Kirgiscy lekarze szukają lepszego życia zagranicą

13-09-2007

Autor: Gulnara Mambetalieva z Biszkeku

Kirgiskiego minister zdrowia niepokoi rosnąca liczba personelu medycznego opuszczającego kraj w poszukiwaniu bardziej dochodowych posad zagranicą, pozostawiając kraj bez należytej opieki zdrowotnej.

Lekarze i pielęgniarki twierdzą, że niskie pensje w Kirgistanie zmuszają ich do szukania zatrudnienia w innych krajach, przeważnie Rosji i Kirgistanie, lecz coraz częściej także i dalej.

Statystyki rządowe mówią o 1000 lekarzy i innego wykwalifikowanego personelu medycznego, którzy opuścili kraj w ubiegłym roku oraz co najmniej 600 kolejnych osobach w pierwszej połowie obecnego roku. 

Kasymbek Mambetov – sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia mówi, że choć emigracja personelu opieki zdrowotnej jest powszechna w małych miastach i obszarach wiejskich, gdzie, zarobki są niskie a warunki ciężkie, problem ten coraz częściej dotyka także szpitali w stolicy kraju - Biszkeku.

Kadicha Omuralieva, lat 40, pediatra polikliniki w Biszkeku, wyjeżdża do Moskwy, by tam rozpocząć nową pracę: “Zaoferowano mi pracę w poliklinice w Moskwie i przyjęłam ją. Obecnie wielu lekarzy z Kirgistanu wyjeżdża do Moskwy i innych rosyjskich miast, ponieważ ich pensje są bardzo niskie. Jeśli miałabym tu odpowiednią płacę, nie wyjechałbym.”

W Kirgistanie lekarze rzadko zarabiają więcej niż 100 dolarów miesięcznie i wielu zmuszonych jest podejmować dodatkową pracę, by związać koniec z końcem. Dla odmiany płaca bazowa lekarza w Rosji to 6-8 tysięcy dolarów rocznie. Z dodatkami może dojść do 12 tysięcy dolarów. 

Almaz Ryspekov, 37-latek obecnie pracujący w poliklinice w syberyjskim mieście Krasnojarsk, opuścił Kirgistan 3 lata temu. Musiał dorabiać na boku, by uzupełnić swoją pensję: „Kiedy pracowałem w regionalnym szpitalu w Talas, moja pensja wynosiła około 1,000 somów [26 dolarów miesięcznie wg obecnego kursu]. W nocy dorabiałem na pół etatu jako taksówkarz, by utrzymać moja rodzinę. Mam dwoje małych dzieci i nie mieliśmy wystarczających środków.”

Sytuacja zmieniła się, kiedy grupa rosyjskich lekarzy odwiedziła szpital w poszukiwaniu pracowników. „Powiedzieli, że mógłbym zarabiać 1000 dolarów miesięcznie plus dodatki socjalne. Ja i trzech innych lekarzy zgodziliśmy się bez wahania. Pracuję tu już trzeci rok i nie żałuję, że wyjechałem” – dodaje Ryspekov.

Przez te trzy lata swojej pracy w Krasnojarsku, kupił mieszkanie i samochód, stać go na podróże do rodzinnego Kirgistanu każdego roku.

Nie wszystkim przeprowadzka poszła tak pomyślnie. Zamirbek Sakimbaev, traumatolog, wyjechał do Krasnojarska razem z Ryspekovem, lecz wrócił do domu.  “Przede wszystkim, wracam do domu ze względu na klimat, jest bardzo zimno. Poza tym nie układało mi się z kolegami …. więc musiałem wrócić do Kirgistanu" - mówi. 

Świeżo upieczeni absolwenci zwiększają liczbę ludzi wyjeżdżających z Kirgistanu, by pracować na zagranicą. Dotyczy to także pracowników służby zdrowia. Trzy kirgiskie uniwersytety kształcące na kierunkach medycznych co roku opuszcza około 1000 absolwentów, którzy po odbyciu pięcioletnich studiów, muszą odbyć dwuletnią praktykę w szpitalu.

Nurlan Rakhmanov, świeżo wyszkolony dentysta kliniki w Biszkeku już marzy o wyjeździe. “Pracowałem przez ponad rok, ale teraz chcę wyjechać do Rosji lub Kazachstanu i tam pracować. Nie chciałbym za nic opuszczać swego kraju, lecz pensje tutaj są upokarzające. Chce się ożenić, a potrzebuję wsparcia rodziców. Nie wydaje się, by nasz rząd dbał o lekarzy. Wiem, że wielu lekarzy wyjechało do Rosji i tam się o nich dba” –mówi.

Juma Abdullaev, przewodniczący Związku Diaspor Kirgiskich w Kazachstanie i Rosji, powiedział Institut for War and Peace Reporting (IWPR), że znalezienie pracy w Rosji nie jest trudne. Nie brakuje ogłoszeń i agencji rekrutacyjnych: “W niemal każdej rosyjskiej gazecie i internecie pełno jest informacji o wakatach. Wykwalifikowani lekarze wiedzą, gdzie jadą i co będą robić. Nie będą narzekać.”

Abdullaeva martwi jednak wpływ tego exodusu na Kirgistan, jakkolwiek rozumie decyzje lekarzy: “Bardzo mi przykro z tego powodu. Kto się nami zajmie kiedy lekarze wyjadą. Jednak z drugiej strony im także współczuję. Co mają robić, jeśli nie stać ich na podstawowe dla życia rzeczy.” 

Urzędnik ministerstwa zdrowia - Mambetov - jest szczególnie zaniepokojony rosnącą liczbą lekarzy wyjeżdżających także z największych miast jak Biszkek: “Spowodowane to jest przede wszystkim niskimi pensjami i nieodpowiednią opieką socjalną.”

Jeden z mieszkańców Biszkeku powiedział IWPR, że warunki pracy w opiece zdrowotnej są mizerne nawet w stolicy kraju: "Moja siostra pracowała w ekipie ratowniczej karetki pogotowia. Lecz z powodu braku paliwa, nie mogli wyjeżdżać na wezwania. I działo się to w Biszkeku, a nie na jakieś małej wsi. Wiem, że ze względu na mizerne zarobki wielu lekarzy odchodzi z pracy. Dwóch ludzi z ekipy ratowniczej mojej siostry wyjechało do Rosji.”

Poza głównymi ośrodkami miejskimi sytuacja jest o wiele gorsza. W wielu szpitalach brakuje lekarzy podstawowych specjalności. Nawet w Oktyabrsku – leżącym tuż obok Biszkeku jest zaledwie jeden lekarz na 8000 mieszkańców.

Według Mambetova: “Najbardziej oddalone regiony są najbardziej narażone. Rodziny z Chatkal, Toguz-Torous, Aktala czy Chon-Alay powinny mięć dostęp do centrów medycznych I lekarzy z praktyką. Lecz obecnie nie ma tam nawet jednego lekarza rodzinnego. Możecie to sobie wyobrazić?”

Rządowy program mający zachęcać młodych lekarzy, do co najmniej kilkuletniej praktyki na obszarach wiejskich nie zmienił sytuacji. Program “Wkład Młodych Lekarzy” zainicjowany w roku 2006, oferuje każdemu kto podpisze 3-letni kontrakt miesięczną wpłatę 80 dolarów na specjalne konto, z którego pieniądze będą mogły być wypłacone po zakończeniu kontraktu. 

Program nie okazał się zbyt popularny i mniej niż połowa z setki miejsc dostępnych w roku 2007 została obsadzona.
Mambetov mówi, że by wypełnić luki dyrektorzy szpitali musza prosić lekarzy, by pracowali w obszarach innych niż ich specjalizacja, wypłacając im specjalne dodatki.

“Tak właśnie radzimy sobie z sytuacją” – dodaje.


Gulnara Mambetalieva jest współpracownikiem IWPR w Kirgistanie.

Tłumaczenie: Andrzej Kaniewski


Copyright by © 2006 by e-polityka.pl - Pierwszy Polski Serwis Polityczny. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.