Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Europa Zachodnia / Powtórka z historii               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
27-12-2011

 

18-11-2011

  Manifestacje w Niemczech

03-07-2010

  Christian Wullf nowym prezydentem Niemiec

06-06-2010

 

22-05-2010

 

10-05-2010

  Poparcie Angeli Merkel spada

04-01-2010

 

+ zobacz więcej

Powtórka z historii 

28-02-2006

  Autor: Jacek Kupidura

NSDAP na początku swojego istnienia nie miała zbyt dużego poparcia wśród niemieckiego społeczeństwa, a zagraniczna prasa pisała żartobliwie o Hitlerze - “mały krzykacz z Monachium”. Każdy z nas wie do czego ten “mały krzykacz” doprowadził, dlatego nie powinno się bagatelizować znaczenia obecnie istniejących niemieckich partii neonazistowskich, takich jak np. NPD (Narodowo-Demokratyczna Partia Niemiec).

 

 

Określenie “neonazistowska” jak najbardziej pasuje do tej partii, gdyż wśród jej członków jawnie jest gloryfikowna III Rzesza (sam lider NPD - Udo Voigt - we wrześniu 2004 r. w wywiadzie dla "Junge Freiheit" nazwał Adolfa Hitlera “wielkim mężem stanu”).Od dłuższego czasu w mediach nie wiedzieć czemu o NPD nie było żadnych wiadomości. Niestety nie wspominanie o problemie wcale go nie rozwiązuje.Czy wzrost znaczenia NPD jest realny? Aby to ocenić należy wpierw przyjrzeć się obecnej sytuacji Niemiec.
 
Sytuacja gospodarcza Niemiec

Gospodarka Niemiec napotyka ostatnio wiele przeszkód i utrudnienń. Zadłużenie tego kraju w 2005 roku osiągnęło rekordowy stan - 1.418 miliardów euro. Koncerny przemysłowe planują ulokować swoje fabryki w krajach Europy Wschodniej i Azji. Przykładowo szwedzki koncern Electrolux zamierza do 2007 roku przenieść swoje fabryki z Niemiec do Polski i Włoch. Bezrobocie stale rośnie - codziennie z Niemiec na Wschód przenosi się ok.1500 miejsc pracy. Niemiecki minister gospodarki Michael Glos stara się ratować sytuację swojego kraju - domaga się pozbawienia wsparcia z funduszy unijnych dla przedsiębiorstw przenoszących produkcję z Niemiec za granicę. Pracę odbierają Niemcom obcokrajowcy - dla przykładu w 2004 roku pracę otrzymało 411 tysięcy Polaków (ale tu leży wina po stronie samych Niemców, którym bardziej opłaca się branie zasiłku niż podjęcie prac wykonywanych przez Polaków). Bezrobotnych Niemców jest obecnie 5 milionów, a wskaźnik bezrobocia wynosi 12,2 %. Niemcy otworzą w pełni rynek pracy dla nowych państw członkowskich UE dopiero za pięć lat. “Trudna sytuacja na rynku pracy zmusiła niemiecki rząd do przedłużenia ograniczeń w dostępie do rynku pracy“ - oświadczył niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier. Można przypuszczać, że w związku z tym za pięć lat liczba bezrobotnych Niemców jeszcze bardziej wzrośnie. Próby rządu Angeli Merkel mające na celu poprawienie sytuacji gospodarczej Niemiec (zmniejszenie wydatków na administrację publiczną o miliard euro) spotkały się z agresywną odpowiedzią niemieckich związków zawodowych. 13 lutego 2006 r. doszło do największej akcji strajkowej od 14 lat - strajkowali pracownicy szpitali, przedszkoli, zakładów oczyszczania miasta oraz służb drogowych w Badenii-Wirtembergii, Nadrenii Północnej-Westfalii, Dolnej Saksonii, Bawarii, Saksonii, Nadrenii-Palatynatu, Hamburgu i Kraju Saary. Do wcześniej wymienionych problemów dochodzą także rosnące koszty systemu opieki zdrowotnej (a ponad 25% mieszkańców Niemiec to emeryci i renciści. Mimo, że gospodarka Niemiec wciąż jest jedną z najlepiej rozwiniętych na świecie, to widać poważne oznaki jej osłabienia.

Poparcie dla NPD rośnie
 
To, w jakim stanie będzie się ta gospodarka znajdować, będzie wpływało bezpośrednio na poparcie społeczeństwa dla tak radykalnej partii jak NPD ,która to obiecuje np. odebranie pracy i zabezpieczenia socjalnego imigrantom i danie ich wyłącznie Niemcom. Jeśli pogorszenie warunków bytu, a co za tym idzie niezadowolenie Niemców będzie wzrastać, wzrośnie też popularność ekstremistycznych partii typu NPD (oprócz niej działają takze DVU -  Deutsche Volksunion i Republikanie). Innym czynnikiem mogącym przysporzyć NPD zwolenników może być sprawa karykatur Mahometa .Zaognienie stosunków między państwami Zachodu a światem Islamu jest dokładnie tym, czego potrzeba niemieckm radykałom do wzmocnienia swojej pozycji na krajowej arenie politycznej.

Od 1972 r. do 2004 r. poparcie dla NPD oscylowało zawsze w granicach 0,3 procenta. Jednak w 2005 r., w czasie ostatnich wyborów w Niemczech uzyskała już 1,6% poparcia (czyli najwięcej spośród partii, które do Bundestagu nie weszły). Największym powodzeniem NPD cieszy się na obszarze byłej NRD, która do dziś w porównaniu z resztą Niemiec znajduje się w najgorszej sytuacji gospodarczej. Z kolei Niemiecka Partia Lewicowa (Die Linkspartei), która zajęła w ostatnich wyborach parlamentarnych czwarte miejsce (8,7% poparcia) przejęła antyimigracyjną retorykę NPD. Lider Partii Lewicowej Oskar Lafontaine stwierdził - "Nie możemy przyznać NPD monopolu na dyskusje o napływie (do Niemiec) taniej siły roboczej". Możliwe jest to ,że gdyby nie działalność Partii Lewicowej, wyniki wyborcze NPD byłyby dużo lepsze.

Zagrożenie dla Polski?

Wiele przesłanek wskazuje na to, że w przyszłości NPD prawdopodobnie będzie coraz silniejsza. W związku z tym warto się przypatrzyć zamierzeniom tej partii. Czy progam polityczny NPD godzi w interesy Polski i Polaków? Czy można się w nim dopatrzyć niepokojących elementów? Niestety tak.

Wystarczy przeczytać "Wytyczne Programowe NPD", a dokładniej punkt 9 ,aby mieć co do tego pewność: 

 "Niemcy w swoich historycznych granicach"

"Reunifikacja Niemiec nie została ukończona wraz z przyłączeniem "Wschodnich" Niemiec (które historycznie rzecz biorąc są Niemcami Centralnymi - prawdziwe Wschodnie Niemcy to Wschodnie Prusy  [czyli Warmia i Mazury - J.K.] i Śląsk ) z RFN.

Niesprawiedliwość nigdy nie może być fundamentem pokoju między sąsiadami. Ten tragiczny fakt jasno potwierdził się w ostatniej dekadzie, kiedy ludzie od Bałkan po Bałtyk cierpieli od opóźnionych skutków pierwszej wojny światowej.

Kradzież wschodniej części naszej historycznej ojczyzny jest nie do zaakceptowania i narusza każdy aspekt praw człowieka. Opowiadamy się mocno za rozwiązaniem tego problemu; rozwiązaniem,które przyczyni się do trwałego pokoju i weźmie pod uwagę prawa Niemców.

Obecnie świat jest w stanie reorganizacji. Jest zorganizowany w bardziej naturalnych granicach niz te podyktowane przez tych, którzy byli wcześniej u władzy. Niemcy nie są pod tym względem wyjątkiem. Jako część reorganizacji - na podstawie praw człowieka - Niemcy muszą być ponownie zjednoczone w swoich historycznych granicach."

Warto zadać sobie pytanie - jakim sposobem niemieccy nacjonaliści  zechcieliby doprowadzić do “sprawiedliwego” powrotu do granic historycznych? To, że w innej części swoich wytycznych programowych opowiadają się za wystąpieniem z NATO i UE, a oprócz tego chcą utworzyć silną i dużą armię, przemawia za tym, że sposób dochodzenia przez nich swojej “sprawiedliwości” może być niezbyt pokojowy. Dziwne jest to, że partia o tak jawnie antagonistycznej postawie wobec naszego kraju działa legalnie. Chociaż z drugiej strony wydaje się to być rozsądną decyzją. Zdelegalizowanie partii nie usunęłoby problemu - ekstremiści zeszliby do podziemia.Teraz NPD jest przynajmniej inwigilowana przez niemiecki kontrwywiad -  Bundesamt für Verfassungsschutz (Federalny Urząd Ochrony Konstytucji). Czy obawa przed partiami typu NPD jest obecnie konieczna? Nie ,ale nie wolno nam też ich lekcewazyć.

Dialog

“Historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia.“

Cyceron

Oby ta sentencja była uwzględniona w stosunkach polsko-niemieckich.J eśli tak się nie stanie, historia może się powtórzyć. Taka jest kara za niewyciąganie wniosków z przeszłości. Co jakiś czas pojawiają się przeszkody utrudniające poprawę polsko-niemieckich stosunków - ważnym incydentem, który pogorszył ostatnio relacje między Polską a Niemcami jest budowa rosyjsko-niemieckiego Gazociągu Północnego omijającego nasz kraj.

Jednak mimo tego typu waśni, zostało podjętych kilka inicjatyw mogących poprawić relacje. Fundacja “Polsko-Niemieckie Pojednanie” zajmuje się wypłatą odszkodowań poszkodowanym przez III Rzeszę. Pomimo tego samo wypłacenie odszkodowań nie wprowadzi znaczącej zmiany w stosunkach polsko-niemieckich. Z pewnością nie zmieni też mentalności starszych ludzi, pamiętających tragiczne dla nich w skutkach czasy II wojny światowej. Może wizyta papieża Benedykta XVI w Polsce przyczyni się do chociaż częściowego ocieplenia stosunków. Do zmiany na lepsze najbardziej może przyczynić się wymiana młodzieży - Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży jest organizacją, która w samym 2004 roku zorganizowała ok .200 spotkań - w tego typu działaniach należy pokładać największą nadzieję. Pomóc może także zainaugurowany Rok Polsko-Niemiecki2005/2006. Mimo tych pozytywnych akcji praca nad polepszeniem stosunków może być zniweczona - jeśli rany po II wojnie światowej się nie zabliźnią i będą dalej rozdrapywane przez ekstremistów z NPD czy panią Erikę Steinbach. Wtedy do polsko-niemieckiego pojednania może nigdy tak naprawdę nie dojść. Spory o historię powinno się zostawić historykom, bo w rękach niektórych polityków mogą stać się niebezpieczną bronią będącą w stanie wywołać wiele szkód natury politycznej. O wiele łatwiej jest niszczyć niż budować.Łatwiej jest też skłócić ludzi niż ich pogodzić. Nie pozwólmy na to, by ekstremiści poróżnili dwa skazane na współpracę ze sobą narody.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  P.S. do Monika P.

(~Kruk, 13-03-2006 14:24)

Opis:

  Polska psychika

(~Monika P., 09-03-2006 22:46)

Opis: Az wstyd, zeby takie artykuly pojawialy sie na stronach polskich!!! Autor tego artykulu niech sie zajmie czym innym, ale nie pisaniem! Prosze mi powiedziec, kto wierzy jeszcze w NPD?! W Niemczech ugrupowanie to nie WOGOLE zadnach szans przezycia, nawet, jesli sie troche w ostatnim czasie powiekszylo. Stosunki polsko-niemieckie bylyby o wiele lepsze, gdyby niektorzy "obywatele" naszego kraju zajeli sie czym s innym, a nie tylko wracaniem do historii. A jeszcze lepsze bylyby, gdyby nasz kraj zmienil jak najszybciej prezydenta, bo ten wywoluje najwieksze oziebienie obu stron! Az wstyd, jak sie zaprezentowal wczoraj i dzisiaj w Niemczech. Pozdrawiam Monika P.

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl