Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Przystawki jednak niestrawne               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 Bronze statues
 Drut wyrobowy
 Egipt
 Forum - Forumowisko.pl
 Fotografia ślubna
 Francuski warszawa
 Gadżety reklamowe
 Internet Rumia
 Katalog Polskich Firm
 Klimatyzacja
 KRETA
 Księgarnia Sportbook.pl
 Last minute Egipt
 Solidne Meble Biurowe
 Producent przewodów
 Program magazynowy
 Psycholog Wrocław
 Płytki
 Sankt Petersburg
 Telewizja Cyfrowa
 



 
..:: Podobne Tematy
Przystawki jednak niestrawne 

07-08-2007

  Autor: Marcin Jurzysta

Jeszcze miesiąc temu, gdy premier Kaczyński zdymisjonował Andrzeja Leppera, wydawało się, że przystawki zostały ostatecznie skonsumowane. Dziś, gdy LiS wierzga i nie daje się wypchnąć z koalicji, okazuje się, że potrawa w postaci kontrowersyjnych koalicjantów może być niestrawna…

 

 

A miało pójść tak łatwo. LPR już dawno stłamszona i sprowadzona do parteru, nie odgrywała w polityce istotnej roli. Słuchacze Radia Maryja też już zagospodarowani przez PiS. Ostatnim krokiem w budowie wielkiej, katolicko-ludowej partii prawicowej miało być powalenie Leppera. Od skompromitowanego wodza mieli odejść prawie wszyscy posłowie jego partii, wraz z nimi PiS miał przejąć roszczeniowy, populistyczny elektorat. Lepper, choć bardzo mocno uderzony, nie dał się jednak położyć na łopatki. I dziś to, co miało być ostatecznym gwoździem do trumny LPR i Samoobrony, przyczyniło się do wzmocnienia obu ugrupowań. Lepper i Giertych postanowili bowiem połączyć siły i działać wspólnie. LiS podjął zatem wojnę o to, kto kogo pierwszy sprowokuje do opuszczenia rządu. Wojnę tę przegrywa medialnie PiS i osobiście Jarosław Kaczyński, który jawi się jako polityk niemający odwagi wykonać radykalnego ruchu.

Uderzając w Leppera, Kaczyński tak naprawdę bardzo przysłużył się Lidze i Samoobronie. Nie dość, że zdeterminował działania zmierzające do narodzin nowego bytu politycznego, to jeszcze teraz swą agresją w stosunku do tego bytu sprawia, że LiS ustawia się w roli ofiary, co powoduje, że komitet Leppera i Giertycha cieszy się stosunkowo niezłym, bo wahającym się w granicach 7-14% poparciem społecznym. Na dodatek teraz LiS złapał wiatr w żagle i zdaje się przejmować polityczną inicjatywę, domagając się już nie tylko powołania komisji śledczej ws. CBA, ale też zmiany premiera.

Wszystko więc wskazuje na to, że prorocze okażą się słowa Andrzeja Leppera tuż po jego odwołaniu, kiedy to stwierdził, że paradoksalnie skorzysta na tej decyzji premiera. Mam bowiem wrażenie, że szef Samoobrony wyjdzie z całej tej sprawy obronną ręką, mało tego, może okazać się dla niektórych, szczególnie lewicowych środowisk, męczennikiem rządów PiS, a trzeba pamiętać, że wyborcy kochają męczenników.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  ???

(~yodlek, 08-08-2007 15:53)

Opis: hmm... może troche oryginalne i mało realne podejście do sprawy przezentuje autro, ale jednak coś w tym musi być, przecież tak kiedyś nielubiana Samoobrona staje się dziś pożądanym partnerem dla PO i LiD.

  Szanowny panie Marcinie mam tylko jedno pytanko.

(~Rado, 08-08-2007 11:18)

Opis: Czy Pan kiedykolwiek czyta dwa razy to co napisze? Bo ja bym pod takimi bzdurami się nie podpisał.

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl