 |
|
..:: Polityka
|
 |
|
 |
|
..:: Inne
|
 |
|
|
Do prokuratury wpływają doniesienia o rzekomym popełnieniu przez funkcjonariuszy CBA pod rządami Mariusza Kamińskiego różnych przestępstw, m.in. ujawnienie części podsłuchów związanych z aferą hazardową czy zniknięcie bazy pozycji z GPS w służbowych autach.
|
NEWS, który próbujesz przeczytać został już przeniesiony do archiwum. Dostęp do tego artykułu możesz uzyskać wysyłając SMS na numer 72068 o treści AP.EPOLITYKA (koszt SMS-a to 2,44 zł brutto). Otrzymasz zwrotną wiadomość SMS z kodem, który należy wpisać w poniższe pole. Po pozytywnej weryfikacji kodu otrzymasz dostęp do tego artykułu. Otrzymany kod ważny na ten NEWS jest przez 3 dni od dnia wysłania SMS-a.
Jeśli chcesz korzystać z serwisu w nieograniczony sposób wyślij SMS na numer 79068 o treści AP.SENAT (koszt SMS-a to 10,98 zł brutto). Kod otrzymany w ten sposób umożliwi Ci korzystanie z serwisu przez 24 godziny bez żadnych ograniczeń.
Jeżeli chcesz korzystać z nieograniczonego dostępu do całego archiwum NEWS-ów oraz całej Biblioteki e-Polityka.pl - przez okres 1,3,6 lub 12 miesięcy -
|
|
|
|
 |
|
|
 |
Wasze komentarze |
 |
| |
|
rok 2007
|
(~jalud, 04-02-2010 07:37) |
|
Opis: Któż pamięta ten rok, rok 2007, rok wyzwolenia kraju z "pis-owskich okupantów". Rok rozliczeń, doniesień do prokuratury zwiazanych ze śmiercia laptopa min. Ziobry, wykorzystywania kart służbowych na dorsze za ile to było -7,50zł, nacisków na prokurature (do dziś działa komisja) itd itd i co, i nic , wielki pic.Myślę że już nawet słabo rozgarnięci wiedzą o co chodzi dziś w całym tym zamieszaniu. Sprawdzone, acz nieskuteczne mnetody PO.
|
|
Odgrzewany kotlecik drugiej świeżości
|
(~judex, 03-02-2010 18:37) |
|
Opis: Jesienią 2007 roku nieoceniona i niedoceniona (ale spokojnie - historia doceni jej wysiłki) "Gazeta Wyborcza" trzęsła się z oburzenia, nad nieprawościami w ABW. Też były setki doniesień do prokuratury, obietnice tiurmy i łagrów. I co? I g.... - jak mówi poeta. Czy ktoś dostrzegł akty oskarżenia w tamtych, rzekomo karygodnych praktykach? "...87 nielegalnych podsłuchów..." - tak było; pamiętam łkające z oburzenia autorytety moralne. Skuteczność "donosicieli do prokuratury" okazała się zerowa. Jak bedzie w tym przypadku? Ano - pożyjemy, zobaczymy. Nie ośmieliłbym się wątpić, że to umiłowanie praworządności popycha dzisiejszych "donosicieli" do działań i odrzucam ze wstrętem myśl, że to jeno mentalność podwórkowych kundli, co to jazgoczą straszliwie, ale ugryźć to już nie potrafią. W uszach ludu pracującego miast i wsi ma jednak pozostać echo tego jazgotu - bo o to przecież chodzi.
|
|
|
|
|
|