Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Artykuły - Świat / Europa Zachodnia / Więcej władzy dla regionów               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 



 
..:: Podobne Tematy
20-01-2012

  Poszukiwanie ofiar „Costa Concordia” zawieszone

10-07-2010

 

28-03-2010

 

17-12-2009

 

22-05-2009

  Poparcie za poparcie?

26-03-2009

 

21-11-2008

 

+ zobacz więcej

Więcej władzy dla regionów 

20-11-2005

  Autor: Katarzyna Dobrowolska z Wenecji

W środę włoski Senat przyjął propozycję reformy konstytucyjnej dotyczącej tzw. devolution. Na jej mocy włoskie regiony będą miały wyłączność na ustanawianie na swym terytorium prawa w kwestiach takich jak szkolnictwo, służba zdrowia, służby porządkowe.

 

 

Promotorem „devolution” jest szef partii Liga Północna Umberto Bossi. Sama idea transformacji Włoch w federację regionów zrodziła się właśnie w jego rodzinnych stronach, na przedgórzu alpejskim, czyli na terenach, które do niedawna jeszcze były motorem napędowym włoskiego przemysłu.

Z tych to ziem w przeszłości wyruszyły masy emigrantów (w roku 1962, w przededniu „włoskiego cudu”  miał miejsce ostatni wypadek, w którym obywatel włoski zginął przy próbie nielegalnego przekraczania granicy z Francją). Wielu emigrantów wróciło później do kraju, importując nowe technologie i otwierając własne inicjatywy. Tak też klasycznym widokiem na przedgórzu alpejskim stały się wille z ogródkami, obok zaparkowane BMW, dalej rodzinna fabryczka. Taki to właśnie system produkcyjny do niedawna jeszcze stanowił fundament włoskiej gospodarki. Brak inwestycji w modernizację, łącznie z postępującym procesem globalizacji doprowadził w ostatnich latach do kryzysu tego typu przemysłu. Powszechne niezadowolenie przemysłowców (najczęściej o bardzo niskim stopniu wykształcenia) doprowadziło do powstania „Ligi Północnej”. Zrodziła się ona nie jako partia polityczna, lecz jako ruch społeczny. „Propaganda szeptana” rozpowszechniła przekonanie, jakoby problemy małych przedsiębiorstw miały swe źródło nie w niekonkurencyjności będącej efektem braku inwestycji w ulepszenia, lecz z winy „złodziejskiego Rzymu”, który zasypuje prywatne inicjatywy podatkami (także i w tym stwierdzeniu znajduje się prawdopodobnie ziarno prawdy). Dorobiona do idei teoria o rzekomym celtyckim pochodzeniu mieszkańców „Padanii” (nizina nad rzeką Pad), ich obwołanie się ludem „Lumbard”  znalazło swe zwieńczenie w proklamacji na placu św. Marka w Wenecji powstania „Republiki Półniocnej”.  Jej powstanie ogłosił właśnie Umberto Bossi. On też, wchodząc do aktualnego rządu premiera Berlusconiego, jako warunek swego poparcia postawił zatwierdzenie „devolution”.

Włochy to kraj, w którym poczucie jedności narodowej jest bardzo wątłe. Ma to swe uwarunkowania historyczne: średniowieczne miasta, późniejsze królestwa zostały zjednoczone pod koniec XIX–go wieku w sposób raczej nienaturalny. Trudno więc mówić o jedności historii a słowo „patriotyzm” często budzi uśmiech. Nawet jedność języka jest wątpliwa, gdyż każdy region, ba, każde miasto i wieś posługuje się swym własnym dialektem. Dlatego też nie można nie traktować na serio separatystycznych zapędów Bossiego i jego zwolenników.

W świecie politycznym reakcje na zatwierdzenie modyfikacji konstytucyjnej są przeróżne. Wielu zwolenników federacji skarży się, że reforma nie jest wystarczająco radykalna, gdyż nie przewiduje, by regiony prowadziły samodzielną politykę podatkową. Zwolennicy reformy twierdzą, że skonsoliduje ona jedność Włoch, przeciwnicy utrzymują, że zburzy chwiejną stabilizację. Przeciętni obywatele, jak zwykle w takich sytuacjach, są zdezorientowani i jeszcze raz decydują się uwierzyć temu politykowi, który wydaje im się sympatyczniejszy.

Pojawiły się także poważne zarzuty o niekonstytucjonalności „devolution”. Godzi ona w wyrażone w konstytucji zdanie: „Włochy są republiką jedną i niepodzielną”. Wcielenie w życie „devolution” doprowadziłoby do różnych systemów zdrowotnych w różnych regionach, a więc zakwestionowałoby równość obywateli. Mogłoby dojść do rozbieżności w nauczaniu (każdy region mógłby określić własny program i przygotować własne podręczniki do niektórych przedmiotów, jak np. historia) i do rywalizacji pomiędzy regionami.

Czy Włochy to tylko pusta nazwa geograficzna, za którą kryje się zlepek lokalnych indywidualizmów? O tym zadecyduje zapowiedziane już przez centrum lewicę referendum dla abrogacji „devolution”.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl