Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Kraj / Gwarantowany brak postępu               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
12-04-2012

 

16-12-2011

 

09-06-2011

  Sejm o polskich drogach

28-04-2011

 

07-08-2010

 

01-06-2010

 

22-05-2010

 

+ zobacz więcej

Gwarantowany brak postępu 

22-05-2009

  Autor: Janusz Zieliński, ekspert BCC
Po kilku miesiącach prac 19 maja Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie udzielania przez Skarb Państwa poręczeń i gwarancji. Określa ono zakres niezbędnej dokumentacji i tryb udzielania przez Skarb Państwa wszystkich form poręczeń i gwarancji, a także sposób naliczania i pobierania opłaty prowizyjnej oraz jej wysokość.

 

 

Po kilku miesiącach prac 19 maja Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie udzielania przez Skarb Państwa poręczeń i gwarancji. Określa ono zakres niezbędnej dokumentacji i tryb udzielania przez Skarb Państwa wszystkich form poręczeń i gwarancji, a także sposób naliczania i pobierania opłaty prowizyjnej oraz jej wysokość.

Rozporządzenie jest konsekwencją uchwalenia przez Sejm 2 kwietnia 2009 r. nowelizacji ustawy o poręczeniach i gwarancjach SP w związku z realizacją rządowego Planu Stabilności i Rozwoju. W założeniu nowe przepisy mają doprowadzić do wymiernego rozwoju bezpiecznej akcji kredytowej dla małych i średnich przedsiębiorstw. Przewidziano na to 20 mld zł.

Tempo wprowadzenia pomocy ma ogromne znaczenie i jest nakazem chwili. Przedsiębiorcy czekają na odblokowanie działalności kredytowej banków. Na efekty rządowego programu trzeba będzie jednak czekać długo, wątpliwe jest nawet, czy one w ogóle nadejdą.

Rozporządzenie nie ograniczyło ogromnej liczby dokumentów i analiz, które na mocy dotychczasowych przepisów muszą przedstawiać przedsiębiorcy starający się o państwowe poręczenie. Co więcej, ilość warunków do spełnienia przewyższa wymagania obowiązujące przy ubieganiu się o klasyczny kredyt bankowy. Bardzo prawdopodobne, że nadmiar biurokracji zniechęci firmy do ubiegania się o gwarancje Banku Gospodarstwa Krajowego, a tym samym ograniczy skuteczność całego systemu wsparcia.

Poręczenia i gwarancje mają być udzielane za wynagrodzeniem odpowiadającym wynagrodzeniu rynkowemu i do wysokości 60 proc. pozostającej do spłaty kwoty zobowiązania wraz z 60 proc. należnych z tego tytułu odsetek. Wysokość opłaty prowizyjnej ma być zależna od posiadanego przez podmiot wnioskujący ratingu wydanego przez agencję oceniającą wiarygodność kredytową. Jest to praktyka mało popularna w naszych warunkach, głównie z uwagi na wysokie koszty, dla małych i średnich firm często stanowiących barierę nie do przejścia. Brak ratingu oznaczać będzie pobieranie opłaty w najwyższej wysokości wynikającej z tabeli stawek. Spełnienie tych warunków przez małe i średnie firmy będzie w zasadzie niemożliwe. W efekcie zamiast ułatwień kredytowych będziemy mieli do czynienia z utrudnieniem w pozyskiwaniu kredytów.

Zawarte w rozporządzeniu zasady uzyskiwania gwarancji BGK są w wielu miejscach niejasne lub wieloznaczne. Przykładowo dotyczy to wymogu podwójnej opinii (banku–kredytodawcy i BGK) na temat sytuacji finansowej kredytobiorcy, a także oceny przedsięwzięcia, na które ma być udzielona gwarancja. Wątpliwości budzi też konieczność przedstawienia niektórych danych finansowych (np. o płynności i rentowności) bez sprecyzowania metody ich wyliczenia, co będzie skutkować znaczącym wydłużeniem procedury ubiegania się o gwarancje.

Ponadto realizacja rządowego planu będzie wymagać zawarcia umowy miedzy resortem finansów a Bankiem Gospodarstwa Krajowego. BGK z kolei musi porozumieć się z bankami. Istnieje obawa, że te ostatnie skoncentrują się na pożyczkach z poręczeniami, rezygnując w jeszcze większym stopniu niż dotychczas z tradycyjnej akcji kredytowej.

Jest to czarny scenariusz, ale nie da się go wykluczyć. Byłoby to zabójcze dla rynku i dla perspektyw wychodzenia z obecnej sytuacji kryzysowej. W tej grze stawką jest nie tylko obniżenie ryzyka kredytowego, ale również zwiększenie możliwości kredytowych banków, zwłaszcza tych słabiej kapitalizowanych. Samo przyjęcie przepisów niczego nie przesądza. Potrzeba czasu, by przekonać się o skuteczności przyjętych rozwiązań. Jeśli okaże się, że przedsiębiorcy otrzymują kredyty, dopiero wtedy będzie można mówić o sukcesie w przezwyciężeniu kluczowego „kryzysowego” problemu naszej gospodarki, jakim jest zahamowanie przez banki akcji kredytowania firm.



Janusz Zieliński, ekspert BCC ds. legislacyjnych

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl