SLD dysponowały lub dysponują jedynie kilkuprocentowym poparciem społecznym. Dlatego też postuluje zmianę systemu wyborczego w ten sposób, aby każdego roku odbywały się wybory 1/3 części parlamentariuszy.
Jest rzeczą naturalną, że poglądy społeczne ulegają zmianom pod wpływem wydarzeń w kraju i na świecie a także pod wpływem ocen jakie społeczeństwo wystawia sprawującym władzę. Chociaż to mniej zrozumiałe, ale wśród parlamentariuszy następują również zmiany przynależności politycznej (zmiany poglądów?). W efekcie następuje istotne zróżnicowanie układu politycznego w Sejmie i Senacie w stosunku do preferencji społecznych.
Demokratyczny system sprawowania władzy pozbawiony swojej zasadniczej cechy jaką jest reprezentatywność staje się ułomny, niesprawny i niewydolny. Brak wspólnoty poglądów oznacza brak wspólnoty interesów i brak potrzeby wspólnych działań. Napięcia i spory powodują medialne dyskusje, ale nie prowadzą do konstruktywnych rozwiązań. Rządzeni i rządzący tworzą układ dychotomiczny. W odczuciu społecznym to nie jest „nasza władza”, władzę sprawują ONI. Władza ma swoje cele, realizuje swoje interesy, nie zajmuje się potrzebami społecznymi. Na arenie politycznej parlamentu odbywa się spektakl, który społeczeństwo może oglądać, ale nie ma wpływu na przebieg akcji. Powstaje poczucie bezsilności i brak wiary, że społeczność ma wpływ na bieg wydarzeń. Powszechne staje się przekonanie, że nie warto się angażować bo i tak ONI zrobią po swojemu. Dla parlamentariuszy niedocenianych przez „głupi naród” sytuacja jest również dyskomfortowa. Rządzący czują się niedowartościowani i niepewni swojego jutra. Ich los zależny jest od układu wytworzonego wewnątrz koalicji władzy. Wypowiedziana przez jedną opcję polityczną zasada TKM jest stosowana przez kolejne ugrupowania. Atrakcyjna staje się dewiza „hulaj dusza piekła nie ma”- przez 4 lata.
Dysfunkcje procesów politycznych skutkują nieprawidłowościami w życiu społecznym i gospodarczym. Napięcia, konflikty i brak współpracy w działaniach politycznych sprzyjają nietrafionym decyzjom w sferze gospodarczej. Przy badaniu i sterowaniu procesami okres próbkowania zależny jest od szybkości zmian danego procesu. Dynamika procesów politycznych w Polsce jest na tyle duża, że 4-letni okres próbkowania jest zdecydowanie za długi aby zapewnić pragmatyczny, harmonijny proces sprawowania władzy.
Proponowany przeze mnie system ciągłego, corocznego odnawiania części składu Sejmu i Senatu sprawi, że możliwe będzie unikniecie wielu mankamentów życia politycznego oraz związanych z tym kłopotów i strat w życiu społecznym i gospodarczym. Przedstawicielski system sprawowania władzy będzie zrealizowany w o wiele większym stopniu niż ma to miejsce obecnie. Rządzący będą się stale musieli liczyć z opinią wyborców; nie będzie czasu na alienację władzy. Wśród pozytywów takiego systemu można także wymienić, że nie będzie gwałtownych zwrotów politycznych i nie będzie jałowych okresów ustawodawczych na przełomie kadencji.
Postulowany system nie odwołuje się do abstrakcji typu „rząd fachowców” czy „porozumienie ponad podziałami”, lecz powołuje naturalny mechanizm kontroli i korekty władzy. Wybory powinny się odbywać co roku, np. w marcu i mogłyby przebiegać wg jednego ze schematów (docelowo). W wariancie pierwszym przy systemie czteroletniej kadencji wyborcy co roku wybierają jedną trzecią składu senatu i sejmu, a co cztery lata prezydenta. Natomiast w wariancie drugim przy systemie kadencji pięcioletniej, prezydenta wybiera się co pięć lat, a skład sejmu podlega corocznej rotacji w liczbie 1/3 stanu poselskiego z wyjątkiem drugiego roku jego kadencji w czasie którego wybiera się nowy senat.
Kadencja 4-letnia Kadencja 5-letnia
1 rok Prezydent Prezydent
2 rok 1/3 Sejmu 1/3 Senatu 1/3 Sejmu
3 rok 1/3 Sejmu 1/3 Senatu Senat
4 rok 1/3 Sejmu 1/3 Senatu 1/3 Sejmu
5 rok Prezydent 1/3 Sejmu
6 rok 1/3 Sejmu 1/3 Senatu Prezydent
Na początku reformy, po wybraniu wszystkich 460-ciu posłów, po pierwszym roku odwołana powinna zostać 1/3 posłów o najmniejszej liczbie otrzymanych głosów; w następnym roku kolejna 1/3 liczba posłów. Dalej już wszyscy będą wybierani na pełną kadencję.