|
Rok 2009 upłynął pod znakiem nieustannych spekulacji dotyczących kandydatów startujących w najbliższych wyborach prezydenckich. Wśród głównych rywali upatrywano przede wszystkim Donalda Tuska oraz obecnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jednakże mijające dni starego roku obfitowały w kilka istotnych wydarzeń.
Pierwszym z nich było prawdopodobnie definitywne wycofanie się z wyścigu do Pałacu Prezydenckiego Włodzimierza Cimoszewicza, drugim dość zaskakująca kandydatura Tomasza Nałęcza, wahania Andrzeja Olechowskiego, zakończone deklaracją o udziale w wyborach w roli kandydata oraz poparcie tejże kandydatury przez jedną z legend Solidarności Władysława Frasyniuka, a także start w wyborach Jerzego Szmajdzińskiego.
Jednak ostatnie sondaże przeprowadzone przez pracownię badań publicznych OBOP, wskazują, że wybory rozstrzygną się pomiędzy dwoma prawicowymi tytanami- Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim. W drugiej turze znajdą się właśnie ci dwaj kandydaci, ze wskazaniem 61% (Donald Tusk) oraz 35% (Lech Kaczyński). Pozostali wyżej wymienieni politycy nie mają większych szans na sukces wyborczy- Andrzeja Olechowskiego popiera 4% respondentów, Tomasza Nałęcza 1%, Jerzego Szmajdzińskego 2%.
Co interesujące, Donald Tusk unika oficjalnego zgłoszenia własnej kandydatury i ma uczynić to w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy. Co więcej, obecny premier został uznany ”politykiem roku” według sondażu przeprowadzonego przez CBOS. Jest to trzeci tego typu tytuł, przy czym warto zaznaczyć, iż posiada on najsłabszą legitymację. Na obecnego premiera wskazało 13% respondentów, Lech Kaczyński otrzymał 6% głosów, zaś aż 59% ankietowanych nie wskazało żadnego kandydata.
Paradoksalnie, dość dobrym wynikom w sondażach prezydenckich Donalda Tuska, nie przeszkadzają fatalne wyniki rządu i postrzeganie gabinetu premiera przez społeczeństwo. Spadek notowań ekipy rządzącej przypada na jesień i związana jest przede wszystkim z problemami przy prywatyzacji stoczni oraz wybuchem afery hazardowej.
Z sondażu przeprowadzonego dla Rzeczpospolitej wynika, że tylko 13% respondentów popiera działania rządu i jest z nich zadowolona. Natomiast 81% badanych jest zdania, że rząd nie wypełnia danych społeczeństwu obietnic, tym samym nie spełniając pokładanych w nim nadziei i oczekiwań.
Rok 2010 stoi pod znakiem kampanii prezydenckiej, być może równie brutalnej jak poprzednia, która może przynieść interesujące rozstrzygnięcia.
|