Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Protesty przeciw olimpiadzie w ChRL               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
20-09-2007

  Demonstracja Falun Dafa w sercu Warszawy

22-10-2007

 

08-10-2007

  Aresztowanie mnicha w Lithangu (ChRL)

03-10-2007

 

17-09-2007

  Zatrzymanie lhaskich sklepikarzy

05-09-2007

 

01-09-2007

 

+ zobacz więcej

Protesty przeciw olimpiadzie w ChRL 

22-10-2007

  Autor: Ewa Dryjańska
„Skoro w Chinach prawa człowieka nie są przestrzegane, nie powinno być w Chinach także igrzysk olimpijskich” – mówią obrońcy praw człowieka, którzy dysponują dowodami drastycznych naruszeń praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej i domagają się bojkotu igrzysk olimpijskich w Pekinie. W odpowiedzi słyszą od przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego oraz władz ChRL, że „Mistrzostwa nie powinny być upolityczniane”.

 

 

„Tak samo mówiono w 1936 r., kiedy część opinii publicznej protestowała przeciw organizacji olimpiady w nazistowskich Niemczech. Z tym że naziści dopuścili osoby żydowskiego pochodzenia do udziału w igrzyskach, tymczasem władze ChRL odmówiły tego praktykującym Falun Gong, niezależnym od państwa chrześcijanom i buddystom oraz ‘niepokornym’ intelektualistom” – komentują przeciwnicy olimpiady w Pekinie. Przywołują także przypadek Republiki Południowej Afryki, której nie dopuszczono do udziału w olimpiadzie z powodu apartheidu.

Druga Fundamentalna Zasada Olimpizmu głosi: „Celem Ruchu Olimpijskiego jest umiejscowienie sportu w służebnej roli na rzecz harmonijnego rozwoju człowieka, z wizją promocji pokojowego społeczeństwa i zachowania godności ludzkiej”. Nie ma wątpliwości co do tego, że tak poważne pogwałcenia praw człowieka jak mordowanie i torturowanie więźniów politycznych, pobieranie narządów dla zysku od niewygonych władzy osób czy utrzymywanie obozów pracy stoi w jawnej sprzeczności z „Duchem Olimpizmu”. – Taki pogląd przedstawili uczestnicy konferencji „Igrzyska olimpijskie 2008 jako okazja do polepszenia przestrzegania praw człowieka w Chinach”, która odbyła się w sejmie 9 października z inicjatywy zastępcy przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Arkadiusza Mularczyka oraz pełnomocnika International Society for Human Rights w Polsce Jana Jekiełka.

Obecni na konferencji eksperci z Polski i z zagranicy prezentowali materiały dokumentujące naruszenia praw człowieka w ChRL. Erping Zhang – Przewodniczący Stowarzyszenia Badań Azji w Nowym Jorku (Association for Asian Research) opowiadał o tym jak złudne jest przekonanie o Chinach demokratyzujących się poprzez wolny rynek: „W ChRL nie ma kapitalizmu. To z czym mamy do czynienia nazwałbym raczej ‘nowym komunizmem’. Duże gałęzi gospodarki takie jak sektor bankowy czy transport pozostają pod ścisłą kontrolą państwa. Na zagranicznych inwestycjach, którym to właśnie ChRL zawdzięcza wysoki wzrost gospodarczy, korzystają przede wszystkim określone grupy interesu” - mówił zebranym.

Zhang zwracał uwagę na to, że wzrostowi gospodarczemu nie towarzyszą demokratyczne reformy, a raczej „legitymizuje on dyktaturę”. Nie zmieniło się to, na co nadzieję mieli analitycy z Zachodu. Władze nadal kontrolują media, nadal nie ma gwarancji praworządnego procesu. Brakuje także niezależnej klasy średniej, która uznawana jest za fundament demokracji.

Krzysztof Łoziński – redaktor naczelny internetowej gazety „Kontrateksty” zaprezentował zebranym zdjęcia 65 osób, w tym dzieci, które zostały zabite, aby „nie przeszkadzać” przy organizacji mistrzostw. Następnie uczestnicy konferencji obejrzeli komentowane przez Łozińskiego drastyczne zdjęcia przedstawiające ludzi po torturach w ChRL. Redaktor stwierdził, że zdjęcia te służą niektórym chińskim funkcjonariuszom jako instruktaż do tego, jak katować więźniów.

Jan Jekiełek odczytał zebranym list od Martinsa Rubensa łotewskiego medalisty olimpijskiego w saneczkarstwie, który jest także Ambasadorem Znicza Praw Człowieka. Rubens zwrócił się w liście z apelem do sportowców, aby przedłożyli ideały Ruchu Olimpijskiego nad sportowe ambicje.

Na konferencji obecny był także David Matas – prawnik, który razem z byłym ministrem spraw zagraniczncych Kanady Davidem Kilgourem przeprowadził niezależne śledztwo w sprawie prześladowań praktykujących Falun Gong w Chinach. Owoc ich pracy - "Raport w sprawie zarzutów o pozyskiwanie narządów wewnętrznych od praktykujących Falun Gong" prowadzi do wniosków, że przedstawiciele tej grupy są w Chinach masowo zabijani po to, by z zyskiem sprzedać ich narządy.

Dwaj Kanadyjczycy odwiedzili ponad 40 krajów, w których przedstawili swój raport. Spotkał się on z wrogą reakcją władz ChRL jednakże nie przedstawiły one żadnych kontrargumentów ani faktów, które podważyłyby zdarzenia i tezy zawarte w dokumencie.

„ Nie musicie nam ufać” – mówił do zgromadzonych w sali posłów i dziennikarzy Matas – Możecie sami sprawdzić czy to prawda sięgając po dane i rozmawiając z wymienionymi w raporcie osobami. I tak przy pisaniu dokumentu posługiwaliśmy się w większości źródłami chińskiego rządu”.

Kolejną instytucją w ChRL stojącą w jawnej sprzeczności z ideałami olimpijskimi są obozy pracy przymusowej. Ich realia przybliżył uczestnikom konferencji członek International Society for Human Rights Peter Muller, który zajmuje się tą problematyką od 15 lat.

Pierwsze tego typu obiekty, zapożyczone z ZSRR założono w 1949 r. Panują tam bardzo surowe warunki. Więźniowie nie mają zapewnionej opieki medycznej. Część z nich jest torturowana w celu uzyskania zeznań lub nakłonienia do szpiegowania współwięźniów. Natomiast rodzina i przyjaciele osób osadzonych często są zmuszane do pisania krytykujących ich listów.

Adam Kozieł z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka stwierdził, że przyznanie ChRL organizacji mistrzostw nie poprawiło także poziomu przestrzegania praw człowieka w Tybecie. Uważa on, że w latach 80-tych władza uznawała elementarne prawa Tybetańczyków. Obecnie natomiast w wyniku ekspansji Hanów (etnicznych Chińczyków) przejawiającej się we wszystkich dziedzinach (demograficznej, gospodarczej, edukacyjnej), modernizacji dokonywanej kosztem lokalnej ludności i represji wobec mnichów wiernych dalajlamie, zagrożona jest tożsamość narodu tybetańskiego. „O ile jeszcze przed przyznaniem ChRL organizacji olimpiady władze czyniły pewne gesty – zwalniały więźniów politycznych, o tyle po tym, gdy miały już pewność organizacji mistrzostw po raz pierwszy od 20 lat wykonały karę śmierci na więźniu politycznym w Tybecie.

Ostatni przemawiał Michał Orzechowski – dziennikarz oraz przedstawiciel World Solidarity. Namawiał on zebranych do podpisania się pod „Apelem do polskich władz i opinii publicznej o wycofanie się z uczestnictwa w Olimpiadzie PEKIN 2008". Pod apelem podpisała się między innymi posłanka Julia Pitera.

Niezależnym protest przeciwko organizacji mistrzostw w ChRL wystosowało także Polskie Stowarzyszenie Sportu po Transplantacji. „Jesteśmy przeciwni temu, aby nadchodząca Olimpiada odbyła się w Pekinie, gdyż w Chinach od wielu lat łamane są prawa człowieka, w tym pobierane są narządy do przeszczepienia od skazanych na śmierć, ale co o wiele gorsze, pobierane są także od praktykujących filozofię Falun Gong… Takie praktyki zostały kilkakrotnie wykazane przez działające w Chinach komisje międzynarodowe i dziwi nas, że mimo to Chiny zostały wybrane jako organizator Olimpiady 2008. Świadczy to o komercjalizacji igrzysk i daleko odbiega od szerokiego rozumienia idei olimpijskiej” – można przeczytać w oświadczeniu stowarzyszenia.

Wszyscy obecni na konferencji eksperci zgodni byli co do tego, że przyznanie ChRL organizacji mistrzostw nie tylko nie spowodowało poprawy przestrzegania praw człowieka w tym kraju, a wręcz przyczyniło się do „gloryfikowania obecnego reżimu”.

„Nie wierzę w to, że nasi sportowcy i nasze władze zbojkotują olimpiadę, ale mimo wszystko uważam, że powinniśmy informować jak największe rzesze ludzi o tym jak łamane są prawa człowieka w Chinach” – podsumowywał konferencję Krzysztof Łoziński.

„Może i nie da się przekonać polskiego rządu – odpowiadał mu David Matas – ale pamiętajmy o tym, że to każdy sportowiec będzie musiał podjąć samodzielną decyzję o tym, czy uda się do Pekinu”.

„Nie będzie bojkotu ze strony MKOl, nie będzie też bojkotu ze strony mediów, które zasłaniają się kontraktami, za którymi stoją potężne zyski, ale jest parę innych rzeczy, które można osiągnąć” – konkludował Muller. Stwierdził, że realne jest przegłosowanie rezolucji potępiających Pekin w parlamentach państw demokratycznych, tak jak miało to już miejsce w Kongresie USA. Władze miast, które mają partnerskie umowy z chińskimi miastami powinny poruszać w rozmowach ze swoimi chińskimi odpowiednikami kwestie łamania praw człowieka w ChRL. Kolejną propozycją działania ze strony Mullera jest lobbing w UE na rzecz decyzji o uciążliwych skutkach ekonomicznych dla Chin.

Bojkot igrzysk olimpijskich w Pekinie jest mało prawdopodobny. Faktem jest jednak to, że naciski opinii publicznej mogą wymóc na chińskich władzach poprawę położenia prześladowanych grup. Władzom ChRL bardzo zależy na organizacji mistrzostw przede wszystkim z powodów prestiżowych. Jakikolwiek bojkot na pewno ujemnie wpłynąłby na pozycję władz w kraju i wśród społeczności międzynarodowej.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

  Dodaj komentarz
 
Autor:
Tytuł:
Treść:

Przepisz kod z obrazka:    
+ powrót
 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl