Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Historia / Somalia: droga do anarchii               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 Reklama agencja reklamowa
 Angielski
 Certyfikat energertyczny
 e-kartki
 Forum - Forumowisko.pl
 Fotografia ślubna
 Implanty
 Jastrzębia Góra
 Joomla
 Klimatyzacja
 Kredyty Hipoteczne
 KRETA
 Ksiegowosc poznan
 Maszyny budowlane
 Odzyskiwanie Danych
 Program magazynowy
 Telewizja Cyfrowa
 Wczasy Egipt Tunezja
 Wczasy nad morzem
 Wyszukiwarka fachowców
 



 
Somalia: droga do anarchii 

03-03-2006

  Autor: Michał Potocki

Somalia. Całkiem spore państwo, dziesięciomilionowe, zajmujące najdalej na wschód wysuniętą część Afryki. Chociaż w tym przypadku słowo „państwo” jest użyte nieco na wyrost. Od piętnastu lat na terenie Somalii nie funkcjonują żadne instytucje państwowe. W całym kraju panuje anarchia, a władzę ma ten, kto jest lepiej uzbrojony. Milion Somalijczyków zginęło, kolejne półtora wybrało emigrację. Jedyną częścią Somalii, która jakoś sobie radzi jest Somaliland, które proklamował niepodległość w 1991 r. Dawne Somali Brytyjskie nie zostało jednak uznane na arenie międzynarodowej. Dla społeczności międzynarodowej ważniejsza jest zasada nienaruszalności granic, wytyczonych przez kolonistów, niż faktyczna sytuacja w Somalii.

 

 

Somalijczycy przed epoką kolonialną nie stworzyli własnego państwa. Podzieleni na siedem plemion koczownicy znajdowali się od XVI w. pod zwierzchnictwem Turcji osmańskiej. Dopiero pod koniec XIX w. tereny Somalii stały się obszarem kolonialnej ekspansji mocarstw europejskich. W 1884 r. Brytyjczycy de facto przejęli kontrolę nad północną częścią kraju, po czym po trzech latach ogłosili powstanie Brytyjskiego Somali, podległego brytyjskim władzom w Adenie. W 1889 r. na somalijskim wybrzeżu pojawili się pierwsi Włosi, aby ostatecznie w 1905 r. stworzyć kolonię o nazwie Somali Włoskie. W czasie II wojny światowej obie kolonie były wzajemnie okupowane (1940-41 – włoska okupacja Somali Brytyjskiego, potem brytyjska okupacji części włoskiej). Wreszcie 26 czerwca 1960 r. Somali Brytyjskie uzyskało niepodległość, aby po czterech dniach z powrotem ją stracić, połączywszy się z częścią włoską aby stworzyć niepodległą Republikę Somalii.

Ojcami niepodległości byli politycy Somalijskiej Ligi Młodych; oni też przez pierwsze dziewięć lat sprawowali władzę w kraju, dbając jednak o całkiem nieźle jak na tę część Afryki przeprowadzane wybory parlamentarne. W pierwszych w niepodległej Somalii wyborach parlamentarnych w 1964 r. politycy Ligi zdobyli 69 na 123 mandaty, zaś w drugich i ostatnich wolnych wyborach (1969 r.) – 73 miejsca w parlamencie. W okresie demokracji w latach 1964-69 władzę sprawowało dwóch prezydentów – wszechstronnie wykształcony Aaden Cabdulle Cusmaan Daar (1960-67) oraz również wykształcony zagranicą Cabdirashid Cali Shermarke. Skrytobójstwo tego ostatniego podczas wizyty na północy kraju stało się pretekstem do zamachu stanu. Przewrotu, w dzień po pogrzebie Shermarkego, dokonał dowódca armii, gen. mjr Maxamed Siyaad Barre.

Siyaad Barre ogłosił się przewodniczącym Najwyższej Rady Rewolucyjnej i zniósł instytucje demokratyczne: zdelegalizował partie polityczne, zawiesił konstytucję i rozwiązał Zgromadzenie Narodowe. Aresztowano liderów politycznych, w tym urzędującego premiera Maxameda Cigaala. Nowy reżim sprawował władzę pod hasłami walki z „klanowością, nepotyzmem, korupcją i anarchią”. W istocie żadna z tych patologii nie została usunięta. Krajem rządziły trzy klany (Mareexaan – klan prezydenta, Ogaden – klan jego matki oraz Dulbahante – klan jego przybranego syna), zaś nepotyzm i korupcja rozrosły się do niespotykanych wcześniej rozmiarów. Oficjalna nazwa kraju została zmieniona na Demokratyczną Republikę Somalii, zaś w kraju pojawili się radzieccy doradcy.

W pierwszą rocznicę rewolucji Siyaad Barre ogłosił chęć zaprowadzenia w kraju socjalizmu. Dyktator zamierzał wykorzystać Związek Radziecki do walki z odwiecznym wrogiem Etiopią, która była ówcześnie, jako kraj rządzony przez cesarza Haile Sellasie, sojusznikiem Zachodu. Siyaad Barre stworzył własną ideologię państwową, w której połączył idee Marxa, Lenina, Mao i Mussoliniego, a także wartości islamskie. W kraju szybko narósł kult jednostki – Siyaad Barre kazał tytułować się „Zwycięskim Przywódcą” (Guulwaadde). Ostatnią fazą umacniania reżimu było stworzenie partii rządzącej – Somalijskiej Rewolucyjnej Partii Socjalistycznej (Xisbiga Hantiwadaagga Kacaanka Soomaaliyeed; XHKS). Na czele XHKS stanął oczywiście Siyaad Barre.

W 1977 r. oddziały somalijskie, licząc na przychylność Moskwy i chaos w armii etiopskiej, jaki zapanował po obaleniu monarchii przez płk Menigustu Haile Mariama, zaatakowali przygraniczną, zamieszkałą w dużej części przez Somalijczyków prowincję Ogaden. Krwawa wojna o Ogaden trwała rok, zakończyła się tak naprawdę przywróceniem status quo. W tym czasie doszło natomiast do odwrócenia sojuszy. Odkąd władzę w Addis Abebie przejął patrzący na blok wschodni łaskawym okiem płk Mariam, Moskwa przestała interesować się słabszą Somalią. W tym momencie Siyaad Barre postanowił zwrócić oczy w kierunku Waszyngtonu. Zachód z jednej strony pompował duże pieniądze na modernizację somalijskiej armii, z drugiej zaś domagał się liberalizacji życia politycznego. W odpowiedzi Siyaad Barre zdecydował się na przeprowadzanie od czasu do czasu jakichś wyborów, w których oczywiście wygrywali „słuszni” kandydaci (co w systemie monopartyjnym specjalnie trudne nie jest). W latach 1979 i 1984 XHKS „zdobywała” komplet miejsc w parlamencie, zaś w 1986 r. Siyaad Barre jako jedyny kandydat wygrał wybory prezydenckie z rezultatem 99,9% głosów.

Reżim stopniowo wpadał też w kompleks oblężonej twierdzy. Pretensje terytorialne do wszystkich sąsiadów (Dżibuti, Etiopii i Somalii) sprawiały, że ani kilometr granicy nie mógł być uznany za bezpieczny. Dodatkowo dochodziły niepokoje w b. Somali Brytyjskim oraz tarcia międzyklanowe, spowodowane wszechwładzą trzech głównych klanów. Zwłaszcza, że Zachód stopniowo się od prezydenta odsuwał. Siyaad Barre gorączkowo usiłował nawiązać jakieś bliższe relacje z kimkolwiek – a to przyjmując na tajnym spotkaniu szefa MSZ izolowanej za apartheid Południowej Afryki, a to próbując nawiązać relacje z równie niechcianą Libią, a to starając się rozwiązać spory graniczne (porozumienie z Kenią z 1984 r., zawieszenie w tym samym roku działań Zachodniosomalijskiego Frontu Wyzwolenia, prowadzącego walkę w etiopskim Ogadenie). Niepokoje wewnętrzne były zaś krwawo tłumione przez elitarne oddziały „czerwonych beretów”. Ucierpiały na tym zwłaszcza klany Majeerteen, Hawiye i Isaaq, zamieszkujące głównie północną część kraju.

