Prezydent czy premier

04-10-2006

Autor: Piotr Kuspyś

Na Ukrainie trwa walka o wpływy. Prezydent i premier toczą polityczną dyskusję o to, kto ma większą władzę i do kogo należy ostatnie słowo. Wszystko zaczęło się od ośmiu rozporządzeń prezydenta, których kontrasygnowania odmówił premier.

Kancelaria Premiera argumentuje taką decyzję uprzednim podaniem do wiadomości publicznej treści tych dokumentów. Rozporządzenia więc zostały odesłane z powrotem do Sekretariatu Prezydenta bez podpisu premiera. W międzyczasie prezydent dokonał zmian kadrowych tak, aby, jak komentują politolodzy, móc konkurować z silną grupą premiera. Pierwszym posunięciem nowego szefa Sekretariatu było ponowne przesłanie pakietu rozporządzeń do Kancelarii Gabinetu Ministrów. Prawnicy prezydenta twierdzą bowiem, że to jest czysta formalność, gdyż rozporządzenia wschodzą w życie w momencie ich podpisania i opublikowania. Taka procedura była praktykowana od momentu wejścia w życie pierwszej konstytucji. Sytuacja zmieniła się po reformie konstytucyjnej, która weszła w życie wraz z objęciem fotela premiera przez Wiktora Janukowycza. Ponieważ brakuje szczegółowych przepisów w tym zakresie prawnicy premiera przyjęli swoją interpretację według której dokumenty podpisane przez prezydenta wchodzą, aby zaczęły obowiązywać muszą być potwierdzone przez władzę wykonawczą, czyli przez premiera i właściwego dla danej sprawy ministra. Warto zaznaczyć, że takiego rozumowania nie podziela ministerstwo sprawiedliwości, które krytycznie oceniło zachowanie urzędników premiera.

Kolejną sprawą stał się spór o szefów administracji państwowej na poziomie lokalnym. Premier wyraził niezadowolenie z pracy urzędników pięciu obwodów, którzy podczas „pomarańczowej rewolucji” popierali Wiktora Juszczenkę. Zaapelował on, aby wyżej wspomniani urzędnicy podali się do dymisji. Do prezydenta z kolei skierował prośbę o ich zwolnienie. W obronie szefów administracji rządowej na poziomie obwodów stanął Sekretariat Prezydenta apelując, aby Janukowycz nie podejmował decyzji w tej sprawie pochopnie. Eksperci są zdania, iż mianowanie i dymisja urzędników terytorialnych należą do kompetencji prezydenta, a nie premiera, którego rola ogranicza się do funkcji rekomendacyjne.

Obserwując to co się dzieje obecnie w Sekretariacie Prezydenta: zmiany personalne mające na celu wzmocnienie ekipy prezydenta, zwiększenie wpływu prezydenta na poziomie lokalnym, próba uczynienia z Sekretariatu Prezydenta organu koordynującego współpracę między władzą ustawodawczą a wykonawczą oraz pełnienie funkcji kontrolnej wobec parlamentu i rządu można zgodzić się z opinią ukraińskiego politologa Tarasa Berezowca. Uważa on bowiem, iż prezydent obecnie próbuje zrobić to, co zarzucano niegdyś administracji Leonida Kuczmy – uczynić Sekretariat Prezydenta głównym ośrodkiem władzy w kraju.

Na zdjęciu: Po lewej Wiktor Juszczenko, po prawej Wiktor Janukowycz.

Źródło zdjęcia: Oficjalna strona internetowa prezydenta Ukrainy.


Copyright by © 2006 by e-polityka.pl - Pierwszy Polski Serwis Polityczny. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.