 |
|
..:: Polityka
|
 |
|
 |
|
..:: Inne
|
 |
|
|
|
- Nie tego oczekiwałem po kongresie, jestem zadowolony z paneli, ale przełomu w sensie przekazu na zewnątrz nie ma. Szkoda mi PiS-u, nie chcę żeby stał się partią marginalną – powiedział w RMF FM Paweł Poncyliusz. To komentarza do zakończonego wczoraj kongresu PiS, w czasie którego Jarosław Kaczyński po raz kolejny został wybrany prezesem partii.
|
NEWS, który próbujesz przeczytać został już przeniesiony do archiwum. Dostęp do tego artykułu możesz uzyskać wysyłając SMS na numer 72068 o treści AP.EPOLITYKA (koszt SMS-a to 2,44 zł brutto). Otrzymasz zwrotną wiadomość SMS z kodem, który należy wpisać w poniższe pole. Po pozytywnej weryfikacji kodu otrzymasz dostęp do tego artykułu. Otrzymany kod ważny na ten NEWS jest przez 3 dni od dnia wysłania SMS-a.
Jeśli chcesz korzystać z serwisu w nieograniczony sposób wyślij SMS na numer 79068 o treści AP.SENAT (koszt SMS-a to 10,98 zł brutto). Kod otrzymany w ten sposób umożliwi Ci korzystanie z serwisu przez 24 godziny bez żadnych ograniczeń.
Jeżeli chcesz korzystać z nieograniczonego dostępu do całego archiwum NEWS-ów oraz całej Biblioteki e-Polityka.pl - przez okres 1,3,6 lub 12 miesięcy -
|
|
|
|
 |
|
|
 |
Wasze komentarze |
 |
| |
|
PiS charytatywny
|
(~zak53, 08-03-2010 19:46) |
|
Opis: Paweł Poncyliusz, który cos potrafi powinien zostać ukarany przez partię za krytykowanie jej postawy charytatywnej. Oto większość również coś w życiu potrafiących zrobić, zapewniła środki do życia absolutnemu beztalenciu, człowiekowi nie potrafiącemu niczego (poza zbieraniem haków) zrobić. I to dosłownie. Jarosław Kaczyński nie poprowadzi żadnego środka komunikacyjnego (samochód, motor, może nawet rower dwukołowy), nie umie w nic grać (przyznał to na komisji śledczej), ma problemy w korzystaniu z bankowości i internetu. Dobrze więc, że partia postanowiła wziąć tego starzejącego się samotnika na łaskawy garnuszek, zwany prezesurą partii. W koncu tak niewiele już mu zostało... A tu taki zazdrośnik będzie bruździł. Jest nadzieja, że prezes znajdzie jakiegoś swojskiego Jeżowa, który zrobi z Poncyliuszem i resztą opozycjonistów to, co wujek Józio Stalin ze swymi wrogami.
|
|
|
|
|
|