Opozycja stała się coraz odważniejsza. 6 lipca 1990 r. podczas meczu w Mogadiszu doszło do protestów przeciwko reżimowi. Ochrona otworzyła ogień; zginęło co najmniej 65 widzów. Tydzień później Siyaad Barre skazał na śmierć 46 spośród 114 sygnatariuszy manifestu, domagającego się rozpisania wolnych wyborów i przestrzegania praw człowieka. To przelało czarę goryczy. Siyaad Barre musiał uciekać ze stolicy przed wściekłością tłumów. Ostatecznie osiadł w Nigerii, dwukrotnie podejmując próby powrotu do kraju. Zmarł w Lagos w 1995 r.

Dekada bezkrólewia

Usunięcie Siyaada Barre spowodowało wybuch tlącej się od jakiegoś czasu wojny domowej z nową siłą. Somalia miała dwóch prezydentów – Cali Maxameda i Maxameda Faaraxa Caydiida, którzy tocząc ze sobą walkę na śmierć i życie pogrążyli kraj w całkowitej anarchii. Tłem dla ich rywalizacji były dziesiątki mniejszych oddziałów, plądrujących co się da. Północ kraju ogłosiła niepodległość jako Republika Somalilandu, de facto odłączyły się także Puntland i Somalia Południowo-Zachodnia, które jednak oficjalnie zamierzają stać się jedynie podmiotami przyszłej federalnej Somalii. O secesjonistach napiszę w dalszej części pracy.

Caydiid przez dłuższy czas kontrolował stolicę kraju, Mogadiszu. W 1992 r. na plażach w pobliżu Mogadiszu desantowali się amerykańscy Marines sądząc, że po sukcesie w operacji Pustynna Burza przyjście z ratunkiem Somalii poprawi Waszyngtonowi wizerunek w krajach muzułmańskich, a jednocześnie zamknie usta tym, którzy mówili, że Amerykanie potrafią się angażować tylko w krajach, w których mają swoje interesy. Z początku Caydiid poparł wojska ONZ (bo poza Amerykanami szybko ściągnięto także żołnierzy z innych krajów). Później jednak, gdy USA zaczęły zbytnio naciskać na demokratyzację kraju, Caydiid zmienił front i zaczął nawoływać rodaków do wyparcia „imperialistów”. Przez trzy lata trwała walka „absurdalna wojna nędzarzy błagających o jałmużnę i dobroczyńców, którzy przybyli, by ich wspomóc”, jak trafnie napisał Wojciech Jagielski w jednym ze swych artykułów. Wreszcie, po dwóch masakrach pakistańskich i amerykańskich żołnierzy „błękitne hełmy” wycofały się z Somalii jak niepyszni, pozostawiając Somalijczyków na pastwę walczących klanów.

W latach 90. chaos przybrał wręcz karykaturalne postaci. Żaden z dwóch prezydentów Somalii – ani Caydiid, ani Maxamed – nie kontrolowali większej części stolicy, niż kilka jej ulic. Lotnisko miejskie przechodziło z rąk do rąk. W 1996 r. w jednym ze starć Maxamed Caydiid został ranny; interwencja europejskiego lekarza nie pomogła i samozwańczy prezydent zmarł. Jego następcą został jego syn, Xusayn. Pozbawiony autorytetu ojca, zdołał jednak utrzymać się na powierzchni jako istotny gracz, z którym należy się liczyć.

Źródło mapy: CIA World Factbook

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl