Aby zapisać się na listę naszego newslettera, prosimy podać swój adres email:

 

Wyszukiwarka e-Polityki :

 

Strona Główna  |  Praca  |  Reklama  |  Kontakt

 

   e-Polityka.pl / Szopka (nowo)roczna               

dodaj do ulubionych | ustaw jako startową |  zarejestruj się  

  ..:: Polityka

  ..:: Inne

  ..:: Sonda

Czy jesteś zadowolony z rządów PO-PSL?


Tak

Średnio

Nie


  + wyniki

 

P - A - R - T - N - E - R - Z - Y

 Bronze statues
 Drut wyrobowy
 Egipt
 Forum - Forumowisko.pl
 Fotografia ślubna
 Francuski warszawa
 Gadżety reklamowe
 Internet Rumia
 Katalog Polskich Firm
 Klimatyzacja
 KRETA
 Księgarnia Sportbook.pl
 Last minute Egipt
 Solidne Meble Biurowe
 Producent przewodów
 Program magazynowy
 Psycholog Wrocław
 Płytki
 Sankt Petersburg
 Telewizja Cyfrowa
 



 
Szopka (nowo)roczna 

06-08-2007

  Autor: Tomasz Sawicki

W ostatnim czasie polityka w Polsce osiągnęła stan wyczekiwania, wyczekiwania na coś co się może zdarzyć, jednak nie musi. Czekamy, co powie Andrzej Lepper, co powie Jarosław Kaczyński, a na dokładkę: co powie Roman Giertych. Publicyści od dłuższego czasu lansują tezę, że Lepper jest upokorzony i że daje się dalej upokarzać pozostając w koalicji. Po co mu to?

 

 

Moim zdaniem w tym szaleństwie jest i metoda. W pierwszej chwili, bazując na emocjach Lepper, ogłosił u redaktor Moniki Olejnik, że wychodzi z koalicji. Popełniłby błąd życia; dlaczego? Po pierwsze – pozbawiłby się jakiegokolwiek wpływu na sferę rządu; kompletne odcięcie od informacji, jak i mocy wpływania na określone decyzje. Po drugie – przechodząc do opozycji nie wiadomo, jak by się zachowały jego doły. Mając w perspektywie wybory i niepewny byt, część jego współpracowników na pewno wyrażało obawy co do wyjścia z koalicji, a to już grozi sprzeciwem, a dalej i rozłamem w partii, jeśli nie rozpadem. Ci co mają posady przechodzą do PiS, aby je utrzymać. Reszta u boku oskarżonego Leppera trwa, jednak ich byt mógłby być przesądzony. Tym prostym zabiegiem „wychodzimy z koalicji, ale w niej pozostajemy” zaczęła się gra; gra, w której najwyraźniej Lepper wbrew opinii publicystów czuje się dobrze. Uspokoił doły, które dalej zachowują swoje posady, a tym samym umacnia się, robiąc porządki wewnątrz partii tak, aby gdy nadejdzie oczekiwany dzień wyjścia obeszło się bez niespodzianek. To nie przypadek, że Lepper odchodząc na „przegląd” władzę partii pozostawił Genowefie Wiśniewskiej, a nie np. Januszowi Maksymiukowi. Ten drugi był w kręgu podejrzeń buntownika. W dniu dymisji Leppera nie stał u jego boku, wręcz przeciwnie: występował w niektórych wypowiedziach przeciwko niemu. Całkiem możliwe, że Lepper zaprowadzając porządek na górze znika, a w tym samym czasie zajmuje się dołami. Z kolei dogadując się z Giertychem i tworząc LiS wbrew zapewnieniom Kaczyńskiego, że się nie boi LiSa, stawia go w cięższej sytuacji niż się to wydaje.

Wspólnie LiS mając ponad 70 mandatów w Sejmie może efektywniej wpływać na wszelkie posunięcia PiS i skutecznie go blokować. Mało tego – toczy się swoista gra, kto powie „wychodzimy z koalicji i w niej nie zostajemy”, gdyż te słowa można z łatwością wykorzystać w ewentualnej kampanii wyborczej, obarczając tę partię całą winą za niezrealizowanie programu Solidarne państwo. W tej grze przoduje PiS robiąc co można, żeby Samoobrona wypowiedziała te magiczne słowa. Poza tym Lepper będąc w koalicji może poprzez swoich ludzi zarządzać realizowanie zobowiązań PiS na rzecz Samoobrony oraz LPR, które mogą doprowadzić co najmniej do zwiększenia deficytu. Są to zobowiązania, których tak na prawdę PiS nie jest w stanie zrealizować nie niszcząc budżetu, a zarazem całej tej otoczki sukcesu polskiej gospodarki. Nie realizując tego Samoobrona i LPR mogą spokojnie powiedzieć społeczeństwu: widzicie, to my chcemy realizować program Solidarne państwo, a Kaczyński tego nie chce. To stawia Kaczyńskiego w bardzo trudnej sytuacji, jeśli nie sytuacji bez wyjścia. Tak wiec gra toczy się dalej, są listy, konferencje, oświadczenia itd… Nie ma decyzji, więc szopka trwa dalej.

 

  drukuj   prześlij na email

  powrót   w górę
  Wasze komentarze
 

  Udział dziennikarzy w politycznej szopce jest wiodący! [ 1 ]

(~Dick, 06-08-2007 18:33)

Opis: Niedobrze się robi na widok dziennikarzy goniących za byle kretynem po sejmowych korytarzach i gdzie tylko się da! Wetknięcie takiemu debilowi mikrofonu w gębę to szczyt sukcesu! Co on tam bełkocze to już nie ma znaczenia! A potem na każdym programie analiza tego bełkotu, wymyślanie wariantów i gdybanie o sens tego chłamu! Ludzie!-oszczędźcie nam tego!!! Większość Was nie słucha! A jak już bezmyślnie gapi się na tę szarpaninę, to i tak z niej nic nie pojmuje. Dla niej wyrocznią jest Rydzyk i po jego za przeproszeniem "myśli" będą głosować! To Wy dziennikarze robicie vipów z tych debili, przez stałe pokazywanie ich w mediach. Wy utwierdzacie ten durny elektorat w przekonaniu, że taki wał jednak cuś tam znaczy, bo na telewizyi go cięgiem się ogląda! Zajmijcie się jakąś wartościową stroną polityki, choćby edukacją tej "masy wyborczej" w kierunku racjonalizacji osądów i wariantowości wyborów, a także skutków glupoty wyborczej!

 

Copyright by (C) 2007 by e-Polityka.pl - Biznes - Firma - Polityka. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Kontakt  |  Reklama  |  Mapa Serwisu  |  Polityka Prywatności  |  O nas


e-Polityka.pl